Prezydent Bronisław Komorowski zapowiedział, że czas jaki będzie miał na decyzję dotyczącą zmian w OFE wykorzysta na głęboką analizę ich zgodności z konstytucją. Ocenił, że przyjęte rozwiązania są raczej neutralne z punktu widzenia emerytów.
- Mam swoje 21 dni, które wykorzystam dla głębokiej analizy skutków zmian w systemie OFE. Będę analizował to przede wszystkim od strony konstytucyjności - powiedział prezydent w Polsat News w rozmowie z Dorotą Gawryluk.
Może Cię zainteresować
"Trzeba określić strategię w realiach powileńskich"
Bronisław Komorowski na pytanie, czy po przyjętych w piątek przez Sejm zmianach w OFE przyszli emeryci będą mieli lepiej odparł: - Tego nie jestem pewien. Ale wydaje mi się, że jedno warto zbadać i to jest przedmiotem badania przez Kancelarię, czy się nie pogorszą warunki emerytalne. Wydaje się, że to jest zmiana na chwilę obecną niewpływająca w sposób istotny - ani negatywnie, ani pozytywnie na emerytury dzisiaj i w przyszłości - powiedział.
Pytanie bardzo poważne - według prezydenta - brzmi, czy tworzony w tej chwili zarys obowiązującego nowego systemu emerytalnego jest optymalny. - Wydaje mi się, że trzeba szukać - jeśli się chce doprowadzić do zmian w systemie OFE tak poważnych - nowych rozwiązań, bardziej nowoczesnych. Z mojego punktu widzenia to nie jest krok pozytywny, to jest być może wymuszony przez sytuację, ważne, że nie przynosi pogorszenia dla sytuacji emerytów, to jest bardzo ważne - ocenił.
Ocenił, że trzeba powiedzieć wszystkim w Polsce, że przyszłość naszych emerytur będzie zależała nie tylko od rozwoju gospodarczego Polski, ale również od naszej pracy.
- Trzeba sprawdzić, czy te zmiany w systemie OFE nie pogorszą systemu emerytalnego, dziś mogę powiedzieć z ogromną dozą prawdopodobieństwa i z daleko idącym przekonaniem, że nie. To raczej są zmiany neutralne z punktu widzenia przyszłości i teraźniejszości emerytów - uważa Bronisław Komorowski.
Prezydent zapowiedział też, że będzie sugerował rozpoczęcie szybkich prac nad strategicznym zamysłem całościowego systemu emerytalnego, uwzględniającego też bardziej nowoczesne formy zabezpieczeń emerytalnych. - Być może jest to kwestia rozbudowy III filaru. Oceniam te zmiany, jako krok wstecz z punktu widzenia reformy systemu emerytalnego Polski, przed którym stoimy cały czas, ale oceniam, jako działanie, które po pierwsze nie zaszkodzi emerytom, a po drugie, które w moim przekonaniu jakoś już jest rozstrzygnięte, bo jest wpisane w budżet - wskazywał.