24 października 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Zwierzchnik Sił Zbrojnych, Lech Kaczyński wręczył odznaczenia wojskowe – Wojskowe Krzyże Zasługi oraz Lotniczy Krzyż Zasługi - żołnierzom zasłużonym w służbie w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, a także odznaczenia o charakterze pamiątkowym „Gwiazdy Afganistanu” oraz „Gwiazdy Iraku” żołnierzom, którzy pełnili nienagannie służbę w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego.
Dekoracja odbyła się podczas uroczystych obchodów 90. rocznicy odrodzenia Sztabu Generalnego Wojska Polskiego.
WOJSKOWYM KRZYŻEM ZASŁUGI ODZNACZENI ZOSTALI:
ppłk Przemysław Dmochowski
płk Stanisław Goździewski
płk Piotr Najda
st. chor. szt. Krzysztof Ochenduszko
płk Andrzej Szczołek
ppłk Piotr Szweda
st. chor. szt. Sławomir Witkowski
LOTNICZYM KRZYŻEM ZASŁUGI ODZNACZONY ZOSTAŁ:
ppłk Robert Gętek
GWIAZDĄ AFGANISTANU ODZNACZENI ZOSTALI:
płk Czajkowski Karol
ppłk Gawron Maciej
ppłk Pszenny Włodzimierz Wojciech *
gen. dyw. Tomaszycki Marek
GWIAZDĄ IRAKU ODZNACZENI ZOSTALI:
płk Andrzejewski Karol
mjr Chamera Mieczysław
ppłk Dawidczyk Bogdan Piotr
mjr Dominik Andrzej Jacek *
płk Florek Sławomir
gen. bryg. Mieczysław Gocuł
mjr Hołysz Norbert
ppłk Kopyś Zbigniew
mjr Krzywicki Marcin Andrzej
ppłk Kubisz Jarosław *
płk Laszczak Leszek
mjr Łuczak Sławomir Stanisław
mjr Łuksza Leszek Artur
płk Michalski Sylwester Bolesław
płk Orłowski Robert Adam
ppłk Osiński Adam Cezary
płk Ireneusz Pepłoński
ppłk Raniszewski Paweł
mjr Skubisz Andrzej
mjr Smoliński Andrzej *
płk Sobolewski Janusz
gen. dyw. Tomaszycki Marek.
Prezydent RP powiedział:
„Obchodzimy dzisiaj dziewięćdziesiątą rocznicę powstania Sztabu Generalnego Wojska Polskiego. To był w Polsce czas dziwny. Przed 11 listopada, który uważamy za rocznicę odzyskania niepodległości, w Polsce od blisko roku, od grudnia 1917, działała już nie tylko Rada Regencyjna, rodzaj głowy państwa tak zwanego Królestwa Polskiego, ale także gabinet, rząd, a mówiąc dokładniej kilka kolejnych gabinetów. To rząd Świeżyńskiego, a dokładnie Rada Regencyjna na jego wniosek, powołała takie urzędy, które są charakterystyczne dla w pełni niepodległego państwa: urząd Ministra Spraw Zagranicznych, Sztab Generalny Wojska Polskiego. Na jego czele stanął generał Rozwadowski, drugi obok marszałka Piłsudskiego bohater wojny roku 1920. Na czele sztabu stali tacy generałowie jak: Szeptycki czy Hallel, stał też, po odejściu z urzędu naczelnika państwa, przez krótki okres, sam marszałek Józef Piłsudski. Szefami Sztabu Generalnego, a później Sztabu Głównego podporządkowanego Generalnemu Inspektorowi Sił Zbrojnych stali generałowie Piskor, Gąsiorowski i w końcu generał Stakiewicz, którego na tym stanowisku zastała kampania 1939 roku.
Sztab Generalny istniał oczywiście i w Ludowym Wojsku Polskim, ale pomińmy ten okres. Po odzyskaniu pełnej niepodległości w roku 1989 szefami sztabu byli kolejno generałowie: Stelmaszuk, Wilecki, Szumski, Piątas i obecnie generał Gągor. Mało kto pamięta, że ucywilnienie Ministerstwa Obrony, pierwszy cywilny minister obrony, to osiągnięcie rządu pana Jana Olszewskiego. Wtedy to, w grudniu 1991 roku, po raz pierwszy w historii II i III Rzeczpospolitej, a także Polski Ludowej, osoba cywilna stanęła na czele Ministerstwa Obrony Narodowej. To normalne w ustroju demokratycznym. Ten akt był z jednym z istotnych aktów na drodze do tego, aby Polska stała się normalnym krajem demokratycznym. W tych warunkach stanowisko Szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego stało się najwyższym stanowiskiem wojskowym w naszym kraju. Tak jak i w wielu innych krajach na świecie. Można powiedzieć, że nie tyle przywrócona została demokratyczna normalność, co została ona stworzona, bo przypominam, że Ministerstwo Spraw Wojskowych, tak się nazywało w okresie międzywojennym, z reguły obsadzane było przez zawodowych oficerów, generałów Wojska Polskiego. Sztab Generalny jest, jak powiedział pan generał Gągor, głównym organem planistycznym, przygotowującym naszą armię do działania w warunkach wojny, w warunkach bojowych, także do użycia jej w warunkach pokojowych poza granicami naszego kraju., co dzisiaj na szczęście ma niezwykle istotny charakter. Musimy być gotowi, o czym powiem za chwilę, do użycia Sił Zbrojnych, także w obronie swojego terytorium, na szczęście jednak dzisiaj nic takiej konieczności nie zapowiada.
