Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński powołał z dniem 4 grudnia 2007 roku na stanowisko Sekretarzy Stanu w Kancelarii Prezydenta Ryszarda Legutko, a także Małgorzatę Bochenek, dotychczasowego Podsekretarza Stanu w Kancelarii Prezydenta.
Zwracając się do zebranych Prezydent RP powiedział:
„Panie i Panowie Ministrowie, Szanowni Państwo, Współpracownicy, Członkowie Rodzin osób mianowanych,
Dzisiaj mamy dwie nominacje. Jedna z nich jest po prostu awansem związanym z niezmiernie ciężką pracą, bardzo efektywną, w ciągu prawie dwóch lat. Od stycznia 2006 roku współpracuję z Panią Małgorzatą Bochenek jako Podsekretarzem Stanu. Małgorzata zorganizowała cały pion związany z bieżącą informacją dla Prezydenta. Ten pion – czego chciałem pogratulować nie tylko szefowej, ale także pani dyrektor i wszystkim pracownikom zespołu – pracuje niezmiernie efektywnie. I ma jedną zaletę z punktu widzenia głowy państwa, czy szefa rządu całkowicie nie do przecenienia – mianowicie olbrzymi stopień dyspozycyjności. Nigdy nie miałem kłopotów, żeby z tym zespołem, z jego szefową, niezależnie czy to jest sobota, czy niedziela, czy normalny dzień tygodnia, niezależnie od tego, jaka jest pora, nawiązać kontakt. Jest to cecha nie do przecenienia, za którą bardzo chciałem podziękować. Awans Pani Minister jest więc niejako, spóźnioną zresztą, odpłatą za znakomitą pracę w Kancelarii. Trzeba zwrócić uwagę, że koleżanka odpowiada także za sprawy kontaktów ze służbami niejawnymi, co oczywiście jest zadaniem i odpowiedzialnym, i niezmiernie delikatnym. I z tego zadania wywiązuje się również znakomicie.
Jeżeli chodzi o Pana Profesora Ryszarda Legutkę, to jest byłym ministrem edukacji i jest wybitnym specjalistą w dziedzinie filozofii politycznej, społecznej, ma utrwaloną pozycję w polskim świecie naukowym, ale na tym się jego talenty nie wyczerpują. Bardzo sprawnie funkcjonuje jako publicysta, czy nawet felietonista. Takich osób jest niewiele w naszym kraju. Jego nominacja ma wzmocnić nasze, istniejące już dotąd, i to w formie zinstytucjonalizowanej stosunki z elitami intelektualnymi przez tak zwane spotkania lucieńskie, których odbyło się już dwanaście. Tu chciałem raz jeszcze podziękować byłej Podsekretarz Stanu, obecnie Pani Poseł Lenie Dąbkowskiej-Cichockiej za jej blisko dwuletnią pracę. Dzisiaj chcemy tą współpracę jeszcze rozszerzyć na inne środowiska, które nie są ściśle związane z najszerzej pojętymi naukami humanistycznymi i społecznymi. I to jest zadanie Pana Profesora Legutki, który jako Sekretarz Stanu będzie miał lepsze podstawy instytucjonalne do tego, żeby te zadania realizować. Jestem też głęboko przekonany, że współpraca między Panem Ministrem, a Panem Prezesem Kleiberem, który jest moim doradcą, ułoży się jak najlepiej. Pan Profesor jest czołowym przedstawicielem polskiej humanistyki, najszerzej pojętej, czołowym przedstawicielem polskich nauk ścisłych i technicznych jest z kolei Profesor Kleiber. Znakomicie się tutaj uzupełniają, ale w innych rolach, bo przecież na co dzień Pan Profesor Kleiber jest prezesem Polskiej Akademii Nauk, co jest wystarczająco absorbującym zajęciem.”