Menu rozwijane

23 listopada 2007

22 listopada 2007 r. w godzinach popołudniowych Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński wraz z Małżonką udał się z wizytą roboczą do Gruzji. Prezydentowi towarzyszyli ministrowie Kancelarii Prezydenta RP: Szef Gabinetu Prezydenta RP Maciej Łopiński, Sekretarz Stanu Michał Kamiński i Podsekretarz Stanu Małgorzata Bochenek.

23 listopada Prezydent Lech Kaczyński spotkał się z Prezydentem Gruzji Micheilem Saakaszwilim. Obaj Prezydenci wzięli udział w odsłonięciu pomnika Prometeusza. Podczas uroczystości Prezydent RP został udekorowany Orderem Św. Jerzego. Prezydent Lech Kaczyński zwrócił się do zebranych:

„Z wielkim wzruszeniem przyjąłem to odznaczenie ze strony prezydenta narodu, który przez całe wieki opierał się rosyjskiemu imperializmowi, który od osiemnastu prawie wieków jest narodem chrześcijańskim, który po roku 1989 dał innym przykład przywiązania do wolności – kiedy walczył zresztą o nią po bolszewickiej rewolucji, na kilka lat ją odzyskał.

Dzisiaj żyjemy w innym świecie – w świecie wolnym. Ale trzeba zawsze pamiętać, że o wolność należy zabiegać i walczyć. Z punktu widzenia mojej ojczyzny najważniejsze jest to, żeby wolności było jak najwięcej, także na wschód i południowy wschód od nas. Dzisiaj to się realizuje. Ale nigdy nie dosyć zabiegów.

Chciałbym Wam najgłębiej pogratulować Waszego święta, złożyć najserdeczniejsze życzenia i przekazać wyrazy autentycznej przyjaźni od mojego narodu. Pan Prezydent mówił o oficerach gruzińskich w armii polskiej. Ten odruch ze strony Marszałka Piłsudskiego nie był przypadkowy. W Polsce po roku 1920 było wielu oficerów różnych armii, ale tylko gruzińscy i kilku azerskich mogło służyć w armii na równych prawach. To był przejaw naszej sympatii dla Was. Ta sympatia dzisiaj pozostała i przełożyła się na znakomite stosunki między nami, a także na bardzo dobre stosunki z Micheilem Saakaszwili.

Wszystkiego najlepszego!”

Po południu Prezydent RP spotkał się z przedstawicielami opozycji. Następnie złożył oświadczenie dla polskich dziennikarzy:

„Miałem dzisiaj okazję i przyjemność spotkać się dwukrotnie z Panem Prezydentem Gruzji Micheilem Saakaszwili, będę jeszcze raz się dziś z nim widział. Przed chwilą spotkałem się z przedstawicielami opozycji. Spotkałem się, wprawdzie tylko w trakcie konwencji, z panią przewodniczącą Parlamentu.

Czego dotyczyły te rozmowy? Jak Państwo się domyślacie, w największym stopniu dotyczyły problematyki związanej z przyszłymi wyborami w Gruzji i z sytuacją w tym kraju. Polska jest głęboko zainteresowana i rozwojem demokracji w Gruzji, i stabilizacją w Gruzji, i naszymi jak najściślejszymi związkami. Te związki łączą się nie tylko z sympatią, którą żywią do siebie obydwa narody, z licznymi związkami o charakterze rodzinnym – bo przecież wielu Polaków przez okres zaborów, przez Tbilisi, przez inne miasta gruzińskie, się przewinęło, że użyję tego typu sformułowania, niektórzy tu zostali – ale także z celową i konsekwentną polityką naszego kraju, szczególnie od dwóch lat, która polega na tym, żeby na południowy wschód od Polski prowadzić politykę nawiązywania jak najściślejszych stosunków. To dotyczy Ukrainy, ale także Gruzji, Azerbejdżanu, a w przyszłości być może innych państw. Jest to polityka, której żadną miarą nie chcielibyśmy zmieniać, a istotą tej polityki jest wsparcie dla aspiracji europejskich tych krajów, a więc przede wszystkim dla NATO, a w pewnej perspektywie także przynależności do Unii Europejskiej. Na kłopoty, które spotkały Gruzję, patrzymy także z tego punktu widzenia.

Chcielibyśmy, aby wszystkie strony sporu były zadowolone z przebiegu wyborów – chodzi o ich demokratyczny przebieg – tych 5 stycznia i następnych. Chodzi o to, żeby nie było wątpliwości co do tego, że Gruzja w jak największym stopniu spełnia warunki, żeby otrzymać już dokument zwany mapą, jeśli chodzi o przystąpienie do NATO i także, żeby droga europejska Gruzji do Unii była jak najkrótsza, chociaż oczywiście ta droga potrwa, zdajemy sobie z tego sprawę. Gołym okiem, wszyscy, którzy tu bywali dawniej niż dwa lata temu, widzą zmiany, zmiany na korzyść. Zmiany w wyglądzie miasta – mówię o Tbilisi. To wszystko jest bardzo istotne. Oczywiście istotne są również procesy związane z demokratyzacją. Należy przyjąć z szacunkiem decyzję Pana Prezydenta Saakaszwili o wcześniejszych wyborach, o skróceniu kadencji 5 stycznia 2008 roku. Należy przyjąć z szacunkiem tę decyzję, ale równocześnie pamiętać, że te wybory muszą się odbywać w warunkach równości między stronami.

