Prezydent Bronisław Komorowski podkreślał w "Sygnałach Dnia" w radiowej Jedynce, że należy wzajemnie uczyć się szacunku dla odmiennych tradycji rodzinnych, odmiennych tradycji środowiskowych, a nie wypychać się nawzajem.
Może Cię zainteresować Prezydent w radiowych "Sygnałach Dnia" Bronisław Komorowski wskazywał, że do udziału w Marszu "Razem dla Niepodległej" zaprasza różne środowiska polityczne. - Trzeci raz idziemy "Razem dla Niepodległej", podkreślam słowo: razem. Do udziału w marszu zapraszamy i zapraszaliśmy zawsze wszystkich, którzy chcą świętować razem w sposób radosny, nie przeciwko sobie, ale w imię dumy z niepodległości, w imię radości, że jesteśmy ludźmi wolnymi - zaznaczył.
Prezydent mówił również, że atrakcjami marszu będą historyczny czołg Renault FT-17 z 1920 r. oraz odrestaurowany cadillac Józefa Piłsudskiego, którego postać zagra aktor Daniel Olbrychski.
Może Cię zainteresować
Odrestaurowana limuzyna Marszałka Piłsudskiego
Pytany o środowiska, które świętują oddzielnie wskazywał, że każdy ma prawo, to jest demokracja, a być może także potrzeba serca tych ludzi, żeby indywidualnie albo we własnym środowisku zaznaczyć szczególny stosunek do tego święta. - Chodzi o to, aby nie było awantur, nie było spotykających się pochodów sobie wrogich - zaznaczył.
Prezydent pytany o apele, by 11 listopada nie składał kwiatów przed pomnikiem Romana Dmowskiego, powiedział, że należy uznać za równoprawne tradycje obozu narodowego, który wtedy w 1918 roku odegrał ogromną rolę w budzeniu świadomości narodowej, aspiracji państwowych, odzyskiwaniu niepodległości.
- Ten, kto tego nie rozumie po prostu nie zna historii Polski. To nie znaczy, że wszyscy mamy mieć takie same sympatie, utożsamiać się z tym samym obozem - mówił Bronisław Komorowski. Dodał, że on i jego rodzina mają tradycje konserwatywno-piłsudczykowskie.
- Ale szanuję i lewicowe tradycje niepodległościowe, i prawicowe - zaznaczył.
- Na tym polega zamysł, aby uczyć się wzajemnie szacunku dla odmiennych tradycji rodzinnych, odmiennych tradycji środowiskowych, a nie wypychać się nawzajem - podkreślił Bronisław Komorowski.