15 czerwca 2007 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej był gościem VII Zjazdu Gnieźnieńskiego, odbywającego się pod hasłem „Człowiek drogą Europy”. Prezydentowi towarzyszył Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Maciej Łopiński.
Przed otwarciem wydarzenia Prezydent spotkał się z Sekretarzem Stanu Stolicy Apostolskiej Kardynałem Tarcisio Bertone. Podczas pierwszej części Zjazdu Lech Kaczyński wygosił przesłanie do jego uczestników.
W przesłaniu wygłoszonym do uczestników Zjazdu Prezydent RP powiedział:
„Eminencjo Księże Kardynale, Ekscelencjo Księże Arcybiskupie, Ekscelencjo Księże Arcybiskupie Nuncjuszu, Ekscelencje Księża Biskupi naszego rzymskiego wyznania i innych wyznań, Szanowny Panie Rabinie, Szanowni Państwo!
Oczywiście temat dzisiejszej konferencji, Zjazdu w istocie, jest tematem, który da się omawiać z wielu punktów widzenia. Jest to bowiem temat niezmiernie wręcz pojemny. Wszyscy z tej racji mamy tutaj swoje powinności, mamy duchownych, uczonych, zarówno w sutannach jak i świeckich, mamy osoby wyznania katolickiego, a także innych chrześcijańskich, również wyznania judaistycznego i islamskiego. To spotkanie intelektualne, modlitewne i artystyczne będzie miało obraz wielce złożony, skomplikowany, wielostronny. Ja przyjeżdżam tutaj jako głowa naszego państwa, jako polityk. Chciałbym o sprawie, która jest przedmiotem Zjazdu powiedzieć kilka słów z tego punktu widzenia. Europa jest dzisiaj w okresie, można powiedzieć, pewnej gorączki. Dni wręcz dzielą nas od co najmniej próby podjęcia jednoznacznych czy prawie jednoznacznych już decyzji dotyczących nowego kształtu instytucjonalnego. Jestem osobiście najgłębiej przekonany, że czy teraz, czy chwilę później, ale ten nowy kształt zostanie przyjęty. Nowy kształt Unii Europejskiej, która niewątpliwie wymaga reformy, i która obejmuje większość naszego kontynentu, acz jednak nie całość - to jest wyzwanie pierwsze. Drzwi do Unii Europejskiej, jeżeli istotnie ma być ona europejska, powinny pozostać otwarte. Oczywiście należy spełnić warunki, przewidziane także przez Unię i o tym będzie w tym miejscu najwięcej mowy, także warunki dotyczące kwestii aksjologicznej: kwestii związanych z prawami człowieka, ale pod tym warunkiem droga powinna być otwarta dla wszystkich w imię podstawowych wartości europejskich właśnie, humanistycznych, związanych z człowiekiem - w imię solidarności.
I jest drugi zasadniczy aspekt, który być może nie ma bezpośrednio politycznego charakteru, ale który, jak myślę, będzie przedmiotem obrad obecnego Zjazdu i będzie przedmiotem szerokiej i owocnej dyskusji w całej Europie - to jej kształt moralny. Powtarzam - kwestią polityków jest zbudowanie kształtu instytucjonalnego. Myślę, że ten cel zostanie osiągnięty, a ta realna solidarność dzisiaj polega nam tym, że skoro my już jesteśmy w środku, to inni niech nadmiernie długo czekają albo nawet nie pojawią się nigdy. Myślę, że to zadanie, choć niewątpliwie znacznie później, to jednak również zostanie zrealizowane. Ale przecież wiemy, mówił o tym ksiądz biskup przełożony kościoła augsburskiego w Polsce, Europa to kontynent, gdzie postępuje sekularyzacja, laicyzacja i spór o Europę to nie tylko spór o kształt instytucjonalny, nie tylko spór o szerokość, o prawo wejścia, ale także spór o to, jaka Europa będzie w przyszłości. Czy ta droga, którą dzisiaj znaczna część kontynentu idzie, a którą ja ze swojego punktu widzenia, jako człowiek, jako katolik i jako prezydent naszego państwa oceniam negatywnie, jest już bliska kresu - bo przecież w naszej historii zdarzała się niejedna ślepa uliczka - czy może nie, czy może będzie to postępować naprzód. Mam nadzieję, że nie, oczywiście ta nadzieja może się wiązać z postulatem końca tolerancji, która jest utrwaloną cechą naszej kultury europejskiej cywilizacji, a więc tutaj musimy znaleźć miejsce dla tych, którzy cały wymiar ludzkiego świata widzą tylko i wyłącznie tu, którzy nie uznają w żadnym tego słowa znaczeniu innej, tej niewidzialnej w naszej doczesnym życiu rzeczywistości. Oni są, oni byli i oni będą. Idzie o to, na ile świat wartości chrześcijańskich, także wartości związanych z innymi religiami, potrafi kształtować podstawowy ruch europejskiego życia. To jest zadanie dla polityków już tylko w pewnym, niezbyt szerokim zakresie – oni powinni potrafić stworzyć odpowiedni kształt instytucjonalny, przestrzegając jednak zasady tolerancji. To jest zadanie przede wszystkim dla ludzi Europy. Dla tych, którzy tutaj żyją, myślą, podejmują decyzje dotyczące każdego człowieka, bo drogą Europy jest humanizm – tego w zasadzie prawie nikt nie kwestionuje.
Droga Europy to droga człowieka. Powstanie jednak pytanie, o jaki typ humanizmu chodzi? Jeżeli dobrze rozumiem przesłanie tego Zjazdu, a jestem o tym przekonany, to chodzi tutaj o taką drogę człowieka, która nie przekreśla Boga, nawet jeżeli w tego Boga nie wierzymy wszyscy tak samo. Myślę, że po pierwsze jest to problem prawdy, ale problem prawdy w sferze politycznej na pewno rozstrzygany być nie może. Ale to także sprawa pełnego wymiaru człowieka, który - w większości przynajmniej przypadków - jest istotą teocentryczną, taką która Boga potrzebuje, która potrzebuje rzeczywistości innej niż ta, którą widzimy, rzeczywistości trwalszej a przede wszystkim nieporównanie doskonalszej. Dopóki wiara w to w większości z nas nie zniknie, dopóty będziemy przekonani, że nasze czyny tu, na Ziemi będą przedmiotem jakiejś oceny - nawet jeśli jest to ocena nieogarnienie miłosierna, to jestem przekonany, że możemy tutaj stworzyć świat rzeczywiście ludzki, humanistyczny, przyjazny konkretnemu człowiekowi – to jest moje podstawowe przesłanie dla tych, którzy dziś w Europie, może nie w Polsce, ale w Europie, niejednokrotnie walczą o wartości związane z religią chrześcijańską, ale także z innymi religiami.”
..................................................................................................................................................................
Zapraszamy do oglądania zdjęć z tego wydarzenia w naszej Galerii!