16 października 2007 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wręczył akty powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego. Sędziowie złożyli wobec Prezydenta RP ślubowanie.
Podczas uroczystości Prezydent RP Lech Kaczyński powiedział:
„Szanowni Panowie Prezesi,
Członkowie Krajowej Rady,
Szanowni Ministrowie, Doradcy,
A przede wszystkim szanowne Panie i Panowie sędziowie,
Szanowne rodziny,
Po raz czternasty w ciągu roku i dziewięciu miesięcy powołuję kolejną już grupę sędziów. Łącznie znacznie ponad tysiąc osób. Wskazuje to na dynamiczny rozwój tego nie tyle zawodu, co stanu. Bo sędzia to nie jest zawód. To jest jeden ze stanów w naszym kraju. Ze względu na ogrom władzy, którą Państwo macie w swych rękach, a także na ogrom niezależności, nieznanej w jakichkolwiek innych zawodach, jeżeliby sędziego uznać za zawód i w końcu także ze względu na specyficzne usytuowanie, ze względu na pewność pełnionej funkcji a także pewność okresu po zakończeniu jej pełnienia to również w Polsce w zasadzie innym zawodom nie jest znana. Tutaj można dopatrywać się pewnej analogii z zawodem prokuratora. To wszystko, o czym mówię, to także miara Państwa odpowiedzialności. Odpowiedzialności, za to, żeby istotnie wymierzać sprawiedliwość zgodnie z przepisami prawa i swoim bezstronnym sumieniem. Tego życzę Państwu w pierwszym rzędzie. Życzę Państwu oczywiście także powodzenia w życiu zawodowym, spotkania, jak najszybciej po raz kolejny na tej sali a także powodzenia w życiu prywatnym, bo przecież jesteście wszyscy normalnymi ludźmi, którzy mają to życie. Po raz drugi w trakcie nominacji sędziowskiej powołuję do godności sędziego dwie osoby, które są połączone węzłem małżeństwa. Bardzo serdecznie gratuluję. Tak było i przed trzema tygodniami. Dzisiaj mamy szczególnie dużą grupę z sądów szczególnych, nie specjalnych - bo jak wiadomo, takich konstytucja zabrania - ale sądów szczególnych, jakimi są wojewódzkie sądy administracyjne. Wiemy wszyscy, że sądownictwo administracyjne, które istniało w postaci Naczelnego Trybunału Administracyjnego w okresie międzywojennym, odrodziło się w Polsce późno, w roku 1989, ale jeszcze w okresie poprzedniego ustroju. Tam zdobywało pierwsze swoje szlify, można powiedzieć, że zajmowało się czymś, co my wtedy pewna grupa młodych, czy stosunkowo młodych prawników nazywała małą praworządnością. Małą, bo państwo, które nie jest państwem demokratycznym, w którym ta sama władza, to samo gremium decyduje w sposób swobodny zarówno w decyzjach władzy wykonawczej jak i ustawodawczej, a czasami i sądowniczej - choć to już nie na co dzień – nie może być do końca praworządne z istoty rzeczy. Ale to nie oznacza, że dorobek Naczelnego Sądu Administracyjnego lat 80. można całkowicie odrzucić. Pewnych rzeczy wtedy dokonano. Dokonano ustaleń istotnych, dotyczących na przykład hierarchii źródeł prawa. To w tym okresie ostatecznie przestano mylić instrukcje czy zarządzenie nie mające podstawy w ustawie z zarządzeniem, które ma taką podstawę, czy tym bardziej rozporządzeniem. Wprowadzono zasadę dominacji ustawy. Przełamano tzw. doktrynę prof. Rozmaryna, skądinąd wybitnego prawnika, ale też niezwykle zręcznego interpretatora ówczesnej Konstytucji w kierunku pozostawiania jak najszerszej swobody administracji, jeżeli idzie o stanowienie praw. To były poważne osiągnięcia, jednak prawdziwa działalność Naczelnego Sądu Administracyjnego zaczęła się po roku 1989, a nowa konstytucja nakazała dwuinstancyjny tok postępowania przed sądami administracyjnymi, czego