- Na pewno będę tu wracała, bo to miejsce wywołuje wiele wspomnień - mówi o Europejskim Centrum Solidarności Anna Komorowska w wywiadzie dla Radia Gdańsk. Pierwsza Dama towarzyszyła Prezydentowi RP w uroczystym otwarciu gdańskiego muzeum.
- To miejsce jest dla wszystkich. Ma bardzo dużą wartość edukacyjną. Dla tych, którzy to przeżyli i patrzą na to z perspektywy swojego życia, ale przede wszystkim dla ludzi, którzy nie mają tych doświadczeń - powiedziała Małżonka Prezydenta RP. Może Cię zainteresować "Europejskie Centrum Solidarności to niezwykłe miejsce"
Pierwsza Dama opowiadała także o swojej wizycie w Szkole Podstawowej nr 6 im. Antoniego Abrahama w Gdyni , gdzie uczestniczyła w inauguracji roku szkolnego.
Pytana o problematykę polskiej rodziny i przyczynę niskiej liczby urodzeń, odpowiedziała: „Cała trudność polega na tym, że kobiety mają mniej dzieci niż by chciały”.
Pierwsza Dama opisała wielopłaszczyznowość tego problemu, wymieniła problemy na rynku pracy, zmiany kulturowe i społeczne. Przyznała, że ten problem wymaga działania na wszystkich szczeblach. O pracy władz lokalnych powiedziała: Ważne jest zwracanie uwagi na projekty, które ułatwią i pomogą, zwrócą uwagę na życie rodzinne w danej miejscowości. Natomiast w kwestii zmian ustawowych, podkreśliła wagę zmian opodatkowania dla rodzin wielodzietnych.
- To na pewno się nie stanie z poniedziałku na wtorek. Istotne jest tutaj poczucie bezpieczeństwa i eksponowanie wartości, które łączą się z rodziną - podsumowała.
Pytana o możliwość powołania kobiety na stanowisko premiera Anna Komorowska odpowiedziała: „Mamy już takie doświadczenie, Pani Suchocka była już premierem, więc dlaczego nie? Tutaj liczą się jednak kompetencje, a nie płeć”.
- Wierzę, że to będzie dobry czas i dla Unii i dla Polski - zakończyła Anna Komorowska.