Gospodarzami spotkania był Ośrodek „Pogranicze – sztuk, kultur, narodów” wraz ze Starostą Sejneńskim i Burmistrzem Miasta Sejny.
W seminarium uczestniczyli: Ambasador Japonii w Polsce Ryichi Tanabe, Ambasador Republiki Litwy w Polsce Egidijus Meilunas, Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński, Wojewoda Podlaski Bohdan Paszkowski, Marszałek Województwa Podlaskiego Dariusz Piątkowski. Kancelarię Prezydenta RP reprezentowały: Dyrektor Biura Inicjatyw Społecznych Bożena Opioła i Dyrektor Biura Listów i Opinii Obywatelskich Grażyna Wereszczyńska.
Gośćmi specjalnymi uroczystości byli: Yoshiho Umeda – Japończyk i polski działacz opozycyjny, członek KOR i Solidarności, prof. Chiharu Inaby z Uniwersytetu Meijo w Japonii, Jadwiga Rodowicz z Departamentu Azji i Pacyfiku MSZ oraz prof. Ewa Pałasz-Rutkowska z Uniwersytetu Warszawskiego. Goście nakreślili niezwykły portret i drogę życiową Chiune Sugihary - japońskiego konsula w Kownie w latach 1939-1941, dzięki wysiłkom którego, a także dzięki całemu łańcuchowi ludzi dobrej woli zostało uratowane życie kilku tysięcy polskich obywateli pochodzenia żydowskiego. Spotkanie prowadził Krzysztof Czyżewski, Dyrektor Ośrodka Pogranicze
W imieniu Pani Minister Ewy Junczyk - Ziomeckiej p. Bożena Opioła odczytała list skierowany do uczestników seminarium.:
„Szanowni Państwo,
Spotykamy się na ziemi sejneńskiej. Tu od wieków współistniało wiele kultur. Sejny nie są miastem dużym, ale to właśnie dzięki takim małym miejscowościom udaje się wskrzesić ducha dawnej Polski. Rzeczpospolitej wielokulturowej, otwartej na historię, religię i tradycję innych narodów.
W Polsce jest takich miejsc coraz więcej. Hajnówka z Międzynarodowym Festiwalem Muzyki Cerkiewnej, która co roku przyciąga na Podlasie katolików, wyznawców prawosławia, muzułmanów, judaistów. Niewielka Zdynia z cykliczną imprezą kulturalną „Łemkowska Watra”, gromadząca społeczność łemkowską z całego świata. Krakowski Kazimierz, gdzie właśnie rozpoczął się dziewięciodniowy Festiwal Kultury Żydowskiej. Szydłów, Pińczów, Chmielnik, w których co roku odbywają się spotkania z lokalną kulturą żydowską.
Takich inicjatyw jest o wiele więcej. Zachęcają do zadawania bez lęku pytania: kim jesteś? Jakie są twoje korzenie? Takie pytania dzieliły, jeszcze niedawno ludzi na swoich i obcych, prowadziły do odrzucenia, często do nienawiści. Dziś już wiemy, że różnorodność nie musi dzielić, może i powinna wzbudzać ciekawość, łączyć. Tylko tak powstaje nowa jakość, stajemy się bogatsi, lepsi, tolerancyjni.
Nie jest więc przypadkiem, że właśnie w wielokulturowych Sejnach odbywają się uroczystości, zainspirowane przez postawę Japończyka Chiune Sugiharę. Przybysza z Dalekiego Wschodu, który przeciwstawiając się totalitarnej wojennej machinie, mógł być jednym z nas. Dla Polaków działalność Sugihary jest szczególnie ważna, ponieważ ratowani przez niego Żydzi byli obywatelami polskimi.
Podczas wojny Chiune Sugihara piastował w litewskim Kownie urząd japońskiego konsula. Ale Sugihara był kimś więcej niż zwyczajnym urzędnikiem. W pamięci ludzi zapisał się bowiem jako ten, który wielu skazanym na zagładę Żydom otworzył drzwi do wolności. Wydając w konsulacie dokumenty, które śmiało można nazwać wizami życia, ułatwił Żydom bezpieczny wyjazd przez Mandżurię do Japonii. Nic zatem dziwnego, że uratowani wspominają Sugiharę jako malakha, czyli anioła. Na rok przed śmiercią Sugihara został uznany przez Yad Vashem za Sprawiedliwego wśród Narodów Świata. Przyjmuje się, że uchronił od śmierci około sześć tysięcy osób pochodzenia żydowskiego.
Od ponad dwudziestu lat Chiune Sugihary nie żyje, dziś mówimy o nim, ponieważ jesteśmy mu wdzięczni. Młode pokolenie i my wszyscy powinniśmy pamiętać, że w czasach bestialstwa i pogardy był taki człowiek. Anioł. Cieszy mnie fakt, iż patronem Sejneńskiego Kręgu Instruktorskiego Związku Harcerstwa Polskiego będzie właśnie on, Chiune Sugihara.
Chciałabym pogratulować Fundacji „Pogranicze”, która od ponad piętnastu lat przekracza granice. Umacnia kontakty między ludźmi różnych religii, narodowości i kultur. Dziś w tej niewielkiej miejscowości na krańcu Polski słychać język japoński, litewski, hebrajski i nasz rodzimy.
To nie może być przypadek, że w niedalekiej Krasnogrudzie czerpał natchnienie wielki poeta Czesław Miłosz. To tutaj, w tych okolicach kształtowała się jego wrażliwość, empatia, stąd czerpał zadumę nad naturą i losem ludzkim”.