Menu rozwijane

31 lipca 2012
Pierwsza Dama na koncercie chopinowskim w Cadogan Hall (1)
Pierwsza Dama z wizytą w Londynie (2)
Pierwsza Dama z wizytą w Londynie (3)
Koncert Laureatów XVI Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina Pawła Wakarecego i Marcina Koziaka (4)
Koncert Laureatów XVI Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina Pawła Wakarecego i Marcina Koziaka (5)
Pierwsza Dama na koncercie chopinowskim w Cadogan Hall (6)
Koncert Laureatów XVI Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Fryderyka Chopina Pawła Wakarecego i Marcina Koziaka (7)
o42772635.jpg
o1065034813.jpg
o2015864681.jpg
o1213691008.jpg
o1894368752.jpg
o1194914739.jpg
o264080602.jpg

Małżonka Prezydenta RP Anna Komorowska we wtorek wieczorem w Londynie wzięła udział w koncercie utworów Fryderyka Chopina, nad którym objęła honorowy patronat. Koncert, zorganizowany w ramach Igrzysk XXX Olimpiady w Londynie przez Stowarzyszenie im. Ludwiga van Beethovena we współpracy z Polskim Komitetem Olimpijskim, Narodowym Instytutem Fryderyka Chopina i Instytutem Adama Mickiewicza, nawiązuje do idei starożytnych igrzysk, podczas których konkurowali nie tylko sportowcy, lecz również muzycy.

W sali koncertowej Cadogan Hall wystąpili Paweł Wakarecy i Marcin Koziak, którzy brali udział w XVI Międzynarodowym Konkursie Pianistycznym im. Fryderyka Chopina. W programie była m.in. etiuda "Rewolucyjna", polonezy i mazurki.

- Konkursy artystyczne towarzyszyły zawodom sportowym od czasów starożytnych. Maraton Chopinowski jest jedną z kulturalnych imprez towarzyszących obecnym igrzyskom XXX Olimpiady - powiedziała Anna Komorowska.

Po koncercie Wakarecego i Koziaka gościom rozdano okolicznościowe znaczki pocztowe wyemitowane z okazji igrzysk olimpijskich w Londynie przez Pocztę Polską.

Środowe przedpołudnie Pierwsza Dama  spędzi wśród polskich wioślarzy nieopodal Eton pod Windsorem. Konkurencje wioślarskie odbywają się na jeziorze Dorney.

Na pytanie, komu kibicuje, Anna Komorowska odparła, że „wszystkim polskim lekkoatletom. Nie mam swoich faworytów, ponieważ historia olimpiad pokazuje, że faworytom nie udaje się powtórzyć sukcesu, a największe emocje budzi zwycięstwo sportowca, na którego nikt nie stawia”. (PAP, inf. własna)