19 września 2007 r., w Pałacu Prezydenckim, Lech Kaczyński, Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wziął udział w naradzie.
Otwierając spotkanie Prezydent RP powiedział:
„Szanowni Państwo.
Polska ostatnich dwóch lat to Polska szybkiego rozwoju gospodarczego, spadku bezrobocia – tempo zaskoczyło wszystkich. Ja mówię w tej chwili o oficjalnych danych, one choćby dzisiaj są kwestionowane. Według tych danych, które przedstawia prasa, które zresztą w jakimś zakresie przedstawiają także dane Unii Europejskiej, bezrobocie jest niższe, ale według tych najbardziej pesymistycznych danych, bezrobocie w ciągu niespełna dwóch lat spadło z poziomu 17,6 na 12,2 procent, a przedtem już też nieco spadło, bo maksymalny poziom przekraczał 19 procent. Jest szybki, ponad 6-procentowy rozwój gospodarczy, są duże inwestycje, jest w ogóle wzrost stopnia inwestycji, bardzo znaczny. Inaczej mówiąc, sytuacja gospodarcza Polski jest dobra. Mamy także pierwszy od lat silny, realny wzrost płac, i to przy spadku bezrobocia.
To są dane bardzo optymistyczne. Ale mamy też i problemy. Kiedy Polska przystępowała do Unii i przekonywano naszych rodaków, naszych obywateli do tego, żeby głosować za owym przystąpieniem, to jednym z istotnych argumentów było otwarcie rynków pracy. Jak wiadomo, tylko niektóre z krajów otworzyły rynki pracy od razu. Ale mimo wszystko możliwości się bardzo poszerzyły i Polacy z tego skorzystali na skalę, którą mógłbym określić jako większą od przewidywanej. W tej chwili według obliczeń, nie do końca precyzyjnych, około miliona dwustu tysięcy Polaków pracuje za granicą. To są ludzie młodzi. Przeciętna wieku to 26 lat, więc jeżeli odniesiemy się do pewnej grupy wiekowej w Polsce, to bardzo znaczny jej procent w tej chwili pracuje za granicą. I idzie tu o ludzi już dorosłych, zupełnie dorosłych, a z drugiej strony, można powiedzieć, obdarzonych bardzo dużymi siłami. I to jest zjawisko, które może niepokoić. Nie sama wolność wybierania miejsca pracy – bo między innymi po to wstąpiliśmy do Unii Europejskiej – tylko rozmiary tego zjawiska dziś, w Polsce września roku 2007.
Ci ludzie, którzy pracują za granicą, pracują na różnych stanowiskach. Mamy grupę wybitnych specjalistów, w szczególności młodych menadżerów, którzy pracują w wielkich międzynarodowych korporacjach, mamy grupę ludzi dobrze wykwalifikowanych, którzy zdołali zdobyć zatrudnienie zgodne z ich kwalifikacjami – można powiedzieć, że usprawniają te kwalifikacje za granicą. Ale też jest bardzo znaczna grupa osób, która ma kwalifikacje, ale pracuje poniżej nich za granicą. To jest już zjawisko nie tak korzystne. Trzeba sobie z tego zdawać sprawę. I to jest, powtarzam, bardzo znaczna grupa osób. Ta grupa powinna być nieporównanie mniejsza. Szczególnie w warunkach, gdy w Polsce w sposób oczywisty, jeżeli chodzi o specjalistów różnych dziedzin, brakuje w tej chwili pracowników. Nawet jeżeli przyjąć, że dzisiejsze stwierdzenia medialne, iż w Polsce bezrobocia w ogóle nie ma, są przesadzone, bo bezrobocie w Polsce jest, choć być może istotnie na skalę znacznie niższą, niż 12 procent. Ale bez wątpienia takie zjawisko w Polsce występuje. Natomiast są zawody, w których jest głęboki deficyt, jeżeli chodzi o ilość osób, którym oferuje się pracę i ilość osób chętnych do tej pracy, która jest dużo niższa. Dlatego też jest zadaniem naszego państwa zachęcanie do powrotu młodych, a także będących w średnim wieku Polaków, którzy podjęli pracę za granicą. Oczywiście, jeżeli wśród osób, które podjęły pracę za granicą, zdarzają się także osoby starsze, to je również zachęcamy do tego, żeby wracały. To jest jasne.
