Podczas rozpoczęcia koncertu, list Prezydenta Lecha Kaczyńskiego do jego uczestników, przeczytał prof. Ryszard Legutko, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP.
Przekazujemy treść listu:
"Serdecznie pozdrawiam wszystkich Państwa, zgromadzonych w warszawskiej Filharmonii Narodowej na koncercie Kres Kresów.
17 września 1939 roku - to w naszych dziejach data szczególnie złowroga. Tamtego dnia los Polski okazał się przesądzony. Odrodzone po półtorawiecznej niewoli niepodległe państwo padło ofiarą dwóch najbardziej niegodziwych reżimów w historii Europy. Z pułapki zastawionej przez hitlerowską Trzecią Rzeszę i stalinowski Związek Sowiecki nasza ojczyzna nie mogła wyjść cało. W połowie wieku XX bowiem nie tylko nasz kraj, lecz cała Europa Środkowa i Wschodnia wciągnięta została w tryby zbrodniczej dziejowej machiny dwóch totalitaryzmów. Wszystkie tutejsze narody - tak sobie bliskie wielowiekowymi sąsiedzkimi więziami i wspaniałym wspólnym dziedzictwem dawnej Rzeczypospolitej Wielu Narodów - zostały zniewolone przez komunizm i nazizm.
17 września 1939 roku dla całej społeczności Kresów oznaczał początek gehenny: aresztowań, rabunku, gwałtów, masowych deportacji i zsyłek do łagrów, a także planowego niszczenia kultury materialnej i dzieł sztuki. Dla nas, Polaków, był on także zapowiedzią zbrodni katyńskiej oraz późniejszego ludobójstwa, które popełniono na naszych rodakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Był to początek zagłady polskich Kresów, symboliczny moment końca sześćsetletniej wspaniałej cywilizacji, tak ściśle związanej z dziejami całej ojczyzny i tak ważnej dla naszej narodowej historii.
Pamięć o Kresach, owym świecie minionym i unicestwionym, pozostaje jednak żywa i wciąż trwa dzięki tym, którzy ocaleli, i ich potomkom. Mimo upływu czasu oraz przemilczania tego rozdziału naszych dziejów w okresie PRL-u stanowi on dzisiaj ważny składnik polskiej tożsamości. Bez pamięci o Kresach bylibyśmy społeczeństwem kalekim. Dlatego pragniemy nadal czcić bohaterów i pochylać się nad grobami ofiar, choćby były to tylko mogiły symboliczne. Naszą powinnością jest również ratowanie przed destrukcją wszystkiego, co jeszcze zachowało się z zabytków i czcigodnych pamiątek po dawnych Kresach."
Podczas wieczoru w warszawskiej Filharmonii Narodowej goście wysłuchali Oratorium Krzesimira Dębskiego „Kres Kresów…” w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Narodowej w Warszawie i Polskiego Chóru Kameralnego z Gdańska oraz obejrzeli spektakl słowno-muzyczny poświęcony rocznicy 17 września 1939 r. i tragedii Ziem Wschodnich II RP.