Zwracając się do zebranych gości Prezydent RP powiedział:
„Panie Ambasadorze, Szanowni Państwo, Szanowni Współpracownicy!
Gościmy dzisiaj przedstawicieli Międzynarodowego Stowarzyszenia Prawników Sądowych. To powołanie szczególnie trudne, powołanie, które jest związane z funkcjonowaniem każdego na świecie państwa. Poza państwami, w których nie istnieje nawet pozór prawa jako elementu porządku społecznego. Można powiedzieć, że tylko w takich krajach, jak niektóre całkowicie zanarchizowane dzisiaj kraje Afryki, mamy do czynienia z sytuacją, w której prawnicy nie odgrywają istotnej roli. We wszystkich pozostałych przypadkach, nawet jeżeli państwo nie jest w pełni demokratyczne lub demokratyczne nie jest w ogóle – a przecież w takim niedemokratycznym i niesuwerennym państwie przeżyłem pierwsze 40 lat swojego życia będąc z zawodu prawnikiem - to i tak rola prawników jest niezwykle istotna.
Zawód prawnika, jak każdy inny, ale ten może w szczególności łączy się z wielką szansą czynienia dobra, czynienia sprawiedliwości, ale i z możliwością czynienia zła. Jeżeli ktoś jest sędzią, prokuratorem, nawet jeżeli ktoś jest adwokatem, to jego władza w stosunku do innych jest władzą bardzo dużą. Musimy sobie zdawać sprawę, że szczególnie zawody związane z sądownictwem lub szerzej, z wymiarem sprawiedliwości, rodzą olbrzymią i w sposób jedynie bardzo specyficzny kontrolowaną władzę nad innymi ludźmi. Kiedy na tej samej sali kilka razy w roku mianuję nowych sędziów - ponieważ według polskiej Konstytucji jest to przywilej prezydenta, który oczywiście musi działać na wniosek tzw. Krajowej Rady Sądownictwa, czyli działać na wniosek pewnego organu państwowego, w którym dominują sędziowie - zawsze mówię o ich olbrzymiej władzy nad ludźmi, o tym, że są władzą kontrolowaną tylko w ramach pewnej korporacji. Przecież sędziów kontrolują także tylko i wyłącznie sędziowie i jest to przykład władzy w istocie większej niż władza polityka, większej często niż władza kogoś, kto dysponuje dużą własnością. To szczególny przywilej, ale także szczególna odpowiedzialność. Z tej odpowiedzialności, jak to bywa w naszym grzesznym świecie, jedni wywiązują się lepiej, ale są też tacy, którzy wywiązują się źle. Trzeba sobie z tego w pełni zdawać sprawę. Szczególnie jeśli się jest prawnikiem, a ja z zawodu, który wykonywałem przez wiele lat swojego życia jestem prawnikiem, chociaż przede wszystkim akademickim.
Muszę powiedzieć, że gdy myślę o swoim kraju, ale też o świecie, którego częścią jest zarówno Polska jak i Stany Zjednoczone, to myślę o tym, jak pogodzić tą konieczną odrębność władzy sądowniczej z tym, żeby nie była to władza w pełni korporacyjna. Władza sądownicza musi być odrębna od innych władz - bo jest to jedna z elementarnych gwarancji zachowania demokracji, zachowania praworządności. Wiem, że w Stanach Zjednoczonych jest system, który w jakimś sensie to godzi, system związany z ławami przysięgłych, czyli powierzaniem wymiaru sprawiedliwości ludziom, którzy nie są na co dzień prawnikami. Bardzo interesuje mnie też system wyboru sędziów, bo w Polsce sędzia jest mianowany raz, na tej sali i jeżeli sam nie zrezygnuje z tej funkcji to jest nim do końca życia, tyle tylko, że swoje obowiązki może wykonywać do momentu osiągnięcia wieku siedemdziesięciu lat. Później jest sędzią w stanie spoczynku, ale w dalszym ciągu sędzią. Ale to jest jedna strona medalu. Mamy także drugą. Jest ona związana z Państwa działalnością. To jest walka o etykę zawodu prawnika, to jest walka o odpowiedzialność tego zawodu. Muszę powiedzieć, że osobiście wierzę w jakimś zakresie w tzw. rozwiązania systemowe. Stąd też, choćby dzisiaj, po zakończeniu tego spotkania będę rozmawiał z intelektualistami na temat związany z podziałem władzy na władzę sądowniczą, wykonawczą, ustawodawczą, ale może także jeszcze inne. Bo w Polsce ten problem istnieje - jest na pewno faktyczna władza mediów. W Polsce próbuje się uczynić piątą władzę z władzy banku centralnego. Ale w moim przekonaniu najlepszy system nic nie da, jeżeli ludzie nie są odpowiedni, a odpowiedni ludzie dadzą sobie radę nawet z bardzo złym systemem. Inaczej mówiąc - czynnik ludzki, czynnik związany z etyką konkretnych ludzi, z ich poczuciem moralności, z ich wewnętrznym przekonaniem, że swoją misję należy wykonywać uczciwie i zgodnie z przyjętymi zasadami - to jest dla mnie rzecz najważniejsza. Ale nie kryję, że też i najtrudniejsza do ukształtowania.
Działalność Państwa jest działalnością niezwykle pożyteczną, ważną, taką, która przynosi rezultaty nie z godziny na godzinę, nie z dnia na dzień, ale w dłuższej perspektywie. Tego Państwu chciałem życzyć, dziękując jeszcze raz za spotkanie.”