15 sierpnia 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, Zwierzchnik Sił Zbrojnych Lech Kaczyński podczas uroczystości w Belwederze wręczył nominacje generalskie oraz ordery i odznaczenia zasłużonym oficerom Wojska Polskiego.
I. Na wniosek Ministra Obrony Narodowej mianowani zostali na stopień:
generała dywizji:
generał brygady Andrzej LELEWSKI
generał brygady Andrzej WASILEWSKI
na stopień generała brygady:
pułkownik Ryszard FRYDRYCH
pułkownik Grzegorz GIELERAK
pułkownik Andrzej REUDOWICZ
pułkownik Michał SIKORA
pułkownik Dariusz WROŃSKI
oraz nie podlegający obowiązkowi służby wojskowej:
pułkownik Antoni PIWOWARCZYK*
pułkownik Władysław WYŁUPEK*
na stopień kontradmirała:
komandor Marek KURZYK
oraz nie podlegający obowiązkowi służby wojskowej:
komandor Jerzy TUMANISZWILI.*
II. Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej odznaczeni zostali:
w uznaniu znamienitych zasług dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej
ORDEREM ORŁA BIAŁEGO
pośmiertnie
Wincenty KWIECIŃSKI*
Franciszek NIEPOKÓLCZYCKI*
za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za działalność kombatancką i społeczną
KRZYŻEM KOMANDORSKIM Z GWIAZDĄ ORDERU ODRODZENIA POLSKI
Generał Brygady Marian NITECKI*
KRZYŻEM KOMANDORSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI
Pan Jan ESTKOWSKI*
za wybitne zasługi dla umacniania suwerenności i obronności kraju
KRZYŻEM OFICERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI
generał brygady Kazimierz GILARSKI
KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI
generał dywizji Andrzej FAŁKOWSKI
generał brygady Zygmunt MIERCZYK
ksiądz biskup generał dywizji Tadeusz PŁOSKI
pułkownik Andrzej WĄSIEWICZ
za wybitne zasługi w działaniach prowadzonych podczas operacji wojskowych,
za umiejętne i skuteczne dowodzenie jednostką wojskową
KRZYŻ KOMANDORSKIM ORDERU KRZYŻA WOJSKOWEGO
generał brygady Jerzy BIZIEWSKI
za wybitne zasługi w działaniach prowadzonych podczas akcji bojowych,
za wykazaną odwagę i osobiste męstwo
KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU KRZYŻA WOJSKOWEGO
starszy szeregowy Jacek DOMAŃSKI
za wykazane męstwo i odwagę w działaniach przeciwko aktom terroryzmu podczas wykonywania obowiązków służbowych poza granicami kraju
KRZYŻEM WOJSKOWYM
starszy szeregowy Przemysław CISŁOWSKI
za sumienną służbę w czasie działań bojowych przeciwko aktom terroru podczas użycia Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej poza granicami państwa
WOJSKOWYM KRZYŻEM ZASŁUGI Z MIECZAMI
młodszy chorąży Robert CISZEWSKI
starszy szeregowy Piotr GAJEWSKI
młodszy chorąży Włodzimierz PAŚNIK
starszy szeregowy Michał PIĄTEK
starszy szeregowy Tomasz SZĘCIŃSKI
sierżant Sylwester WRĘGA
sierżant Marius WYPPLER.
Dodatkowo 103 żołnierzom Wojska Polskiego nadane zostały również za zasługi w służbie w Siłach Zbrojnych RP Wojskowe, Lotnicze i Morskie Krzyże Zasługi.
82 żołnierzy Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku i Afganistanie odznaczonych zostało za nienaganną służbę w polskich kontyngentach wojskowych poza granicami państwa medalami pamiątkowymi – Gwiazda Iraku i Afganistanu. Podczas uroczystości z rąk Prezydenta RP odznaczenia odebrało 16 żołnierzy:
GWIAZDY IRAKU:
pułkownik Jarosław JANCZEWSKI
starszy sierżant sztabowy Sylwester KACZMAREK
chorąży Andrzej LEŚNIAK
generał brygady Andrzej PRZEKWAS
porucznik Justyna RAK
podporucznik Katarzyna SALA
kapitan Robert SOBOŃ
kapitan Łukasz SZWED
podpułkownik Alicja TROCHIMIUK
starszy chorąży Marzenna WALKIEWICZ
starszy szeregowy Adam WARCHOŁ
kapral Daniel WIKIŃSKI
starszy szeregowy Marcin ZYCH
GWIAZDY AFGANISTANU:
kapitan Robert KRUZ
starszy szeregowy Piotr SOLARZ
podporucznik Marcin WILGA.
