Menu rozwijane

22 maja 2012
Wywiad prezydenta dla Polsat News udzielony w Chicago (1)
o385897021.jpg

Prezydent Bronisław Komorowski w wywiadzie dla Polsat News powiedział, że Polska nie chce z góry zapowiadać swojego poziomu zaangażowania w przyszłą misję afgańską już po wyjściu wojsk z tego kraju pod koniec 2014 roku.

- Dziś udało uzyskać to - co nie było wcale takie oczywiste i jasne - że misja NATO w Afganistanie kończy się w sposób definitywny z końcem 2014 r., a przyszła ewentualna misja nie nie będzie miała charakteru bojowego - powiedział prezydent, w wywiadzie udzielonym w Chicago.
  Może Cię zainteresować Prezydent dla Polsat News po szczycie NATO w Chicago

Dodał, że polscy żołnierze będą wracali wówczas do kraju i trzeba zadbać, stworzyć możliwości dróg, komunikacji, tak, aby bezpiecznie i łatwo dotarli do Ojczyzny.

- Co będzie w ramach przyszłej misji natowskiej - mówił Bronisław Komorowski - to będzie przedmiotem twardych rozmów: kto, ile może dać, na jakich zasadach.

Zdaniem prezydenta, wydaje się, że najbardziej sensowna jest partycypacja w szkoleniu, przygotowaniu afgańskich sił bezpieczeństwa do samodzielnego funkcjonowania.

Prezydent zwrócił uwagę, że łatwiej się rozpoczyna takie misje, jak ta w Afganistanie, niż się je kończy. - To jest naprawdę bardzo kosztowna misja - ocenił.

- Ile i na jakich zasadach jesteśmy skłonni łożyć na Afganistan to będzie przedmiotem dyskusji. Nie chcemy z góry zapowiadać poziomu polskiego zaangażowania - podkreślił Bronisław Komorowski.

- Stawiamy problem w sposób jednoznaczny. To dla nas jest wybór: czy chcemy pieniądze przeznaczać na działanie armii afgańskiej, czy też może lepiej je wydać na inne formy pomocy rozwojowej dla tego kraju już o charakterze cywilnym - wyjaśnił.

Może Cię zainteresować Podsumowanie szczytu NATO w Chicago Spotkania z prezydentami Francji i Ukrainy

Prezydent podsumowując efekty szczytu powiedział, że Polsce zależało i zależy, aby Sojusz potwierdzał swoimi konkretnymi decyzjami wagę art. 5. Traktatu Waszyngtońskiego, a więc wspólnego zobowiązania do obrony terytoriów krajów członkowskich Sojuszu, także terytorium Polski.

Bronisław Komorowski wskazywał, że chodzi o konkretne decyzje, takie jak np. ćwiczenia do wykonania ewentualnego - bardzo niechcianego, ale koniecznego dla bezpieczeństwa Polski - planu ewentualnościowego; wykonanie zadań związanych z wyposażeniem sił zbrojnych, z istnieniem realnych sił przeznaczonych dla wsparcia m.in.na terytorium państwa polskiego. - Sprawą bardzo istotną jest planowanie rozwoju Sojuszu, jego poszczególnych systemów, tak, aby były przydatne do obrony krajów NATO, w tym Polski - to dotyczy m.in. tarczy antyrakietowej - ocenił.

W opinii prezydenta, Polska była zainteresowana i jest dziś usatysfakcjonowana tym, że zostały podtrzymane decyzje o budowie tarczy antyrakietowej tak, że będzie ona zdolna do zwalczania także hipotetycznie możliwych zagrożeń naszego terytorium.

Prezydent powiedział też o swoich rozmowach ws. zniesienia wiz dla Polaków. - Rozmawiałem już dzisiaj z kongresmanem demokratą, będę rozmawiał z senatorem republikaninem, którzy kierują tymi działaniami, zmierzającymi do tego, aby parlament Stanów Zjednoczonych zgodnie przegłosował korzystne dla Polaków prawo - powiedział Bronisław Komorowski.

Przypomniał też, że prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama, złożył publiczną deklarację, że do wyborów w Stanach Zjednoczonych sprawa likwidacji niedobrego dla Polaków systemu wizowego będzie rozwiązana. -Oczywiście oprócz trzymania za słowo prezydenta Stanów Zjednoczonych staramy się także mobilizować siły tak, aby mu pomóc - mówił prezydent.

Pytany o rozmowę z prezydentem Ukrainy Wiktorem Janukowyczem powiedział, że dotyczyła najpoważniejszego problemu, jakim jest perspektywa europejska Ukrainy. - Niewątpliwie dorobek w postaci wynegocjowanych i parafowanych umów stowarzyszeniowych i o strefie wolnego handlu między Ukrainą i UE jest zagrożony - ocenił.

Na pytanie o deklarację prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, że jego ugrupowanie nie ma zamiaru zakłócać Euro 2012 odpowiedział: Bardzo się cieszę, apelowałem o to do wszystkich środowisk politycznych i związkowych.

- Cieszę się, że taka deklaracja pada, bo wszyscy chcielibyśmy, aby Euro 2012 było to świętem sportu, a nie polityki w Polsce, na Ukrainie i cieszyło nas wszystkich. Warto przynajmniej na krótko wszystkie spory w obszarze politycznym - jeśli nie zlikwidować, to zawiesić - zaznaczył Bronisław Komorowski.