wynikiem jest powstanie Wojewódzkich Sądów Administracyjnych. Praca sędziego Sądu Administracyjnego jest nieco odmienna od pracy sędziego Sądów Powszechnych. Jest równie ważna, ale dotyczy spraw troszkę innych. Chciałbym Państwu życzyć, żebyście skutecznie kontrolowali praworządność funkcjonowania administracji, a przede wszystkim, żeby razem z Naczelnym Sądem Administracyjnym umacniać jednolitość reguł działania administracji, co w Waszym przypadku – szanownych Pań i Panów sędziów - oznacza takie samo stosowanie, czyli takie samo interpretowanie przepisów prawnych, niezależnie od tego w jakim miejscu i czasie. Oczywiście odbywa to się w ramach obowiązywania tej samej ustawy czy rozporządzenia. Myślę, że nasz czas powinien, uwzględniając oczywiście wymogi wykładni systemowej – bo czasem zmiana kontekstu systemowego wpływa na znaczenie normy w sposób oczywisty – być czasem wykładni bardziej statycznej niż dynamicznej. To lepiej umacnia państwo. To zwiększa pewność obrotu prawnego. I wiem, że Naczelny Sąd Administracyjny, razem z Panem Prezesem Trzcińskim, jego zastępcami, czyni niemało, żeby tak się stało. Chciałbym, żeby te działania były jeszcze skuteczniejsze, jeszcze szybsze. I w Państwa działalności tego najserdeczniej życzę.
Mamy dzisiaj też grupę osób, które od lat już pełnią funkcję sędziego, od lat należą do tego stanu. Dziś awansowały do Sądów Apelacyjnych, do Sądów Okręgowych. W Sądzie Apelacyjnym mamy do czynienia ze swoistą dynastią, też nie ma w tym nic złego, to umacnianie w zawodzie. Państwo wiecie już dokładnie czym jest praca sędziego i życzyć mogę tylko tyle, żebyście wypełniali ją uczciwie, żebyście Państwo nie popadali w to, w co nie popaść jest niezmiernie wręcz trudno, ja sobie z tego świetnie zdaję sprawę. Nigdy w życiu nawet przez sekundę nie byłem sędzią, czy choćby asesorem, ale oceniałem ludzi jako nauczyciel. To inna sprawa, mniej istotna, zgadzam się a tym. Ale też wiem, że rzeczą w jakiś sensie normalną jest to, że jeżeli jakieś czynności podejmuje się setki, tysiące, w końcu dziesiątki tysięcy razy w życiu, to popada się w pewną rutynę i czasem zapomina się o tym, że tamta druga strona jest zainteresowana decyzją nieporównanie bardziej niż ten, kto ją wydaje. Myślę, że to największe zagrożenie nawet dla najuczciwszego sędziego. I przed tym przestrzegam, chociaż wiem, że ideału się tutaj nie osiągnie, ale chodzi o tych z Państwa, którzy sędziami zostali po raz pierwszy. Jak się domyślam, co najwyżej pojedyncze osoby nie siedziały jeszcze za stołem sędziowskim, w tym sensie, że do zawodu nie przeszły przez asesurę, tylko z innego zawodu prawniczego. Większość z Państwa wie co to znaczy sądzić i nawet czyni to już jakiś czas, rozstrzygając setki spraw. Wiecie jak odpowiedzialna to praca, wiecie jak ludzkie losy - nie tylko w sprawach karnych – od Państwa zależą. Myślę, że będziecie ten ciężar czuć. To jest ciężar, zdaję sobie z tego sprawę, ale jeżeli ktoś z wolnej, nieprzymuszonej woli, w ramach licznych zawodów prawniczych, wybiera właśnie ten, to musi sobie zdawać sprawę, ze ten ciężar będzie na jego ramionach tak długo, jak to powołanie będzie wypełniał. Ale życzę sukcesów w tym i życzę także sukcesów w życiu osobistym, zawodowym, jak najszybszych awansów. To co mówiłem do Państwa, mówię oczywiście do sędziów Sądów Wojskowych, którzy mają inny zakres działania w sensie podmiotowym, a w pewnym zakresie również przedmiotowym, gdyż koncentrują się jedynie na określonych typach spraw. Raz jeszcze chciałem życzyć wszystkiego najlepszego.”
