Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej postanowieniem z dnia 9 sierpnia 2007 r. nadał pośmiertnie Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski profesorowi warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych Ludwikowi Antoniemu Maciągowi za wybitne zasługi dla kultury polskiej oraz za osiągnięcia w pracy artystycznej. W uroczystościach żałobnych w kościele pw. Opatrzności Bożej w Wesołej w dniu 16 sierpnia b.r. wziął udział doradca Prezydenta RP Andrzej Klarkowski, który w imieniu Prezydenta RP przekazał Order rodzinie.
***
Ludwik Antoni Maciąg, Pseud. „Sas”. Po uzyskaniu matury złożył dokumenty na Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie. Plany studiowania przerwał jednak wybuch wojny. Ukończył podchorążówkę AK i na wiosnę 1944 r. znalazł się w oddziale partyzanckim „Zenona” w 34 pp. AK. Służył w zwiadzie konnym. Brał udział m.in. w akcji osłonowej przerzutu do Anglii fragmentów pocisku V2, a także w podjęciu 7 lotników amerykańskich z zestrzelonego przez Niemców bombowca. Przez cały czas swojej służby znajdował czas na rysowanie, tworząc w ten sposób niezwykłą dokumentację leśnego życia partyzantki czasów okupacji. Po demobilizacji oddziału „Zenona” Ludwik Maciąg ukrywał się przed NKWD i zatrudnił się w stadninie koni w Janowie Podlaskim jako leśniczy i masztalerz. W końcu udało mu się jednak dostać do Akademii Sztuk Pięknych – najpierw w Krakowie, a następnie przeniósł się do Warszawy. Został asystentem prof. Tadeusza Kulisiewicza, a potem adiunktem na Wydziale Malarstwa u prof. Michała Byliny. Z czasem uzyskał tytuł profesora nadzwyczajnego i zwyczajnego. Był też dziekanem wydziału malarstwa warszawskiej ASP w latach 1969 – 1972. Jego prace znajdują się m.in. w Muzeum Narodowym i Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie, a także w Bibliotheque Nationale w Paryżu, Galerii Folkestone i Cassel Galerry w Anglii. Tworzył również ilustracje do książek, projektował znaczki pocztowe, zajmował się grafiką, gobelinami, rzeźbą i plakatami. Zainspirował upamiętnienie miejsca związanego z osobą Krzysztofa Kamila Baczyńskiego - nieistniejącą już gajówkę „Giziewiczka”, gdzie poeta przyjeżdżał na szkolenia wojskowe AK.
Zmarł w wieku 87 lat