Prezydentowi RP zostali zaprezentowani tegoroczni absolwenci – prymusi Wyższych Szkół Wojskowych: podporucznik Mariusz CEGLARSKI – Wyższa Szkoła Oficerska Sił Powietrznych w Dęblinie, kapitan Grzegorz KOBIELA – Studium Oficerskie przy Akademii Obrony Narodowej, podporucznik marynarki Krzysztof PAJĄK – Akademia Marynarki Wojennej w Gdyni.
Podczas uroczystości zostały również wręczone akty mianowania na stopień generalnego inspektora Policji nadinspektorowi Andrzejowi Matejukowi i na stopień nadinspektora Policji inspektorowi Krzysztofowi Starańczakowi, nadane przez Prezydenta RP w Dniu Święta Policji.
Osoby, które nie mogły wziąć udziału w uroczystości nominacje i ordery odbiorą w późniejszych terminach.
Podczas uroczystości Prezydent RP powiedział:
„Szanowny Panie Marszałku, Panie Premierze, Panie i Panowie Ministrowie, Ekscelencje, Księża Biskupi, Panowie Generałowie, już po raz osiemnasty po odzyskaniu niepodległości obchodzimy dzień Wojska Polskiego. Mam nadzieję, że to nie jest wróżba. Obchodzimy dzień wielkiego zwycięstwa Siły Zbrojnych Rzeczypospolitej nad bolszewicką armią. Będę jeszcze dzisiaj o tym mówił przy składaniu wieńców pod Grobem Nieznanego Żołnierza. To wielkie zwycięstwo utrwaliło naszą, wtedy bardzo młodą, nie mającą jeszcze dwóch lat niepodległość. To było bardzo istotne dla Europy. Powstrzymało połączenie się rewolucji rosyjskiej i niemieckiej, co oznaczałoby zalanie przez bolszewików całej Europy. Stąd we wdzięcznej naszej pamięci, związanej z wieczną chwałą, pozostają żołnierze i dowódcy tamtej armii. Żołnierze armii zaborczych, którzy gdy tylko była ku temu okazja poszli do sił zbrojnych odrodzonej Rzeczypospolitej.
Żołnierze formacji polskich, w szczególności Brygad Legionów Polskich, Polskiego Korpusu utworzonego w Rosji, pierwszego i drugiego, trzeci wyginął w istocie. Żołnierze tak zwanej „błękitnej armii", zmobilizowanej we Francji, i w końcu tysiące, setki tysięcy polskich robotników, chłopów, których zmobilizowano po wojska. Na czele tej armii stał największy bohater polski XX wieku, Marszałek Józef Piłsudski, główny twórca naszej niepodległości.
Dowodzili generalnie ludzie wywodzący się z Legionów, ludzie młodzi, ale także byli generałowie armii austriackiej i rosyjskiej. Ludzie pochodzący z różnych części Polski, ukształtowani przez odmienne kultury. Ludzie, którzy jeszcze dwa, trzy lata wcześniej stali często na przeciwko siebie, na froncie, po przeciwnych stronach. Oni stworzyli silną armię. I ich wysiłek to zwycięstwo pod Warszawą. Cześć ich pamięci!
