Menu rozwijane

11 grudnia 2006
11 grudnia 2006 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński spotkał się z prezesami najwyższych organów kontroli państw UE, krajów kandydujących oraz Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, którzy obradują w Warszawie w ramach dorocznej sesji Komitetu Kontaktowego NOK.
W spotkaniu udział wzięli m.in. Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej, Komisarz ds. administracji, audytu i przeciwdziałaniu korupcji Siim Kallas, Prezes INTOSAI Arpad Kovacs oraz Prezes Najwyższej Izby Kontroli RP Mirosław Sekuła.

Przekazujemy treść wystąpienia Prezydenta RP:

„Szanowni Państwo!

Bardzo serdecznie witam Państwa w siedzibie Prezydenta Rzeczypospolitej. Jest mi niezmiernie miło, że mogę się tutaj z Państwem spotkać – nie tylko ze względu na to, że doceniam rolę kontroli państwowej, ale także, jak niektórzy z Państwa może wiedzą, że kiedyś kierowałem główną instytucją kontroli państwowej w Polsce. To były lata już dość odległe – lata 1992-1995, czyli przeszło 11 lat temu, ale to było niezwykle istotne doświadczenie w moim życiu. Była to druga funkcja państwowa w moim życiu, ale pierwsza, którą pełniłem przez czas dłuższy.

W Polsce NIK ma bardzo szerokie uprawnienia. Jest organem nie tylko kontroli finansowej, ale jest organem kontroli państwa jako takiego, ma bardzo dużą niezależność. Z tego punktu widzenia niewątpliwie możemy się chwalić, ale niezależnie od tego, czy Państwo reprezentujecie organy kontroli zbudowane według zasady romańskiej, czyli trybunału kontroli, czy według zasady germańskiej, czyli izby obrachunkowej – nasze rozwiązanie bliższe jest niemieckiemu – to reprezentujecie Państwo bardzo ważną część działalności każdego kraju.

Kraju bez jakichkolwiek nieprawidłowości na tym świecie nie ma i nigdy nie będzie. Z tego punktu widzenia kontrola będzie potrzebna absolutnie zawsze. Zresztą to, co jest przedmiotem Państwa pracy, to przecież nie zawsze tylko i wyłącznie sprawy związane z ludzkimi nadużyciami, ale czasem po prostu z ludzką niewiedzą, z błędami popełnianymi nieświadomie. Wszyscy wiemy, że dziś niezwykle istotną sprawą jest kontrola związana z organizacją, do której wszyscy należymy, czyli z Unią Europejską. Unijny Trybunał Obrachunkowy i jego współpraca z narodowymi organami kontroli czy kontrola wykorzystania środków unijnych to sprawy w dzisiejszej Europie niezmiernie wręcz istotne. Jeżeli chodzi o tę część Europy, którą ja reprezentuję, to w latach 90. najbardziej angażowała nas kontrola procesów transformacji gospodarczej, mówiąc bardzo wąsko – kontrola procesów prywatyzacji. Można powiedzieć, że w poważnym stopniu była to specjalność Najwyższej Izby Kontroli w tamtych latach i że swoim doświadczeniami wtedy mogliśmy się dzielić z innymi. Robiliśmy to zresztą – pamiętam konferencję, tuż przed opuszczeniem przeze mnie stanowiska szefa Najwyższej Izby Kontroli, w maju 1995 roku w Warszawie, w Hotelu Victoria. Mieliśmy bliskie kontakty z trybunałem portugalskim, z państwami Grupy Wyszehradzkiej. Co charakterystyczne, także w Wielkiej Brytanii procesy prywatyzacji były procesami wtedy bardzo istotnymi mimo, że nie musiała zmieniać nigdy ustroju, nie przeżyła okresu socjalizmu.

Dzisiaj tę rolę w dużym stopniu może odgrywać kontrola wykorzystania tych bardzo istotnych środków, jakimi są środki unijne. One mają służyć modernizacji, modernizacji w bardzo różnych dziedzinach coraz większej spójności między państwami Unii Europejskiej, ale właśnie dlatego, że są to środki olbrzymie, to z istoty rzeczy istnieje tutaj duże ryzyko. Można powiedzieć, że poziom ryzyka związany z ich wydatkowaniem jest bardzo poważny i wymaga to dokładnej kontroli, która musi być realizowana na szczeblu unijnym. W moim przekonaniu powinna też być realizowana na szczeblu narodowym. Wyrażam tutaj przekonanie szefa jednego z państw unijnych, które innych nie wiąże, ale nasze przekonanie jest właśnie takie.

Wiem, że przed Państwem obrady. Życzę wszystkiego najlepszego, owocnych obrad i pamiętajcie, że przynajmniej jeden z szefów państw europejskich to człowiek, który docenia rolę kontroli. Nie wiem, czy jestem jedynym byłym szefem kontroli, a teraz prezydentem czy też premierem, ale chyba jedynym. Stąd też, z punktu widzenia interesów organów kontroli, jestem bardzo dobrym adresatem. Myślę, że dokładnie tę sprawę rozumiem. Dziękuję bardzo.”

..................................................................................................................................................................

Zapraszamy do oglądania zdjęć z tego wydarzenia w naszej Galerii!