Szanowni Państwo,
kilka tygodni temu w Lublińcu mówiłem o roli sił zbrojnych, mówiłem o tym, że Polsce potrzebna jest silna armia, w dzisiejszych warunkach, we współczesnej Europie, czas pokaże, czy jest to rozwiązanie słuszne. Dominują armie profesjonalne, zawodowe, w tym kierunku idą również nasze Siły Zbrojne. Powinny iść, w sposób profesjonalny, dokładny, przede wszystkim, skuteczny, ale w ten sposób, aby siłę naszych Sił Zbrojnych, naszej armii powiększyć a nie zmniejszyć. Jesteśmy blisko czterdziestomilionowym krajem, stu kilkudziesięciotysięczna armia jest nam potrzebna, dla, nie daj Boże, obrony własnego terytorium, dla sprawności ekspedycyjnej, a także dla prestiżu naszego państwa. Musimy profesjonalizować nasze Siły Zbrojne, ponieważ dzieje się tak wszędzie, we wszystkich w istocie, z wyjątkami wprawdzie, krajach NATO, po to, żeby nasza armia była coraz silniejsza. Jeszcze niedawno, w innej wprawdzie rzeczywistości, gdy przed ponad 17 laty zajmowałem się, w imieniu Prezydenta Rzeczpospolitej, sprawami Sił Zbrojnych siły te wynosiły trzysta kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy i jest rzeczą oczywistą, że po likwidacji Układu Warszawskiego, po zakończeniu zimnej wojny i w Polsce, i wszędzie w Europie, i na świecie, mówię o naszej sferze cywilizacyjnej, Siły Zbrojne stały się mniej liczne. Trzeba jednak mieć miarę w tym zmniejszaniu. Polska jest krajem, który stać i z każdym rokiem, mimo kłopotów, stać będzie coraz bardziej na armię liczącą sto kilkadziesiąt tysięcy żołnierzy. Jako zwierzchnik Sił Zbrojnych będę ze wszech miar starał się o to, żebyśmy mieli taką armię. I to armię coraz silniejszą.
Jesteśmy w NATO już od ponad 10 lat, za kilka miesięcy, mam nadzieję na tym placu, odbędzie się uroczystość związana z dziesięcioleciem naszej przynależności, ale czy to oznacza, że nie może się zdarzyć, iż choćby przez chwilę będziemy musieli liczyć na własne siły? Tak, tak się może zdarzyć. I wtedy musimy w sposób skuteczny na owe własne siły liczyć. Czy to wymaga wysiłku od naszego państwa? Tak, wymaga. Czy ten wysiłek jest konieczny? Tak, jest konieczny i to jest moje podstawowe przesłanie, nie tylko na dziewięćdziesiątą rocznicę powstania polskiego Sztabu Generalnego, choć takowy istniał już w Księstwie Warszawskim. To także moje przesłanie na dziewięćdziesięciolecie odzyskania niepodległości., to moje przesłanie dla kraju, w którym Bóg, z woli Narodu, pozwolił mi być prezydentem. Polska bogaci się, mamy dziś kłopoty jak wszyscy, ale powtarzam, pomimo wszystko Polska się bogaci. Staje się krajem coraz zasobniejszym, stać ją na więcej w niezwykle ważnej dziedzinie bezpieczeństwa państwa, a więc przede wszystkim jego Sił Zbrojnych. Musimy z tego korzystać tak, abyśmy mogli powiedzieć o naszym kraju, że jest krajem silnym i tego Panu, Panie Ministrze, Panu, Panie Generale, całej generalicji Wojska Polskiego, wszystkim Oficerom, Podoficerom, Chorążym, Podoficerom i Żołnierzom chciałem życzyć.”
W czasie uroczystości Szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszek Gągor wręczył Prezydentowi RP szablę pamiątkową oraz pamiątkowy medal z okazji 90 rocznicy odrodzenia Sztabu.
* Osobom nieobecnym na uroczystości odznaczenia zostaną wręczone w późniejszym terminie.