Odłożenie jałtańskiego szczytu Europy Środkowej przez władze Ukrainy to dobra decyzja - ocenił doradca prezydenta ds. międzynarodowych prof. Roman Kuźniar. Jak dodał, strona polska oczekiwała takiej decyzji.
- To jest dobra decyzja, dobra dla wszystkich - dla Kijowa i dla wszystkich tych, którzy się tam wybierali - powiedział we wtorek dziennikarzom prof. Kuźniar po konferencji plenarnej podsumowującej Strategiczny Przegląd Bezpieczeństwa Narodowego.
- Życzymy Ukraińcom sukcesów, a ten szczyt nie wyglądał na sukces. W związku z tym była to słuszna decyzja i przyłączamy się do niej. Uważamy, że została podjęta w dobrej wierze także z punktu widzenia stosunków Kijowa z krajami Europy - zaznaczył doradca prezydenta.
- Widzę same pozytywne aspekty tej decyzji, której - powiem szczerze - oczekiwaliśmy - dodał prof. Kuźniar. Według niego, gospodarze szczytu mogli spodziewać się szczerości w ocenie traktowania przez władze Ukrainy b. premier Julii Tymoszenko.
Może Cię zainteresować Rozmowa prezydentów Polski i Ukrainy
- Mamy nadzieję, że to pierwszy sygnał zmian, że do naszych partnerów w Kijowie dociera przesłanie, z którym próbuje dotrzeć do nich prezydent Komorowski, że sposób w jaki władze ukraińskie traktują byłą premier będzie miał niedobre konsekwencje dla stosunków Kijowa z Europą, dla pozycji międzynarodowej Ukrainy. Myślę, że ta prawda, którą prezydent Komorowski głosi od wielu miesięcy zaczyna docierać do naszych partnerów w Kijowie - zaznaczył prof. Kuźniar.
Prezydent Ukrainy poinformował w telefonicznej rozmowie polskiego prezydenta o przełożeniu zaplanowanego spotkania w Jałcie. Bronisław Komorowski zaapelował do prezydenta Wiktora Janukowycza o znalezienie rozwiązań umożliwiających postęp w sprawie Julii Tymoszenko.
(inf. własna, PAP)