Menu rozwijane

04 czerwca 2014
Toast za wolność na pl. Konstytucji w rocznicę wyborów 4 czerwca (1)
Toast za wolność na pl. Konstytucji w rocznicę wyborów 4 czerwca (2)
Toast za wolność na pl. Konstytucji w rocznicę wyborów 4 czerwca (3)
Toast za wolność na pl. Konstytucji w rocznicę wyborów 4 czerwca (4)
Toast za wolność na pl. Konstytucji w rocznicę wyborów 4 czerwca (5)
Toast za wolność na pl. Konstytucji w rocznicę wyborów 4 czerwca (6)
Toast za wolność na pl. Konstytucji w rocznicę wyborów 4 czerwca (7)
Toast za wolność na pl. Konstytucji w rocznicę wyborów 4 czerwca (8)
o1534514775.jpg
o1531908757.jpg
o368012839.jpg
o2133344971.jpg
o593875742.jpg
o1924222005.jpg
o139104529.jpg
o2056831201.jpg

Małżonka Prezydenta RP Anna Komorowska, minister Irena Wóycicka oraz Henryk i Ludwika Wujcowie, a także prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz wzięli w środę po południu udział w symbolicznym toaście za wolność przed dawną kawiarnią "Niespodzianka" na pl. Konstytucji w Warszawie.

Ta legendarna kawiarnia była w 1989 r. siedzibą sztabu wyborczego Solidarności. To właśnie w tym lokalu mieszkańcy stolicy dowiadywali się o wynikach pierwszych częściowo wolnych wyborów z 4 czerwca tego roku.

Pierwsza Dama, która przybyła na uroczystość z wnuczkiem, wyraziła swoją radość, że "jesteśmy razem, ta tradycja nie ginie, spotykamy się, świętujemy i cieszymy razem". - Nikt tu nas nie skrzykiwał, tylko przyszliśmy z potrzeby własnych serc. Cieszmy się nie tylko tą pogodą, ale tym naszym 25-leciem, tym co nam się udało i myślmy o tym, co trzeba jeszcze poprawić. Wszystkiego dobrego, radujmy się - mówiła Anna Komorowska.

Jak zaznaczyła, nawiązując do wizyty Baracka Obamy w Polsce, "potrafiliśmy się przejrzeć także w cudzych oczach, to nam bardzo pomaga". Dodała, że toast wzniosłaby za to, "żebyśmy się coraz bardziej lubili, coraz lepiej umieli współpracować i jeszcze lepiej umieli cieszyć".

Działaczka opozycji demokratycznej Ludwika Wujec, zanim wzniosła toast, zwróciła się do licznie zebranych mieszkańców, by "z wdzięcznością pomyśleli o tych, którzy nam to święto w dużym stopniu przygotowali, a których już z nami nie ma".

Wzniosła również toast za "rozszerzenie się obszarów wolności, za wolną i bezpieczną Ukrainę oraz za tych wszystkich, którzy urodzili się 4 czerwca, w szczególności za prezydenta Bronisława Komorowskiego". Zebrani przed "Niespodzianką" odśpiewali potem wspólnie "Sto lat".

Jej mąż, z którym wspólnie działali w opozycji, obecnie doradca prezydenta Henryk Wujec zaznaczył, że "duch Solidarności jest wśród nas i świętujemy 25 lat wolności". Przypomniał słowa papieża Jana Pawła II, że "wolność jest nie tylko dana, ale i zadana". - Myślę, że te słowa powinniśmy zapamiętać kiedy się rozejdziemy. Bo święto się skończy, a praca na rzecz wolnej Polski i nowych 25 lat, które następcy na pewno będą czcili, musi być zrobiona. Wolność to jest zadanie do odnowy, do pracy, do realizacji ideałów Solidarności – powiedział Henryk Wujec.

Podkreślił, że po wyborach najpierw czuł ulgę, że nie przegrali, a potem radość z powodu tak dużego poparcia, "którego nikt się nie spodziewał". - Teraz chciałbym, żeby ci młodsi poczuli, że to jest fundament i powinni zrobić z tego fundamentu jakiś wspaniały gmach - zauważył Henryk Wujec. (PAP, inf. własna)