Za wybitne zasługi w międzynarodowej współpracy na rzecz ochrony wolności i praw człowieka i obywatela, odznaczeni zostali:
KRZYŻEM KOMANDORSKIM ORDERU ZASŁUGI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
obywatel Państwa Izrael
Barak Aharon
KRZYŻEM OFICERSKIM ORDERU ZASŁUGI RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
obywatelka Republiki Azerbejdżanu
Sulejmanowa Elmira T.
obywatel Republiki Greckiej
Diamandouros Nikiforos*
obywatel Gruzji
Subari Sozar *
obywatele Republiki Litewskiej
Pilipavičienė Virginija
Radzevičiūtė Albina
Valentukevičius Romas*
obywatele Królestwa Szwecji
Hammarberg Thomas *
Melin Mats *
obywatelka Ukrainy
Karpaczowa Nina*
Uroczystego wręczenia orderów obecnym, w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, dokonała Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Ewa Junczyk-Ziomecka podczas Międzynarodowej Sesji, z okazji 60. rocznicy uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, która odbyła się pod honorowym patronatem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej i Przewodniczącego Komisji Europejskiej w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu w dniu 4 grudnia 2008 r.
Ponadto Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej podjął również decyzję aby uhonorować zasługi w działalności na rzecz ochrony praw i wolności człowieka i obywatela: Pana Jean-Paula Devoloye – Mediatora Republiki Francji, Pana Hansa Gammeltofta-Hansena – Ombudsmana Danii, Pana Michy Lindenstraussa – Ombudsmana Izraela, obrońców praw człowieka: Pani Eleny Bonner, Pana Siergieja Kowaliowa, Pana Lwa Ponomarewa – obywateli Federacji Rosyjskiej oraz Pana Aleksandra Kazulina – obywatela Republiki Białorusi. Kancelaria Prezydenta RP podjęła procedury niezbędne dla uzyskania zgody władz państw, których obywatelami są te osoby na przyjęcie przez nich polskich odznaczeń. Pani Minister Ewa Junczyk-Ziomecka odczytała również przesłanie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego do uczestników Sesji.
*osobom nieobecnym nadane ordery zostaną wręczone w późniejszym terminie.
Przekazujemy treść przesłania Prezydenta RP:
"Serdecznie pozdrawiam organizatorów i wszystkich uczestników uroczystej sesji z okazji 60 rocznicy uchwalenia przez Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych Powszechnej deklaracji praw człowieka oraz z okazji polskich obchodów Dnia Praw Człowieka. Witam dostojnych gości zagranicznych, którzy biorą udział w spotkaniu w Centrum Dialogu i Modlitwy w Oświęcimiu. Pozdrawiam Rzecznika Praw Obywatelskich, pana Janusza Kochanowskiego, wszystkich przybyłych do Oświęcimia ombudsmanów, reprezentujących wiele krajów i kontynentów, przedstawicieli Unii Europejskiej oraz organizacji zajmujących się prawami człowieka.
Zorganizowanie uroczystej sesji upamiętniającej uchwalenie deklaracji właśnie w tym miejscu, obarczonym jakże ciężkim brzemieniem historii, nie jest przypadkiem. To, co w latach 1940-45 wydarzyło się na terenie niemieckiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau, stanowi przytłaczające świadectwo podeptania wszelkich ludzkich praw i pogardy dla godności człowieka. Ten obóz był miejscem cierpienia i śmierci ponad miliona ludzi różnych narodowości – Żydów, Polaków, Romów, Rosjan i przedstawicieli wielu innych nacji. Więźniom Auschwitz-Birkenau odbierano nie tylko prawa i godność – pozbawiano ich nawet własnych imion, zastępując je numerami wytatuowanymi na przedramieniu. Nazistowski, niemiecki obóz zagłady Birkenau dla świata pozostanie na zawsze symbolem Zagłady, największej zbrodni XX wieku.
