Menu rozwijane

28 listopada 2007

21 listopada 2007 roku Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Ewa Junczyk-Ziomecka wzięła udział w uroczystej inauguracji konferencji "Człowiek żyjący z HIV w rodzinie i społeczeństwie" zorganizowanej przez polską fundację pomocy humanitarnej „RES HUMANAE”, krajowe centrum ds. AIDS i krajowe centrum ds. przeciwdziałania narkomanii. W konferencji udział wzięli przedstawiciele organizacji pozarządowych zajmujących się problematyką HIV/AIDS, przedstawiciele samorządów, lekarze, terapeuci, ludzie nauki oraz Pani Daisy Kusztra - Prezydent Światowej Organizacji Rodzin Narodów Zjednoczonych i Pani Deborah Landey - Zastępca Dyrektora Wykonawczego UNAIDS.

Zwracając się do uczestników konferencji Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Ewa Junczyk-Ziomecka powiedziała:

„Szanowni Państwo,
na Sześćdziesiątej Sesji Zgromadzenia Ogólnego, która odbyła się na przełomie maja i czerwca 2006 roku w Nowym Jorku, głowy państw i szefowie rządów oraz ich przedstawiciele przyjęli Rezolucję oraz Deklaracje Polityczną w sprawie HIV/AIDS. Zauważyli w niej z niepokojem, że 25 lat od wybuchu pandemii AIDS wciąż mamy do czynienia z bezprecedensowym dramatem humanitarnym, który powoduje niesłychane cierpienie w krajach i społecznościach całego świata. I mimo, iż realizowane na poziomie międzynarodowym i lokalnym wieloletnie działania przyniosły pewne ograniczenie i złagodzenie skutków AIDS, to wciąż jednak HIV/AIDS stanowi globalne zagrożenie i jedno z największych wyzwań dla stabilności i rozwoju naszych społeczeństw. Przypomnijmy sobie kilka liczb: 65 milionów osób zostało zakażonych HIV, w tym 50% kobiet, ponad 25 mln osób zmarło na AIDS, a tylko w tym roku ponad 2 mln ludzi, a 15 mln dzieci zostało osieroconych na skutek AIDS. Połowa nowych przypadków zakażenia HIV dotyczy dzieci i młodzieży poniżej 25 roku życia. Szczególnie tragiczna sytuacja panuje w Afryce i w krajach ubogich, o czym z pewnością szczegółowo mówił, goszczący swego czasu u Państwa, nasz wielki pisarz Ryszard Kapuściński.

W przywołanej Deklaracji Politycznej, której Polska jest jednym z sygnatariuszy, państwa zobowiązały się do pełnej realizacji uchwalonego pięć lat wcześniej Programu, pod nazwą „Globalny kryzys – globalne działanie”. Tylko bowiem razem i solidarnie można rozwiązać dotykający ludzkość problem epidemii, tylko razem możemy poradzić sobie z problemem piętna i dyskryminacji osób zarażonych HIV/AIDS, z którym ciągle jeszcze mamy do czynienia w wielu regionach świata.

Dlatego bardzo cieszę się, że co roku, od czternastu lat, z okazji Światowego Dnia AIDS, spotykają się tu, w Warszawie ludzie wyjątkowi, którzy czynią wszystko, aby ograniczyć w Polsce – na ile to tylko możliwe – zagrożenie wirusem HIV/AIDS. Oficjalne statystyki mówią, że żyje w Polsce ponad 11 tysięcy osób zakażonych HIV i że dzięki terapii medycznej coraz mniej kobiet w ciąży, nosicielek HIV przenosi je na dziecko. I chociaż każdego dnia dwie nowe osoby zostają zakażone HIV, 60 w ciągu miesiąca i około 700 w skali roku, to mimo to – zdaniem ekspertów - należymy do tych nielicznych krajów, gdzie sytuacja jest w miarę stabilna, gdzie radzimy sobie z problemem. Tyle oficjalne statystyki. Lecz rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona. Ilu z nas obawia się zrobić test w jednym z bezpłatnych punktów? Ilu lekarzy obawia się przyjąć chorego na AIDS? Ilu Polaków nie przyznaje się, że jest nosicielami HIV, ponieważ boi się odrzucenia, wykluczenia, potępienia ze strony środowiska i utraty pracy?

