Zadaniem numer jeden jest ustabilizowanie państwa ukraińskiego, w czym Polska może pomóc, ale muszą to zrobić sami Ukraińcy wykazując się mądrością, odwagą i umiejętnością rozwiązywania problemów - powiedział Prezydent RP Bronisław Komorowski w Polskim Radiu Katowice.
Prezydent powiedział, że wtorkowa Rada Gabinetowa była poświęcona nie polskiej reakcji na bieżące wydarzenia na Ukrainie, tylko próbie usystematyzowania, ułożenia w logiczną całość zamysłu pomagania Ukrainie w niełatwej drodze do jej modernizacji, tak, aby pomagając Ukrainie pomagać jednocześnie sobie.
Może Cię zainteresować
"Rada Gabinetowa potwierdza wspólne myślenie o Ukrainie"
Podkreślał, że Polska wpiera reformę samorządową na Ukrainie. Powtórzył też, że pracuje zespół prezydencko-rządowo-samorządowy pod przewodnictwem Marcina Święcickiego.
- Polska ma świetne doświadczenia, które także pozwalają rozwiązywać różne często napięte relacje z mniejszościami narodowymi poprzez samorząd, przez wspólne zarządzanie jakimś obszarem - zaznaczył.
- Dla nas powodzenie reformy samorządowej na Ukrainie to szansa na ustabilizowanie tego kraju, na wydobycie nowych źródeł energii tego społeczeństwa, na umocnienie współpracy pomiędzy polskimi miastami, regionami oraz na wyciągnięcie z tego korzyści w przyszłości -wymieniał Bronisław Komorowski.
Wskazywał także, że ważnym obszarem jest rozwinięcie wsparcia małych i średnich przedsiębiorstw na Ukrainie. - Chcemy pomóc pomagając sobie jednocześnie, dając szanse dla polskich firm na przyszłość - zaznaczył.
Prezydent pytany o rolę Rosji w regionie ocenił, że Rosja jest w tej chwili raczej źródłem problemów, a nie sposobem na ich rozwiązywanie jeśli chodzi o Ukrainę. - Chcielibyśmy, żeby się zmieniła rola Rosji tym regionie i do tego namawiamy. Zadaniem numer jeden jest zmniejszenie aspiracji rosyjskich do działania destabilizującego Ukrainę - zaznaczył.
- Wszyscy byśmy chcieli widzieć Rosję jako kraj współtworzący ład w tym regionie, ale nie kosztem suwerenności państw sąsiednich, w tym wypadku Ukrainy - dodał Bronisław Komorowski.
Ocenił, że w interesie całego cywilizowanego świata leży, aby powstrzymać pokusy, przed którymi stoi Rosja rozwiązywania kwestii politycznej natury presją militarną.
- Wszystkim zależy nie na tym, aby Rosję ukarać, czy zepchnąć na margines, ale na tym powstrzymać przed kontynuowaniem metody działania, którą widzieliśmy na Krymie w stosunku do innych części naszego regionu - zaznaczył prezydent. Ale - jak dodał - za łamanie porządku politycznego, za łamanie zasad przez każde państwo opinia międzynarodowa powinna karać a nie nagradzać.