W sierpniu 1941 roku Winston Churchill mówił, że w świetle informacji, których dostarczył mu wywiad, Trzecia Rzesza dokonuje w Europie tak wielkich zbrodni, że nie wiemy nawet, jak je nazwać (“a crime without name”). Uczynił to wybitny polski prawnik, który znalazł się w czasie II wojny światowej w Stanach Zjednoczonych. Był nim Rafał Lemkin – autor nie tylko koncepcji, ale samego słowa ludobójstwo – genocide. To jemu świat zawdzięcza Konwencję o zapobieganiu i karaniu zbrodni ludobójstwa, którą przyjęła ONZ 9 grudnia 1948 roku.
Dzień później, 10 grudnia 1948 roku uchwalono Powszechną deklarację praw człowieka, którą przygotowały najwybitniejsze umysły prawnicze, ale również filozofowie i poeci, do których ONZ i UNESCO zwróciły się o sugestie i przemyślenia. Byli wśród nich Polacy – Ludwik Reichmann i Antoni Słonimski. Kiedy przypominamy dziś jeden z najważniejszych dokumentów XX wieku, jakim była Powszechna deklaracja praw człowieka, to myślimy również o tak wybitnej postaci, jaką był René Cassin – francuski prawnik, intelektualista i działacz, uhonorowany w dwadzieścia lat po uchwaleniu deklaracji Pokojową Nagrodą Nobla. Autorzy deklaracji wiedzieli – by użyć o zbrodniach II wojny światowej słów polskiej pisarki Zofii Nałkowskiej– że „to ludzie ludziom zgotowali ten los”. Byli także świadomi ogromnej odpowiedzialności, przed którą stoją.
Z dzisiejszej perspektywy trudno sobie wyobrazić, jak ludzkość mogła się obywać bez tego fundamentalnego aktu, który formułował nie tylko prawa obywatela, ale właśnie prawa człowieka. Są to prawa powszechne i niezbywalne, należne każdemu. Uchwalenie Powszechnej deklaracji praw człowieka przez Organizację Narodów Zjednoczonych to jedno z największych osiągnięć wspólnoty międzynarodowej. To ogromny krok w nadaniu ogólnoludzkim wartościom charakteru zasad i norm prawa. Papież Jan Paweł II uznał tę deklarację za „jeden z najwyższych wyrazów ludzkiego sumienia naszych czasów”.
Zasada, zgodnie z którą „każdy człowiek ma prawo do życia, wolności i bezpieczeństwa swej osoby” jest fundamentem całego systemu ochrony praw człowieka.
Dokument ten pozostaje prawną i moralną busolą dla wszystkich demokratycznych i praworządnych państw, dla tworzonych przez nie organizacji i struktur, dla całej wspólnoty międzynarodowej.
Zasada ta jest także drogowskazem dla wolnej Rzeczypospolitej. „Solidarność”, dzięki której odzyskaliśmy w 1989 roku w pełni suwerenne i demokratyczne państwo, mogła stać się nie tylko związkiem zawodowym, ale wielkim, społecznym ruchem właśnie dlatego, że upominając się o prawa pracownicze, upomniała się zarazem o prawa człowieka jako takie. Podjęła zatem walkę o prawa, które w Polsce roku 1980, ale i we wszystkich krajach satelickich Związku Radzieckiego, było ignorowane i łamane: o wolność słowa, o wolność stowarzyszania się, o prawo do prawdziwej, niezakłamanej informacji. Ostateczne zwycięstwo „Solidarności”, upadek muru berlińskiego i „jesień ludów” w Europie Środkowej i Wschodniej były w istocie tryumfem praw człowieka. To przecież właśnie pod ich sztandarem zgromadzili się wszyscy ci, którzy nie godzili się na rządy autorytarne, posługujące się wobec własnych obywateli kłamstwem, manipulacją i represją.
Szanowni Państwo!
Myśl o ustanowieniu porządku opartego na respektowaniu praw człowieka nie jest nowa. Sięga korzeni naszej cywilizacji. Jej wyrazem jest Dziesięć przykazań, które są dla cywilizacji judeochrześcijańskiej kamieniem węgielnym. Prawa człowieka były zakorzenione w tradycji hellenistycznej i prawie rzymskim. Brytyjska Magna Charta Libertatum, dzieła Johna Locke’a, Johna Stuarta Milla, Jana Jakuba Rousseau i wielu innych filozofów, teoretyków moralności i prawa stanowiły skarbnicę, z której niejednokrotnie czerpano pojęcia czy argumenty, służące formułowaniu dokumentów prawnych definiujących sens i zakres praw człowieka.