Dzięki nim między innymi stoimy dziś na tym placu. Dzięki nim mam możliwość i zaszczyt mianowania generałów Wojska Polskiego, nadawania orderów, w tym najwyższych, tym, który zasłużyli się w walce o Polskę. Ordery jak widzieliście Panie i Panowie nadawałem dzisiaj różne. To były Ordery Orła Białego dla tych, którzy kierowali największą organizacją II konspiracji, czyli „Wolnością i Niezawisłością". Dwóch komendantów tej organizacji otrzymało pośmiertnie to, co jest udziałem bardzo nielicznych, Order Orła Białego. Dlaczego? Dlatego, że bohaterstwo, które polegało już wtedy tylko na dawaniu świadectwa, trzeba niezmiernie cenić. Trzeba cenić, bo taka jest Polska, takiej jest jej położenie, taka jest jej historia. Bez takich ludzie jak Kwieciński, czy Niepokólczycki nie mielibyśmy wolnej Polski. Oni walczyli w najgorszych czasach. Oni narażali się na śmierć, na katowanie, na straszne stalinowskie więzienia. Ale bohaterów mamy więcej, mamy także bohaterów dnia dzisiejszego. Mamy tych, którzy w imieniu Rzeczypospolitej, a także w imieniu międzynarodowej społeczności walczą w Iraku, w Afganistanie, na wzgórzach Golan, w Bośni i w innych miejscach. Oni reprezentują tam Polskę i czynią to dzielnie. To wielka zasługa, bronienie pokoju, stabilizacji, ludzkiego życia, ale wielka zasługa także wtedy, gdy godnie reprezentują Rzeczypospolitą. Gdy przypominają często tysiące kilometrów od ojczyzny, że w Europie jest takie niemałe państwo, które nazywa się Polska, które ma dziś niemało sił. Z roku na rok ma ich coraz więcej. Dziś znaczy ono niemało, a z roku na rok będzie znaczyło coraz więcej. Dziękuję Wam Oficerowie i Żołnierze, za Waszą odwagę determinację, często w jakże odległych od Polski miejscach.
Szanowni Państwo, wręczyłem dziś nominacje generałom Wojska Polskiego. Nasza armia przechodzi okres przekształceń. Ich finałem powinna być armia zawodowa, ale ten finał może przyjść wtedy, gdy wszystko będzie przygotowane. Stworzenie armii zawodowej zgodnie z tendencjami w dzisiejszej Europie, to jest stworzenie armii silnej. Nie słabszej, ale silniejszej niż dzisiaj. To musi być podstawowe zagadnienie. Na armii nie wolno oszczędzać. Armia kosztuje całe społeczeństwo. Kosztuje podatników, ale jest to konieczne. Jak bardzo jest to konieczne przekonaliśmy się w ostatnich dniach. Pod tym względem nasza ojczyzna, nasi obywatele, bo w końcu zawsze wszystko spada na nich, muszą uczynić pewien wysiłek. Musimy mieć siły godne czterdziestomilionowego kraju w środku Europy, o trudnym położeniu geograficznym. Mamy świetnych sojuszników, ale bronić się musimy umieć także sami - i to moje podstawowe dzisiejsze przesłanie i do Panów Generałów, i do Oficerów, i do Żołnierzy, a także do tych polityków, którzy dzisiaj bezpośrednio odpowiadają za siły zbrojne."
***
Osoby odznaczone.
Wincenty Kwieciński (1916-1984). W 1937 r. z I lokatą ukończył Szkołę Podchorążych Artylerii w Toruniu. 16 września 1939 r. dowodząc baterią 6. pal został ciężko ranny pod Aleksandrowem Lubelskim. Dostał się do niewoli niemieckiej. 26 kwietnia 1940 r. wypisano go ze szpitala jenieckiego jako niezdolnego do służby wojskowej inwalidę. Natychmiast rozpoczął działalność konspiracyjną w referacie łączności Komendy Obwodu ZWZ Opatów. Poszukiwany przez gestapo przeniósł się do Warszawy. Od października 1942 r. był zastępcą szefa kontrwywiadu Komendy Okręgu Warszawskiego AK. Od stycznia 1944 r. pełnił obowiązki, a od czerwca 1944 r. był szefem kontrwywiadu Okręgu Warszawskiego AK. W czasie Powstania Warszawskiego służył w sztabie gen. A. Chruściela "Montera". Po kapitulacji Powstania wyszedł z