Ja, jako Prezydent Rzeczypospolitej, nie realizuję bezpośrednio władzy, która w Polsce należy do rządu. Natomiast w ramach swoich konstytucyjnych kompetencji mam prawo do podejmowania różnego rodzaju inicjatyw i chciałbym tego rodzaju inicjatywom, mającym na celu powrót jak największej liczby Polaków do kraju, patronować. Stąd dzisiejsza narada. Stąd też próba zreasumowania tego, co jest robione już w tej chwili, bo są podejmowane różnego rodzaju działania, w szczególności w Wielkiej Brytanii, Irlandii, Niemczech, Holandii, Norwegii, we Włoszech, Hiszpanii, czyli w tych krajach, w których Polaków jest stosunkowo najwięcej. A na pierwszym miejscu jest dzisiaj Wielka Brytania. Powstaje jednak pytanie – czy są możliwe inne jeszcze rozwiązania, dalej idące. Polska ma konstytucję o określonej treści i na przykład ta konstytucja może być dla niektórych, cennych moim zdaniem rozwiązań, pewną przeszkodą. I tą przeszkodą, nawet można się domyślać, w niektórych sprawach jest. Ale to nie zwalnia tych, którzy rządzą, od tego, żeby szukać jak największej ilości rozwiązań i tych rozwiązań będziemy szukać.”
Podczas spotkania dyskutowano na temat założeń programu „Powrót”, którym objęte będą osoby powracające do kraju z emigracji zarobkowej. W naradzie wzięli udział m.in.: Michał Kamiński Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Anna Fotyga, Minister Spraw Zagranicznych, Nelli Rokita Doradca Prezydenta RP, przedstawiciele Parlamentu i rządu oraz organizacje pozarządowe, z przedstawicielami „młodej emigracji” z Irlandii i Wielkiej Brytanii.
Po spotkaniu odbyła się konferencja prasowa z udziałem Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego oraz Joanny Kluzik - Rostkowskiej, Minister Pracy i Polityki Społecznej. Podczas spotkania z dziennikarzami, podsumowując naradę Prezydent RP powiedział:
„My nikomu w Unii Europejskiej – a należymy do Unii Europejskiej – nie chcemy zabraniać wyboru takiego miejsca pracy i zamieszkania, jakie w ramach Unii sobie wybierze. To jedna z podstawowych zasad Unii. Mamy jednak prawo zachęcać do powrotu – i chcemy to czynić. Mamy dzisiaj pakiet rozwiązań – będzie Pani Minister o tym mówiła – które mają przede wszystkim charakter informacyjno-edukacyjny. Kancelaria Prezydenta w ciągu najbliższych 4-6 miesięcy będzie też pracowała nad pakietem instytucjonalnym rozwiązań ustawowych, mieszczących się w granicach ustawy zasadniczej – bo to jest pewien problem – które by mogły w większym stopniu zachęcić do powrotu tych Polaków, którzy w tej chwili przebywają za granicą.
Oczywiście, cały problem jest skomplikowany. Narada w dużym stopniu zmieniła się w naradę na temat problemu dzisiejszej „młodej emigracji”. To były problemy, głównie związane z edukacją – żeby było jasne, przede wszystkim związane z edukacją w języku polskim, działania w tym kierunku są podejmowane. Zabierali w tej sprawie głos przedstawiciele Ministerstwa Edukacji, przedstawiciele Senatu. Były też wypowiedzi przedstawicieli organizacji pozarządowych, aktywnych w tej dziedzinie. Ale oczywiście w tej dziedzinie te działania należy zwiększać, intensyfikować. To są problemy emigracji, czyli tych, którzy są za granicą, natomiast naszym głównym celem jest to, aby jak największa ilość tych osób w najbliższych latach powróciła do Polski.
Były takie badania, przytaczał je Pan Profesor Stelmachowski, dotyczące emigracji w kraju, w którym mamy jej najwięcej – czyli Wielkiej Brytanii, w której około jednej piątej Polaków chce pozostać, mniej więcej taka sama ilość zdecydowanie chce wrócić, około 60 procent się waha, nie ma jeszcze jasnej opcji. Trzeba oddziaływać na te 60 procent. Ta jedna piąta wróci na pewno, to są ludzie, którzy są przekonani, że ich miejsce jest w kraju. Skoro ta jedna piąta podjęła decyzję, pewnie nie wróci, choć niektórzy być może tę decyzję zmienią. Trzeba przekonać jak największą ilość osób z tych 60 procent, że ich miejsce jest w kraju – i to możliwie najszybciej.
Kancelaria Prezydenta, podobnie jak w innych sprawach, takich jak np. sprawa bezpieczeństwa w ruchu drogowym – tutaj przede wszystkim to rola Biura Bezpieczeństwa Narodowego – będzie podejmowała działania, które nie będą polegać tylko na naradach, chociaż narad będzie więcej, ale również na konkretnych propozycjach rozwiązań ustawowych. Raz jeszcze powtarzam: one nie zostaną przedstawione parlamentowi w ciągu najbliższych tygodni, tylko w ciągu najbliższych miesięcy, ale bez wątpienia przedstawione zostaną. A niezależnie od tego będę zachęcał rząd Rzeczypospolitej, żeby te działania, o których będzie już mówiła Pani Minister, były prowadzone jak najbardziej, jak najintensywniej i to nie zważając na gorący okres polityczny w naszym kraju.”