Od około 8 lat polskie kasztanowce borykają się ze szkodnikiem nie posiadającym u nas naturalnych wrogów - szrotówkiem kasztanowcowiaczkiem. Ten niepozorny motyl stał się poważnym zagrożeniem dla drzew w całej Europie.
Jedną z najprostszych i najtańszych metod zwalczania szkodnika jest jesienne grabienie i utylizacja liści kasztanowca. Skuteczna walka ze szrotówkiem uzależniona jest jednak od skali działania. Musi mieć ona masowy charakter, aby motyl nie przemieszczał się z jednego obszaru na drugi.
W 2007 roku, dzięki pracy i zaangażowaniu lokalnych koordynatorów, w akcji grabienia i utylizacji liści wzięło udział ponad 60 nadleśnictw, mobilizując blisko 15 tys. osób. Uczestnicy zebrali ponad 22 tys. worków oraz 15 przyczep liści. Grabieniem objęto co najmniej 7 tys. drzew.
Jak możemy pomóc kasztanowcom jesienią?
Wystarczy:
1. zgrabić spod kasztanowców liście - najlepiej od razu po ich opadnięciu, bowiem w ciągu kilku-kilkunastu dni larwy szrotówka wejdą pod ziemię, skąd wiosną wrócą na drzewa;
2. zebrać liście do worków (wypełnione worki należy mocno zawiązać);
3. zutylizować – np. zakopując pod 30 cm warstwą ziemi (spod płytszej larwy szrotówka wydostaną się). Warto zebrane liście – zamiast zakopania – oddać do kompostowania, pod warunkiem, że nie jest to miejsce w bliskiej odległości od kasztanowców. Sam kompost uzyskany z liści z larwami szrotówka należy używać najwcześniej od jesieni następnego roku, używanie go wiosną grozi „rozsianiem” larw szrotówka i umożliwi im dotarcie do kasztanowców.
Więcej informacji o programie, w tym grafiki i zdjęcia do wykorzystania: www.pomozmykasztanowcom.pl