ludnością cywilną z miasta, wyprowadził z obozu w Pruszkowie Delegata Rządu na Kraj J. Jankowskiego. Był oficerem do specjalnych poruczeń gen. L. Okulickiego. Wszedł w skład Organizacji "NIE", był szefem wywiadu jej Obszaru Centralnego. Na tym samym stanowisku pracował w Delegaturze Sił Zbrojnych. Po aresztowaniu Mazurkiewicza został Komendantem Obszaru Centralnego DSZ. Od września 1945 r. działał w Zrzeszeniu WiN. Był kierownikiem Wydziału Wywiadu i zastępcą Prezesa Obszaru Centralnego WiN. Od grudnia 1945 r. był Prezesem Obszaru. Współtworzył Komitet Porozumiewawczy Zjednoczonych Organizacji Podziemnych, reprezentował w nim WiN. Aktywnie działał w Komitecie Porozumiewawczym Organizacji Polski Podziemnej. W grudniu 1946 r., po aresztowaniu F. Niepokólczyckiego, został Prezesem Zarządu Głównego WiN. 5 stycznia 1947 r. został aresztowany. Został skazany na karę dożywotniego więzienia, utratę praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze oraz przepadek mienia. 27 kwietnia 1957 r. zwolniono go z więzienia. Pracował i działał w spółdzielczości inwalidów. Był autorytetem dla środowisk kombatanckich. W 1980 r. przeszedł na emeryturę. Był sekretarzem Honorowego Komitetu Budowy Pomnika Powstania Warszawskiego. 17 lutego 1993 r. został zrehabilitowany wyrokiem Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego.
Franciszek Niepokólczycki (1900-1974). Od 1918 r. działał w Polskiej Organizacji Wojskowej w Żytomierzu, w 1919 r. został tam Komendantem Okręgu POW. Był oficerem wywiadu POW. Brał udział w wojnie polsko-bolszewickiej. Był oficerem służby stałej saperów w Wojsku Polskim. W 1939 r. został awansowany do stopnia majora. W kampanii wrześniowej 1939 r. dowodził 60. batalionem saperów, od 9 IX 1939 r. był oficerem sztabowym Armii "Modlin". Brał udział w obronie Warszawy. Od 27 września 1939 r. współorganizator Służby Zwycięstwu Polski. Szef dywersji SZP, później Związku Walki Zbrojnej, szef Związku Odwetu ZWZ. 1 XI 1941 r. awansowany do stopnia podpułkownika. Od 1942 był szefem Wydziału Saperów Komendy Głównej Armii Krajowej. W 1943 r. został zastępcą szefa Kedywu KG AK. Jesienią 1943 r. ponownie został szefem Wydziału Saperów KG AK. W czasie Powstania Warszawskiego kierował produkcją materiałów wybuchowych. Po kapitulacji Powstania został osadzony w Oflagu II C Woldenberg. W lutym 1945 r. powrócił do Polski. Zaangażował się w działalność antykomunistycznej konspiracji. Był zastępcą komendanta Obszaru Południowego Delegatury Sił Zbrojnych, później zastępcą prezesa Zarządu Obszaru Południowego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. 15 listopada 1945 objął funkcję Prezesa Zarządu Obszaru, a później Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość. 22 X 1946 r. został aresztowany przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. W czasie śledztwa i procesu zachował godną postawę odmawiając informacji o swoich współpracownikach. Starał się pomóc współoskarżonym w procesie przyjmując na siebie większość zarzutów. 10 IX 1947 r. został skazany przez Wojskowy Sąd Rejonowy w Krakowie na karę śmierci z utratą praw publicznych i obywatelskich praw honorowych na zawsze (17 XI 1992 r. Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego unieważnił ten wyrok). B. Bierut w akcie łaski zamienił wyrok na karę dożywotniego więzienia. Na mocy amnestii została ona następnie obniżona do 12 lat więzienia. Karę odbywał w Zakładach Karnych w Szczecinie i Wronkach. 22 VI 1957 r. został zwolniony z więzienia. Przez wiele lat pracował w spółdzielczości był aktywnym działaczem środowiska kombatanckiego żołnierzy AK.
