Menu rozwijane

10 maja 2014
Wywiad prezydenta dla dziennika "Bild" (1)
Wywiad prezydenta dla dziennika "Bild" (2)
Wywiad prezydenta dla dziennika "Bild" (3)
Wywiad prezydenta dla dziennika "Bild" (4)
o1686874720.jpg
o513770589.jpg
o786013396.jpg
o963197956.jpg

W rozmowie z dziennikiem „Bild” prezydent Bronisław Komorowski podkreślił, że stawką obecnego konfliktu na Ukrainie jest przyszłość Europy i zaapelował do Europy o wsparcie dla Ukrainy.

- Sytuacja jest niebezpieczna, stawką jest przyszłość Europy - powiedział prezydent w wywiadzie, który ukazał się w sobotnim wydaniu niemieckiego dziennika.

- Jeśli Rosja zacznie wyznaczać w Europie nowe granice, kontynent pogrąży się w kryzysie zaufania - ostrzegł polski prezydent. Jak zaznaczył, prezydent Rosji Władimir Putin niszczy polityczną konstrukcję, którą przez dziesięciolecia budowaliśmy.

Bronisław Komorowski wyznał, że napawa go niepokojem kreowanie Putina przez Rosjan na bohatera narodowego. - Widać, jak wiele szowinizmu i nacjonalizmu tkwi w rosyjskim społeczeństwie - powiedział prezydent, wskazując w tym kontekście na język używany przez rosyjskich polityków, z którego przebrzmiewają wyniosłość i groźby.

Zdaniem prezydenta Komorowskiego mieszkańcy Niemiec, którzy wyrażają zrozumienie dla działań Putina i uważają, że rozszerzenie NATO i UE nastąpiło zbyt szybko i bez porozumienia z Rosją, zapominają, że w ostatnich latach tylko dlatego mogli spać spokojnie, gdyż granice zewnętrzne NATO uległy przesunięciu, z Odry w Niemczech, na Bug, będący polską rzeką graniczną na wschodzie.

Prezydent zaznaczył, że nie ma zrozumienia dla ludzi, którzy poszukują pokojowych rozwiązań w Afryce czy też innych miejscach na świecie, nie znajdując równocześnie żadnego słowa potępienia dla brutalnej i agresywnej polityki Rosji na Ukrainie.

W rozmowie z "Bildem" prezydent Komorowski zaapelował do krajów Europy o wsparcie dla Ukrainy. - Nie możemy bezczynnie przyglądać się, gdy tuż przed naszym progiem inne państwo szantażowane jest całą brutalnością militarnej przemocy - powiedział prezydent, zastrzegając, że nie oznacza to akceptacji dla wszystkich zjawisk na Ukrainie. - Lepiej już teraz gasić ogień, aniżeli czekać aż wielki pożar przeniesie się na inne państwa - napomniał prezydent.

Bronisław Komorowski zaznaczył, że ma mało zrozumienia dla sposobu, w jaki wielu Niemców postrzega dzisiaj Rosję. - Powstaje wrażenie, że niektórzy politycy w Niemczech poszukują takiej drogi w polityce zagranicznej, która dla nas Polaków jest trudna do zaakceptowania – ocenił prezydent Komorowski. Jak podkreślił, znalezienie pokojowego rozwiązania dla Ukrainy przybliżyłoby perspektywę wzrostu i dobrobytu dla narodów Mołdawii i Gruzji, a w przyszłości także dla narodu rosyjskiego. (PAP)