Menu rozwijane

17 września 2008
17 września 2008 r. w Filharmonii Narodowej w Warszawie odbył się uroczysty koncert, którego gospodarzem był Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński „Kres Kresów”.

Podczas rozpoczęcia koncertu, list Prezydenta Lecha Kaczyńskiego do jego uczestników, przeczytał prof. Ryszard Legutko, Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP.

Przekazujemy treść listu:

"Serdecznie pozdrawiam wszystkich Państwa, zgromadzonych w warszawskiej Filharmonii Narodowej na koncercie Kres Kresów.

17 września 1939 roku - to w naszych dziejach data szczególnie złowroga. Tamtego dnia los Polski okazał się przesądzony. Odrodzone po półtorawiecznej niewoli niepodległe państwo padło ofiarą dwóch najbardziej niegodziwych reżimów w historii Europy. Z pułapki zastawionej przez hitlerowską Trzecią Rzeszę i stalinowski Związek Sowiecki nasza ojczyzna nie mogła wyjść cało. W połowie wieku XX bowiem nie tylko nasz kraj, lecz cała Europa Środkowa i Wschodnia wciągnięta została w tryby zbrodniczej dziejowej machiny dwóch totalitaryzmów. Wszystkie tutejsze narody - tak sobie bliskie wielowiekowymi sąsiedzkimi więziami i wspaniałym wspólnym dziedzictwem dawnej Rzeczypospolitej Wielu Narodów - zostały zniewolone przez komunizm i nazizm.

17 września 1939 roku dla całej społeczności Kresów oznaczał początek gehenny: aresztowań, rabunku, gwałtów, masowych deportacji i zsyłek do łagrów, a także planowego niszczenia kultury materialnej i dzieł sztuki. Dla nas, Polaków, był on także zapowiedzią zbrodni katyńskiej oraz późniejszego ludobójstwa, które popełniono na naszych rodakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Był to początek zagłady polskich Kresów, symboliczny moment końca sześćsetletniej wspaniałej cywilizacji, tak ściśle związanej z dziejami całej ojczyzny i tak ważnej dla naszej narodowej historii.

Pamięć o Kresach, owym świecie minionym i unicestwionym, pozostaje jednak żywa i wciąż trwa dzięki tym, którzy ocaleli, i ich potomkom. Mimo upływu czasu oraz przemilczania tego rozdziału naszych dziejów w okresie PRL-u stanowi on dzisiaj ważny składnik polskiej tożsamości. Bez pamięci o Kresach bylibyśmy społeczeństwem kalekim. Dlatego pragniemy nadal czcić bohaterów i pochylać się nad grobami ofiar, choćby były to tylko mogiły symboliczne. Naszą powinnością jest również ratowanie przed destrukcją wszystkiego, co jeszcze zachowało się z zabytków i czcigodnych pamiątek po dawnych Kresach."

Podczas wieczoru w warszawskiej Filharmonii Narodowej goście wysłuchali Oratorium Krzesimira Dębskiego „Kres Kresów…” w wykonaniu Orkiestry Filharmonii Narodowej w Warszawie i Polskiego Chóru Kameralnego z Gdańska oraz obejrzeli spektakl słowno-muzyczny poświęcony rocznicy 17 września 1939 r. i tragedii Ziem Wschodnich II RP.