Jan Estkowski. Jest oficerem służby stałej 25 Pułku Ułanów Wielkopolskich sprzed II wojny światowej. Po ukończeniu Szkoły Podchorążych Kawalerii w Grudziądzu, w stopniu podporucznika, jako dowódca 2 plutonu 3 szwadronu swego pułku w składzie Nowogródzkiej Brygady Kawalerii pod dowództwem gen. Władysława Andersa uczestniczył w działaniach wojennych 1939 r. do 27 września, kiedy to pułk uległ rozwiązaniu po walkach z wojskami sowieckimi pod Samborem. Następnie pełnił służbę konspiracyjną pod ps. Szczapa i nazwiskiem konspiracyjnym Jan Korzyb w Obwodzie Pułtusk Związku Walki Zbrojnej Armii Krajowej. Od listopada 1943 r. do grudnia 1944 r. był zastępcą dowódcy Ośrodka Tłuszcz w Obwodzie "Rajski Ptak" Radzymin. Brał udział w wielu akcjach bojowych m. in. w wysadzeniu niemieckiego pociągu pod Urlami 2 czerwca 1944 r. oraz odbiciu więźniów w Tłuszczu 3 czerwca tego roku. 16 grudnia 1944 r. został aresztowany w Pniewniku przez NKWD, a 7 stycznia 1945 r. przekazany do UB. Po ciężkim śledztwie skazany na 10 lat więzienia. Wyrok ten odbywał w więzieniu we Wronkach. Z więzienia wyszedł 17 czerwca 1947 r. na mocy amnestii. Po wyjściu z więzienia przez wiele lat, aż do emerytury pracował w administracji lasów państwowych, ostatnio jako główny księgowy w Nadleśnictwie Pułtusk. Od 1969 r. prowadził działalność niepodległościową w Stowarzyszeniu Kombatantów Duszpasterstwa Weteranów Kawalerii i Artylerii Konnej, która skupiała się przy Kościele Akademickim p.w. Św. Anny, a następnie (od 1984 r.) w Kościele p.w. Andrzeja Apostoła na Chłodnej pod przewodnictwem ks. prałata Tadeusza Uszyńskiego. Uczestniczył także w organizacji zjazdów oficerów i żołnierzy 25 Pułku Ułanów Wielkopolskich odbywających się w Krasnobrodzie od lat 60-tych do początku 90-tych. Przyczynił się wraz z płk. Janem Błasińskim i innymi oficerami 25 Pułku Ułanów do nadania imienia tego pułku Szkole Podstawowej w Krasnobrodzie. Za zasługi w walce o niepodległość Polski w szeregach Armii Krajowej w okresie Akcji "Burza" latem 1944 r. odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Wojennego Virtuti Militari oraz mianowany na stopień rotmistrza.
Gen. brygady Marian Nitecki, pseud. "Pikador". W 1935 r. powołany do służby wojskowej w 19 Pułku Ułanów Wołyńskich im. Gen. Edmunda Różyckiego w Ostrogu nad Horyniem. Ukończył Szkołę Podoficerską Wołyńskiej Brygady Kawalerii i został przyjęty do Szkoły Podchorążych w Centrum Wyszkolenia Kawalerii w Grudziądzu. 15 października 1938 r. został dowódcą 2 plutonu w III szwadronie 1 Pułku Szwoleżerów Józefa Piłsudskiego w Warszawie. W kampanii wrześniowej 1939 r. bronił pogranicza w rejonie Chorzeli, oraz brał udział w działaniach opóźniających w kierunku na Przasnysz, Serock i Modlin. 12 września rozbił siłami swojego plutonu kolumnę piechoty niemieckiej pod Marysinem koło Warszawy. Dołączył następnie do oddziałów Wołyńskiej Brygady Kawalerii. Po kapitulacji 28 września dostał się do niewoli niemieckiej, z której zdołał zbiec. Wstąpił do ZWZ. Został komendantem okręgu Radomsko. W marcu 1940 r. zagrożony aresztowaniem przeniósł się do Włoszczowej gdzie został komendantem Podobwodu III „Orzeł”. Wiosną 1943 r. zorganizował samodzielny oddział kawalerii, przemianowany później na zwiad konny 7 Dywizji Piechoty AK. Od sierpnia 1944 r. brał udział w Akcji „Burza”, gdzie jego oddział stanowił ochronę sztabu 7 DP AK. W styczniu 1944 r. po wejściu wojsk sowieckich, otrzymał rozkaz ukrycia żołnierzy i broni oddziału. W rejonie Włoszczowej został aresztowany przez Armię Ludową. Po uwolnieniu powrócił do Radomska, lecz tutaj ponownie go aresztowano – tym razem UB. Zdołał uciec z aresztu, ukrywał się, a następnie wyjechał w rejony Olsztyna. Jeszcze kilkakrotnie był aresztowany. (komunikat z dn. 15 sierpnia 2007 r.)
