O tym, jak ważne jest poczucie bezpieczeństwa dla kobiet na rynku pracy i… dla dzieci w domu w wywiadzie udzielonym miesięcznikowi „Dziecko” mówi Anna Komorowska, Małżonka Prezydenta RP.
Jak to jest być matką w Polsce? Co jest w tym łatwego, a co trudnego? Czy coś nas wyróżnia, in plus albo in minus, na tle innych krajów?
Anna Komorowska: Macierzyństwo nie ma narodowości, matką się jest bez względu na kraj pochodzenia czy zamieszkania. Oczywiście każde państwo ma swoją politykę prorodzinną, inne warunki socjalne, ideologiczne, kulturowe, które determinują styl życia w nim. Jednak te uwarunkowania nie mają, a przynajmniej nie powinny mieć, wpływu na to, co w macierzyństwie najważniejsze – na uczucia łączące matkę z dzieckiem. W Polsce zrobiono dużo, żeby ułatwić młodym ludziom podjęcie decyzji o posiadaniu potomstwa. Uważam jednak, że ciągle jest jeszcze wiele do zrobienia. Trzeba inspirować rozwiązania wspierające młode mamy. Dlatego też bez wahania objęłam swoim patronatem plebiscyt „Firma Przyjazna Mamie”, gdyż jest to inicjatywa, która w doskonały sposób promuje dobre praktyki pracodawców. Niezwykle ważne jest bowiem, żeby zapewnić kobietom poczucie bezpieczeństwa – że po urodzeniu dziecka będą mogły wrócić do pracy i godzić opiekę nad dzieckiem z obowiązkami zawodowymi.
Czy mąż pomagał Pani w wychowywaniu dzieci? Jeśli tak, to jak się Państwo dzielili obowiązkami?
Wspólnie podjęliśmy decyzję o posiadaniu dzieci i wspólnie je wychowywaliśmy. Nie było jednak sztywnego podziału obowiązków. Każde z nas doskonale wyczuwało, co powinno zrobić. Znakomicie się w tym uzupełnialiśmy.
Co Pani pomagało wytrzymać w rodzinnym młynie? Czy miała Pani jeszcze kogoś do pomocy? Jak radziła sobie Pani w chwilach matczynych kryzysów?
Świadomie podjęliśmy decyzję o tym, że to ja zostanę z dziećmi w domu. Dlatego też w naturalny sposób spędzałam z nimi najwięcej czasu. Jednakże nigdy nie traktowałam tego jako poświęcenia, rezygnacji z własnych pasji ani kariery zawodowej. Bywały chwile, kiedy wspierały mnie babcie naszych dzieci, czasami studentki, młode dziewczyny szły z nimi na spacer. Wtedy miałam chwilę tylko dla siebie, dzięki czemu mogłam naładować akumulatory. Bo w mądrym wychowaniu nie chodzi o to, by całkowicie skupić się na dzieciach, zapominając o sobie, ale by znaleźć czas na realizację swoich pasji, gdyż tylko człowiek, który ma poczucie własnej wartości, będzie w stanie dać dzieciom to, co najcenniejsze.
Co jest najważniejsze w wychowywaniu dzieci?
W wychowaniu najważniejsza jest miłość, ale nie może to być miłość bezrefleksyjna. Rodzice nie mogą zatracić się w wychowaniu dzieci. Ważne, żeby młody człowiek czuł się kochany, ale nie powinien być otoczony „kloszem” bezpieczeństwa. Niezwykle ważne jest stworzenie klimatu spokoju, bezpieczeństwa, ciepła, tolerancji, żeby dziecko stało się świadome swoich zalet, ale by jednocześnie potrafiło dostrzec swoje słabe strony. Gdy jest akceptowane przez bliskich, łatwiej mu pogodzić się ze swoimi ograniczeniami, a dzięki temu łatwiej nauczy się radzić sobie w życiu.
Teraz pracuje Pani jako Pierwsza Dama. Jak tę pracę udaje się łączyć z rolą Mamy?
Bardzo żałuję, że nie mogę spędzać z moimi dziećmi i wnukami tyle czasu, ile bym chciała, ale nadal staramy się chronić to, co najważniejsze, to jest życie prywatne. Mimo wielu obowiązków staramy się spędzać ze sobą jak najwięcej czasu. Bardzo ważne i cenne jest to, że nasze dzieci mają siebie nawzajem, wspierają się, pomagają sobie. To z całą pewnością jest wielką wartością dużej rodziny.