Postanowieniem Prezydenta RP z dnia 5 października 2007 r. do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego powołani zostali:
sędziowie Wojewódzkich Sądów Administracyjnych:
Katarzyna Waleska GRZEGORCZYK-MEDER w Szczecinie
Jacek Tomasz JAŚKIEWICZ w Gorzowie Wielkopolskim
Maciej Łukasz JAŚNIEWICZ w Poznaniu
Anna KLOTZ w Bydgoszczy
Renata KUBOT-SZUSTOWSKA w Łodzi
Mirosław KUPIEC w Gliwicach
Jacek KUZA w Kielcach
Mirella Teresa ŁENT w Bydgoszczy
Elżbieta Lidia NAUMOWICZ w Opolu
Marek Waldemar OLEJNIK we Wrocławiu
Barbara Teresa ORZEPOWSKA-KYĆ w Gliwicach
Wojciech STACHURSKI w Białymstoku
Mirosław Jan TRZECKI w Gorzowie Wielkopolskim
Arkadiusz WINDAK w Szczecinie
Marta Brygida WOJCIECHOWSKA w Opolu
sędzia Sądu Apelacyjnego:
Jan Mikołaj SZACHUŁOWICZ w Warszawie
sędziowie Sądów Okręgowych:
Bożena Danuta CHŁOPECKA w Warszawie
Ewa Maria CZERNECKA-KOZAK w Nowym Sączu
Magdalena DOBRZAŃSKA w Warszawie
Ewa Agata GREGAJTYS w Warszawie
Dariusz Jan KRZYSIAK w Zamościu
Andrzej Tadeusz KURYŁEK w Warszawie
Robert OBRĘBSKI w Warszawie
Ada SĘDROWSKA w Warszawie
Beata WEHNER w Warszawie
Maria Katarzyna ZGIET-ZAWADZKA w Warszawie
sędziowie Sądów Rejonowych:
Agnieszka Maria BANASZCZYK w Łowiczu
Karolina Ewa BĄK Katowice-Zachód w Katowicach
Roman ĆWIKLIŃSKI w Kutnie
Justyna DAŁKOWSKA dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie
Michał DERELA w Kielcach
Dorota DRAB dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi
Katarzyna Małgorzata DUDEK w Jaworznie
Beata GRABEK-SZOSTEK w Bielsku-Białej
Katarzyna GULBINOWICZ w Częstochowie
Agnieszka Halina KIERKOWSKA w Kielcach
Ewa Barbara KIPER dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie
Iwona Joanna KONOPKA dla Łodzi-Widzewa w Łodzi
Tytus LEWANDOWSKI w Chorzowie
Anna Karina LIPIENIECKA w Skarżysku-Kamiennej
Paweł ŁUKASIEWICZ Katowice-Zachód w Katowicach
Agnieszka Maria PAWŁOWSKA w Skierniewicach
Ewa Karolina PULIKOWSKA w Kraśniku
Michał Paweł SIEMIENIEC we Włoszczowie
Paweł Jacek SITEK w Dąbrowie Górniczej
Bogdan Andrzej STANIEK w Kielcach
Marcin Mieczysław SZCZEPANIAK w Sierpcu
Anna Dominika TERLECKA dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi
Iwona WĄSIK-WINIARCZYK w Kielcach
Michał WINIARCZYK w Kielcach
Beata Elżbieta WŁOCH w Dąbrowie Górniczej
Paweł Krzysztof WOJAS w Kutnie
Katarzyna WYSOCZYŃSKA w Jędrzejowie
sędzia Wojskowego Sądu Okręgowego:
mjr Rafał KORKUS w Warszawie
sędziowie Wojskowych Sądów Garnizonowych:
kpt. Tomasz Adam KRAJEWSKI w Warszawie
kpt. Katarzyna Monika SZTUKIEWICZ-PIETRUS w Szczecinie