Jeszcze raz chciałem wyrazić szacunek i sympatię osobistą dla Pana Prezydenta. Chciałbym również wyrazić przekonanie, że Gruzja w tym regionie będzie przykładem budowy obywatelskiego państwa demokratycznego.”

Prezydent Lech Kaczyński wziął również udział w spotkaniu trzech prezydentów – razem z Prezydentem Republiki Litewskiej Valdasem Adamkusem oraz Prezydentem Gruzji Micheilem Saakaszwilim. Po spotkaniu odbył się briefing, podczas którego Prezydent RP powiedział:

„Chciałbym złożyć Panu Prezydentowi, ale i całemu narodowi gruzińskiemu gratulacje z okazji święta, z okazji rocznicy wielkiego zwycięstwa, zwycięstwa rewolucji. I to jest jeden z powodów, dla których przyjechałem do Waszego pięknego kraju.

Jestem zadowolony z rozmów, które odbyłem z Panem Prezydentem, ze spotkania z Patriarchą jednego z dwóch najstarszych chrześcijańskich Kościołów na świecie. Miałem okazję rozmawiać też z przedstawicielami gruzińskiej opozycji. Tutaj sam fakt tej rozmowy jest znamienny, bo nikt mi w niej nie przeszkadzał. Niedawno, jak Państwo wiecie, w Gruzji zapadła odważna decyzja o wcześniejszych wyborach prezydenckich. Jestem najgłębiej przekonany, że ten kolejny egzamin przed własnym narodem – bo trzeba jasno powiedzieć, że wybory są w Gruzji, dla Gruzji, a wybierają Gruzinki i Gruzini, nikt inny, wszyscy inni są tylko obserwatorami – ale jednak w dzisiejszym coraz bardziej zintegrowanym świecie, już nie mówię o Europie, taki egzamin wszyscy, już nie tylko Gruzini, ale również Amerykanie, zdają także przed opinią światową, europejską i mam nadzieję, że ten egzamin wypadnie bardzo dobrze. Polska chce w tym pomóc, na ile jest to możliwe. Mówiłem przed chwilą Panu Prezydentowi, ale mówiłem to też przedstawicielom opozycji, że ostatnią instancją jest Gruzja i Gruzini. Żadne państwo na świecie, nawet najpotężniejsze, nie jest w stanie Was w tym zastąpić. Ale mam też nadzieję, że nikt zastępować nie będzie musiał, że droga, na którą Gruzja weszła, będzie kontynuowana.

Tę drogę widać w sensie fizycznym, widać na pierwszy rzut oka. Ja jestem tutaj trzeci raz w ciągu niewiele ponad roku – a nawet ten niewiele ponad rok pokazał, ile się przez ten czas zmieniło. Ale oczywiście rekonstrukcja kraju, budowanie, odnawianie jest niezwykle ważne dla życia przeciętnego obywatela – kluczowe wręcz. Ale ważne są też inne sprawy, które poszły naprzód – dzięki temu rozmawiamy dziś w innej Gruzji po „rewolucji róż”. One muszą iść naprzód dalej i jestem przekonany, że będą szły.

Demokracja nie jest łatwą szkołą. Demokracja zawsze rodzi kłopoty. Często rodzi pewne niesprawiedliwości, a zwłaszcza niesprawiedliwą ocenę tych, którzy rządzą. To zdarza się niezmiernie często i zapewniam Państwa, że pod tym względem jestem bardzo wysoce doświadczonym człowiekiem. Ale lepszego systemu od niej na świecie nie wymyślono i wątpię, żeby ktoś wymyślił. Przynajmniej w tym świecie, który znam. Tego wam chciałem wszystkim życzyć – i tym Gruzinom, którzy popierają władzę, i tym, którzy są dzisiaj w opozycji. To jest, powtarzam, rzecz całkowicie normalna, to jest immanentna cecha demokracji i nawet, jeżeli nie zawsze jest to wygodne i dla tych, którzy rządzą, i dla tych, którzy są w opozycji, to trzeba się z tym pogodzić. Jestem przekonany, że w Gruzji już tak jest i że już tak będzie. Życzę Panu Prezydentowi, któremu chciałbym jeszcze raz przekazać wyrazy swojej sympatii i szacunku – jeszcze raz wszystkiego najlepszego.”

W godzinach wieczornych Prezydent Kaczyński odleciał do Polski.

Lokalizacja