Wśród takich aktów prawnych konstytuujących dzieje i nadających normom praw człowieka charakter prawa pozytywnego wymienić trzeba angielską Deklarację praw (Bill of Rights), Kartę praw Stanów Zjednoczonych Ameryki czy francuską Deklarację praw człowieka i obywatela. Także i mój kraj ma w tym względzie znaczące, niekiedy wręcz pionierskie osiągnięcia. W czasach renesansu poszanowanie godności ludzkiej przenikało dzieła wybitnego myśliciela Andrzeja Frycza Modrzewskiego, ojców-założycieli polskiej szkoły prawa międzynarodowego – Pawła Włodkowica i Stanisława ze Skarbimierza. W historię Polski wpisane są bogate tradycje konstytucyjne, wyrażające się w rozwiązaniach prawnych, które zabezpieczały wolność obywateli przed nadmierną ingerencją władzy, próbami narzucania światopoglądu czy bezprawnego zatrzymywania. Zasada Neminem captivabimus nisi iure victum obowiązywała w Polsce, wprawdzie wyłącznie w odniesieniu do szlachty, już od XV wieku. Trudno też przecenić akt konfederacji warszawskiej z 1573 roku, gwarantujący prawnie wolność religijną w Polsce. Ukoronowaniem tych idei była pierwsza na kontynencie europejskim konstytucja – Konstytucja 3 maja z 1791 roku.
Od uświadomienia sobie prostej prawdy, że „wszyscy ludzie rodzą się wolni i równi pod względem swej godności i swych praw” do pozytywnego i powszechnego obowiązywania praw człowieka jako usankcjonowanych norm, droga nie była ani prosta, ani łatwa.
Ludzkość musiała przejść wiele dramatycznych doświadczeń, aby ostatecznie nadać prawną formę temu głębokiemu, moralnemu w swej istocie przeświadczeniu, zakorzenionemu tak w judeochrześcijańskiej tradycji, jak i w dorobku myśli oświeceniowej, że człowiek ma niezbywalną godność i wartość dzięki samej tylko jakości bycia człowiekiem, niezależnie od przynależności rasowej, narodowej, religijnej, kulturowej i bez względu
na swoją płeć.
Na kartach historii złotymi zgłoskami wypisane są imiona tych, którzy gotowi byli poświęcić własne życie i bezpieczeństwo w obronie deptanej godności i praw człowieka.
Trudno w tym miejscu, w którym Państwo obradują, nie wspomnieć o tysiącach Polaków, którzy z narażeniem życia nieśli pomoc prześladowanym i mordowanym Żydom. „Sprawiedliwi wśród narodów świata”, ludzie tacy jak zmarła pół roku temu Irena Sendlerowa, dostrzegli w losie Żydów nie tylko dramat prześladowanego narodu, lecz przede wszystkim tragedię konkretnych ludzi, których godność i prawa podeptano i unieważniono. Ta indywidualna, heroiczna postawa niosących prześladowanym pomoc zasługuje na najwyższy szacunek i podziw. Ich przykład każe nam pamiętać, że niezależnie od prawnych i państwowych gwarancji, respekt dla fundamentalnych praw człowieka jako praw moralnych musi być głęboko zakorzeniony w ludzkich sumieniach.
Dla instytucjonalizacji praw człowieka sprawą kluczową było nazwanie po imieniu wojennych zbrodni przeciwko pokojowi i przeciwko ludzkości. Odrębną kategorią jest zbrodnia ludobójstwa, wprowadzona na trwałe do kodeksu zachowania ludzi i narodów przez Rafała Lemkina. Był to milowy krok na drodze do zapewnienia nie tylko ochrony praw jednostek, ale całych grup społecznych i narodów. Proces norymberski i odpowiedzialność karna hitlerowskich zbrodniarzy były cezurą w rozwoju prawa. Dziś wiemy, że łamania praw człowieka nie da się „usprawiedliwić” posłuszeństwem wobec władzy czy wykonywaniem rozkazów.