Generałowie - kombatanci.
płk Antoni Piwowarczyk. Oficer Wojska Polskiego. W kampanii wrześniowej dowódca plutonu 32 pp 8 Dywizji Piechoty Armii „Modlin”. Komendant Obwodów Końskie i Sandomierz Batalionów Chłopskich i Armii Krajowej a następnie dowódca I batalionu 3 pp Armii Krajowej w Okręgu „Jodła”. Od listopada 1948 r. do września 1954 więziony za działalność związaną z walką o niepodległość Polski.
kmdr Jerzy Tumaniszwili. Oficer Marynarki Wojennej na okrętach ORP „Burza”, ORP „Krakowiak”, ORP „Piorun”, a następnie oficer artylerii Floty walczył o niepodległość Polski z najeźdźcą niemieckim od września 1939 r. do maja 1945 r. 3 maja 1945 r. mianowany na stopień kapitana marynarki a 9 kwietnia 1947 r. na stopień komandora podporucznika. Jest najwyższym rangą żyjącym oficerem Marynarki Wojennej – weteranem II wojny światowej na morzu.
płk Władysław Wyłupek. Uczestnik kampanii wrześniowej w 1939 r. jako żołnierz pocztu dowódcy 3 Dywizji Piechoty Legionów w składzie Grupy Operacyjnej gen. Skwarczyńskiego w południowym zgrupowaniu Armii „Prusy”. W czasie walk pod Iłżą dostał się do niewoli niemieckiej, z której zbiegł w czasie transportu do obozu. W konspiracji od grudnia 1939 r., początkowo pełnił funkcję adiutanta zastępcy Komendanta Obwodu „Zamość” PSP-SZP-ZWZ płk Zdzisława Maćkowskiego, od września 1941 r. był zastępcą komendanta Obwodu Zamojskiego Batalionów Chłopskich, a od lipca 1942 r. komendantem tego obwodu i oficerem sztabu IV Okręgu Batalionów Chłopskich Lublin. W maju 1943 r., po zdekonspirowaniu, został przeniesiony na Podlasie, gdzie do lipca 1944 r. był komendantem Obwodu Batalionów Chłopskich Radzyń Podlaski. W latach 1946-1981 był wielokrotnie represjonowany przez reżim komunistyczny za niepodległościową działalność polityczną. Jest jednym z kilku najwyższych rangą żyjących dowódców sił zbrojnych Polskiego Państwa Podziemnego w okresie II wojny światowej.
Po zakończeniu uroczystości w Belwederze Prezydent Lech Kaczyński wziął udział w uroczystej odprawie wart przed Grobem Nieznanego Żołnierza na Placu Józefa Piłsudskiego.
