Minister stwierdził m.in.:
„To, co wczoraj podały niektóre media – przewodniczący Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy miał zarzucić Lechowi Kaczyńskiemu, naszemu prezydentowi, że „narusza zasady cywilizacji europejskiej, ponosząc ten temat”. Otóż pan prezydent, o czym słyszeliśmy, mówił o debacie w Europie i o ile mi wiadomo, to istotą wartości cywilizacji europejskiej jest to, że przewiduje ona zasadę wolności słowa i wolności debaty. Jeżeli usiłuje się narzucić jeden pogląd polityczny, który jest pewną poprawnością polityczną w niektórych kręgach Europy, i chce się zakneblować prawo do dyskusji, bo tutaj o to przecież chodzi, to jest to moim zdaniem właśnie sprzeczne z cywilizacją europejską. (...) I tutaj pan przewodniczący Zgromadzenia Rady Europy nie tylko, że nie kwestionuje debaty, ale jeszcze w ogóle się nie sprzeciwia tego rodzaju zmianom, a nagle atakuje coś, co przez te dwa tysiące [lat] istnienia Europy funkcjonowało i dalej funkcjonuje w państwach cywilizowanych, bo przecież chyba nikt nie powie, że Stany Zjednoczone czy Japonia są państwami niecywilizowanymi”.