Nie znaczy to, niestety, że akty ludobójstwa i zbrodnie przeciwko ludzkości należą już do przeszłości; a jednak możliwość ich dokładnego zdefiniowania, napiętnowania, ścigania i karania – to z punktu widzenia praw człowieka ogromny postęp. Formułowanie prawnych podstaw i instrumentów do ukarania winnych i ustanowienie nowych kategorii prawnych było świadectwem jakościowo nowej filozofii w obronie tego, co najważniejsze: życia i godności ludzi i narodów.
Penalizacja zbrodni ludobójstwa była znaczącym osiągnięciem w dziejach prawa. Jest niejako rewersem nowego statusu i rangi, jaki po zakończeniu II wojny światowej zyskały prawa człowieka. Kolejnym etapem w stanowieniu prawa odpowiadającego potrzebom naszych czasów jest obowiązek interwencji humanitarnej. Ten obowiązek zyskał właściwe odbicie w przygotowanej na zlecenie ONZ koncepcji Responsibility to Protect. Społeczność międzynarodowa nie może biernie odnosić się do masowego i zbrodniczego naruszania praw człowieka – nawet jeśli dzieje się to w innym państwie pod rządami despotów, dyktatorów i morderców. Karaniem zbrodni zajmują się specjalnie powołane do tego sądy i trybunały międzynarodowe. Trudno przecenić działalność takich instytucji, jak Międzynarodowy Trybunał Karny, Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, ustanowioną w ONZ Radę Praw Człowieka czy też Komitet Praw Człowieka w Genewie. Specjalną rolę i misję
w ponad 110 państwach na świecie spełniają ombudsmani.
Szanowni Państwo!
Ogromne znaczenie dla ochrony praw człowieka w skali globalnej mają stanowcze reakcje międzynarodowej opinii publicznej na przypadki ich łamania. Zbyt często jesteśmy świadkami naruszania czy wręcz brutalnego deptania praw człowieka – jak w byłej Jugosławii czy w Rwandzie – wobec czego społeczność międzynarodowa reagowała deklaracjami potępienia, a nie karaniem sprawców. To się zmienia. Trybunały międzynarodowe w sprawie zbrodni w Rwandzie i Jugosławii są tego dowodem. Niezwykle pozytywną rolę odgrywają w tym kontekście media oraz organizacje pozarządowe, które docierają do najbardziej nawet niedostępnych obszarów i jako pierwsze alarmują o przypadkach łamania ludzkich praw. Globalizacja, rozwój technik medialnych, zmniejszenie dystansów przestrzennych i kulturowych sprawiają, że naruszenia praw człowieka traktowane są jako problem wspólny – całego świata.
Dziś coraz częściej – wszyscy, których ludzkie prawa są ignorowane lub wręcz łamane, mogą liczyć na solidarne wsparcie opinii międzynarodowej. Uchwalenie Powszechnej deklaracji praw człowieka w 1948 roku przyczyniło się w sposób znaczący do wyostrzenia moralnej wrażliwości świata. Jednym z najważniejszych zadań, które stoją obecnie przed wszystkimi demokratycznymi i praworządnymi krajami, przed mediami, przed organizacjami pozarządowymi, przed całą międzynarodową społecznością jest zwiększenie skuteczności i powszechne respektowanie praw człowieka jako fundamentu pokoju i bezpieczeństwa w świecie.
Pragnę podziękować organizatorom sesji, którą objąłem honorowym patronatem Prezydenta RP, za tę niezwykle ważną i doniosłą inicjatywę. Za wyjątkowo inspirujący uznaję pomysł spojrzenia na kategorię praw człowieka z perspektywy różnych kultur i tradycji. Wszystkim gościom dziękuję za przybycie do Polski. Państwa obecność tutaj odczytuję nie tylko jako wyraz hołdu złożonego tym, którzy na przestrzeni wieków podejmowali wysiłki na rzecz prawnego usankcjonowania i upowszechniania praw człowieka. Traktuję ją również jako wyraz uznania dla działań mojego kraju, który po przemianach 1989 roku zarówno na swoim terytorium,
jak i poza jego granicami dokłada wszelkich starań, by prawa człowieka były wcielane w życie, respektowane i przestrzegane. Życzę Państwu ciekawej i inspirującej debaty.