Podczas uroczystości Prezydent RP wygłosił przemówienie:
"Obchodzimy dziś rocznicę wiekopomnego zwycięstwa. Zwycięstwa pod Warszawą. Zwycięstwa, które ocaliło naszą bardzo młodą wtedy niepodległość, które ocaliło Europę. W tamtych dniach armia polska, która walczyła na wszystkich granicach swojego kraju, złożona była z żołnierzy armii zaborczych, z żołnierzy powołanych do wojska po roku 1918, często uczniów, ludzi niedoświadczonych. I ta armia właśnie potrafiła odeprzeć bolszewicką nawałę. Zwycięstwo pod Warszawą wymagało wielkiego wysiłku. Nie tylko militarnego, także organizacyjnego, finansowego. Olbrzymiego wysiłku całego społeczeństwa. Co było źródłem sukcesu? Co spowodowało, że ten wysiłek przyniósł takie rezultaty? Odpowiedź jest krótka. Patriotyzm. Patriotyzm Polaków, którzy radowali się z odzyskanego państwa. A także odpowiedzialność. Odpowiedzialność polityków, skłóconych wtedy przecież nie mniej niż dziś. Polityków pochodzących z różnych zaborów, wychowanych w różnych tradycjach, posiadających odmienne przekonania. Ale w sierpniu roku 1920 w Radzie Obrony Państwa był i Józef Piłsudski, i Roman Dmowski. Śmiertelni przedtem wrogowie. Byli obydwaj, bo wiedzieli, że interes Rzeczypospolitej ma charakter nadrzędny. Jest ważniejszy od ideologicznych sporów, jest ważniejszy od osobistej konkurencji. Przesłanie tych ludzi obowiązuje do dzisiaj. Także i dzisiaj polityki nie powinni uprawiać ci, którzy ponad interes Rzeczypospolitej stawiają swoje grupowe interesy, swoje ambicje lub swoje urazy. Oni mogą zajmować się różnymi sprawami, ale nie polityką, nie rządzeniem naszym krajem.
Szanowni Państwo, ostatnie dni pokazały raz jeszcze, jaka jest waga bezpieczeństwa narodowego. Pokazały, że niepodległość, ta największa wartość, którą wywalczyliśmy niespełna dwadzieścia lat temu, nie jest dana raz na zawsze, że trzeba o nią dbać, że trzeba o nią walczyć. W tej walce olbrzymią rolę odgrywa armia i siły zbrojne. Armia, która mimo naszych pokojowych lat w Europie, jest instytucją niezastąpioną. Instytucją, która wskazuje na siłę i prestiż państwa, a także instytucją, która w skrajnej sytuacji musi potrafić przystąpić do akcji obronnej. Na polskiej armii oszczędzać nie wolno. Polska armia musi być z roku na rok silniejsza. Może być armią zawodową, ale armią, która spełnia wszystkie europejskie kryteria, która czyni z Polski silny europejski kraj. Jako Prezydent Rzeczypospolitej, odpowiedzialny za bezpieczeństwo państwa, zrobię wszystko, żeby tak właśnie było.
W dzisiejszej Europie, w dzisiejszym świecie bezpieczeństwo państwa to przede wszystkim jego własna siła. Liczyć musimy przede wszystkim na siebie, ale są także sojusze. Jesteśmy w Unii Europejskiej, jesteśmy w NATO. Nie możemy zapominać, a przykład Gruzji jest tu aż nadto instruktywny, że porządek na tym świecie, że elementarny porządek w stosunkach międzynarodowych, zależny jest w wielkim stopniu od sojuszu państw broniących demokracji z najsilniejszym z tych państw - Stanami Zjednoczonymi. Polska należy do państw sprzymierzonych i leży w naszym interesie, żebyśmy z tym sojusznikiem byli w relacjach jak najlepszych. Myślę, że zdarzenia dosłownie ostatnich godzin wskazują na to, że ta oczywista prawda jednak zwyciężyła. Bardzo się z tego cieszę, bo Polska musi być silna i sama, i sojuszami. I jestem głęboko przekonany, że będzie silna. Jestem głęboko przekonany, że tradycja żołnierzy roku 1920, że tradycja obrońców Polski w regularnych siłach zbrojnych i w podziemiu z II wojny światowej, nie wygasną nigdy. Jestem głęboko przekonany, że także tradycja I Rzeczypospolitej, o której przed chwilą żeśmy słyszeli, tradycja Kircholmu, Kłuszyna, Cudnowa, Połonki także Wiednia czy obronnych bitew pod Zieleńcami czy Dubienką pozostanie na zawsze częścią tradycji tej armii, której żołnierze stoją tu przed nami. Tylko wtedy będziemy się mogli wami chwalić. A chcemy się wami chwalić. Dajecie dzisiaj powody do tego, żeby się wami chwalić i jestem głęboko przekonany, że w przyszłości będzie jeszcze lepiej."
Prezydent RP Lech Kaczyński złożył wieniec na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza. Po uroczystościach na Placu Piłsudskiego Prezydent RP przyjął Defiladę Wojskową w Alejach Ujazdowskich.