Trzeba doskonalić obecny system emerytalny - ocenił prezydent Bronisław Komorowski, dodając, że oprócz wieku o przejściu na emeryturę powinien decydować też staż pracy. Poprawianie systemu - tak, rozwalanie - nie - podkreślił w rozmowie "Trzech na jednego".
Wtorkowy wywiad został zorganizowany wspólnie przez telewizję Polsat, Program 1 Polskiego Radia i dziennik "Rzeczpospolita".
Reforma emerytalna
- Nie mówi się wyborcom, co by było, gdyby nie było reformy. Zmniejszyłyby się emerytury - zaznaczył, dodając, że zmniejsza się liczba Polaków, którzy pracują, a zwiększa tych, którzy oczekują godziwej emerytury.
Ocenił, że w sytuacji kryzysu demograficznego decyzja rządu o podwyższaniu wieku emerytalnego to najlepsze rozwiązanie z dostępnych. W opinii prezydenta, cofnięcie reformy oznaczałoby, że emerytury będą się zmniejszały.
- Trzeba zadbać o godziwe emerytury. Nie można obciążać młodego pokolenia nadmierną pracą i płaceniem większych składek. Musimy solidarnie wszyscy trochę więcej pracować, żeby emerytury nie podlegały katastrofie w przyszłości - uważa Bronisław Komorowski.
Jego zdaniem trzeba doskonalić obecny system. Powiedział, że staż pracy nie odgrywa takiej roli, jaką powinien. Jak dodał, jest grupa osób, które pracują od 16 roku życia i muszą czekać aż do 67 roku czekać, aż osiągną wiek emerytalny. - Szukamy w Kancelarii Prezydenta rozwiązania, które pozwoliłoby stworzyć bardziej elastyczne zasady, żeby nie tylko wiek był jedynym wyznacznikiem momentu przejścia na emeryturę, ale też staż pracy - zapowiedział.
Podkreślił także, że Kancelaria Prezydenta przygotowuje takie rozwiązania, które by pozwoliły na doubezpieczanie się młodych pracowników i były dostępne oraz atrakcyjne nie tylko dla najzamożniejszych, ale także dla średnio zamożnych.
- Te dwa kierunki są do pogodzenia z zasadniczym kierunkiem reformy systemu emerytalnego, z jego logiką dotychczasowego funkcjonowania. To jest poprawianie sytemu - zaznaczył Bronisław Komorowski.
In vitro
Pytany o kwestię in vitro mówił, że w jakiejś mierze scena polityczna, nie społeczeństwo, dzieli się na radykałów i polityków racjonalnych. - W sprawach trudnych jedni szukają kompromisu politycznego uwzględniając odmienne wrażliwości, a inni chcą zawsze postawić na swoim - dodał.
- Nie ma nikt moralnego prawa odmawiania innym szczęścia ze względu na to, że chcą metodą in vitro mieć dziecko - ocenił. Jego zdaniem próba karania więzieniem za stosowanie tej metody jest przejawem radykalizmu, fundamentalizmu i niezdolności do kompromisu.
Prezydent zapowiedział, że będzie stosował zasadę, o której mówił abp Józef Michalik, żeby szukać "większego dobra, a nie mniejszego zła".
Pytany, czy podpisze ustawę odpowiedział, że to parlament będzie decydował o jej kształcie. - Jeżeli będzie ona dobra, to ją podpiszę. I jeśli będzie "większym dobrem", to na pewno ją podpiszę - zaznaczył.
Polityka prorodzinna
Prezydent podkreślił, że po raz pierwszy od dziesiątek lat udało się zbudować w Kancelarii Prezydenta kompleksowy program naprawy sytuacji w polityce rodzinnej, aby uzyskać efekt przełamania kryzysu demograficznego.
Zaznaczył, że program "Dobry Klimat dla Rodziny" jest wszechstronny, w jego ramach mieszczą się działania prezydenta, rządu, samorządów, organizacji pracodawców, związków zawodowych, organizacji pozarządowych. - Dzięki współpracy udało się uzyskać bardzo wiele. Nigdy w poprzednich latach nie udało się uzyskać tak wiele, jak teraz - akcentował. Wskazywał m.in. na wydłużenie urlopów rodzicielskich oraz większą dostępność ulg na dzieci, z których skorzysta milion rodzin.
Bronisław Komorowski przypomniał także inicjatywę Kancelarii Prezydenta dotyczącą zmian w Kodeksie pracy, której celem jest większa elastyczność w zakresie urlopów rodzicielskich. - To nic nie kosztuje, tylko trzeba było to wynegocjować z pracodawcami, z rządem, związkami zawodowymi, organizacjami pozarządowymi. I się udało - podkreślił.
Dodał, że także Kartę Dużej Rodziny też udało się wprowadzić na zasadzie zgody i współpracy. Zwrócił uwagę, że postało 300 kart samorządowych, a zwieńczeniem jest karta ogólnopolska. - To jest prawdziwy sprawdzian zdolności do organizowania współdziałania - mówił.
Prezydent zapowiedział, że rozwinięciem programu "Dobry Klimat dla Rodziny" ma być program "Dobry Start dla Młodych".