Każdy z nas wie z własnego doświadczenia i z innych źródeł o dyskryminacji osób chorych na HIV/AIDS. W Polsce - jak napisał jeden z publicystów, znawców tej problematyki - w przeciwieństwie do świata, HIV wciąż nie jest chorobą lecz patologią. Trzyma się go w osobnym dziale, tam gdzie przemoc, niepełnosprawność, ludzka i losowa nędza. Zdaniem wielu, zagrożenie przychodzi od obcych, z zewnątrz. Wolimy myśleć, że w „polskim domu ludzie są zdrowi”. Chorują co najwyżej homoseksualiści i narkomani. Tak działa miejscowa biała magia, której skutkiem jest niewidzialność. Dlatego tym bardziej osoby będące tu na tej sali a także wasi poprzednicy, wykonujecie wręcz heroiczną pracę, aby pomóc osobom chorym i dotrzeć z informacją o zagrożeniach do ludzi zdrowych. Serdecznie wszystkim Państwu za to dziękuję. Ale bariery i stereotypy są ciągle silnie osadzone w polskim społeczeństwie, co potwierdzają badania OBOP-u przeprowadzone w 2005 roku. Wynika z nich, że wiedza znacznej grupy badanych Polaków jest powierzchowna i błędna. Co czwarty Polak jest przekonany, że komar może go zarazić wirusem HIV, a co trzeci, ze może się zarazić w publicznej toalecie. Mimo wielu akcji medialnych, edukacyjnych i informacyjnych wciąż 13 % Polaków uważa, ze może zarazić się HIV przez dotyk, a 10 na 100 osób myśli, że jest to możliwe przez wspólne spożywanie posiłków. Osoby zakażone HIV/AIDS borykają się z wieloma problemami natury medycznej, społecznej czy prawnej nie tylko w środowisku lokalnym, ale nierzadko mają również zakłócone relacje z najbliższą rodziną. Każdej dyskryminacji i łamaniu praw człowieka musimy się uparcie przeciwstawiać. Nie wolno go odtrącać. Ludzie chorzy, od których tak często odwracamy się ze strachem, a nie rzadko z potępieniem cierpią podwójnie. Jesteśmy im potrzebni, ponieważ znaleźli się w trudnej życiowej sytuacji a przecież chcą żyć, i pracować. Być użytecznym i dopóki będą w stanie, na ogół wszyscy chcą z siebie jeszcze coś dać w domu i w pracy. Stosunek do osób chorych, wykluczonych i niepełnosprawnych jest wyznacznikiem poziomu cywilizacji danego kraju. Troska o nich to wymierny dowód postępów humanitaryzmu. Lata badań i wysiłków naukowców spowodowały, że dziś dla osoby zakażenie wirusem HIV nie musi oznaczać szybkiego wyroku śmierci. Dostępne obecnie środki farmakologiczne znacznie przedłużają życie ludzkie. Niestety, mimo wysiłków uczonych z całego świata, wciąż nie udało się znaleźć skutecznej szczepionki. Dostępnie dziś leki nie są tanie. Dlatego mam nadzieję, że przyjęty przez poprzedni rząd Krajowy Program Zwalczania AIDS i Zapobiegania Zakażeniom HIV, opracowany na lata 2007-2011, a także planowany na jego realizację budżet, będzie przyjęty w całości, zwłaszcza że nie jest on wysoki. Z przykrością, bowiem stwierdzam, że nasz kraj znajduje się na jednym z ostatnich miejsc w Europie, jeśli chodzi o środki przeznaczone na profilaktykę AIDS. W przeliczeniu na jednego obywatela wydajemy pięć eurocentów na prewencję HIV, jak podaje European Centre for Disease Prevention and Control. A przecież pieniądze są potrzebne także na leczenie osób chorych. Sytuacja w naszym kraju może w każdej chwili ulec znacznemu pogorszeniu. Polska graniczy bowiem z regionem o najszybszym w świecie tempie wzrostu zakażeń HIV/AIDS, a rozwój epidemiologiczny tej choroby jest – jak Państwo najlepiej wiecie – bardzo trudny do przewidzenia. Jest więc o czym mówić. Mam nadzieję, że Państwa głosy na temat „człowieka żyjącego z HIV w rodzinie i społeczeństwie” będzie słyszalny nie tylko w zamkniętych salach konferencyjnych ale przede wszystkim w rodzinach i społeczeństwie. Życzę dobrych obrad, wymiany doświadczeń i dzielenia się wiedzą na temat najnowszych metod przeciwdziałania AIDS, a nade wszystko wciąż tego samego wrażliwego spojrzenia na problem i osoby chore. Gratuluję organizatorom przygotowania konferencji.”