Obchody powstańczej epopei na Woli personel medyczny połączył w tym roku z 100 rocznicą urodzin doktora Wesołowskiego. I choć dokładna data jego urodzin przypada na 16 sierpnia, to jednak ten dzień, w którym przeżył egzekucje kolegów i koleżanek oraz swoich pacjentów ze Szpitala Wolskiego uznał za swoje drugie narodziny.
Z okazji jubileuszy Prezydent Lech Kaczyński przesłał wybitnemu lekarzowi, współtwórcy polskiej urologii list gratulacyjny, który na urodzinowych uroczystościach, upamiętniających powstańczy dramat odczytała min. Ewa Junczyk-Ziomecka, sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP.
Przekazujemy treść listu.
„Z okazji zbliżającej się setnej rocznicy urodzin proszę Pana Profesora o przyjęcie gratulacji i serdecznych powinszowań.
Reprezentujący pokolenie poprzedników Pana Profesora doktor Władysław Biegański twierdził, że dobrego lekarza, tak jak dobrego żeglarza, poznasz tylko podczas burzy i niebezpieczeństwa, a pytany o najważniejsze cnoty lekarza bez wahania wymieniał: ludzkość, sumienność i stanowczość.
Życie i dokonania Pana Profesora są dobitnym potwierdzeniem prawdziwości tej charakterystyki. Należy Pan do elitarnego grona tych, którzy w ubiegłym stuleciu w największym stopniu wpłynęli na rozwój polskiej medycyny, przysparzając jej uznania, jakim obecnie cieszy się w świecie. Budząca podziw determinacja w zdobywaniu wiedzy, pasja bibliofilska oraz oddanie nauce uczyniły Pana jednym z największych współczesnych autorytetów w dziedzinie chorób wewnętrznych. Skala Pańskich dokonań jako teoretyka, nauczyciela i nowatorskiego praktyka chirurgii urologicznej zyskały Panu Profesorowi zaszczytne miano współtwórcy urologii polskiej oraz członkostwo w wielu prestiżowych krajowych i zagranicznych towarzystwach naukowych.
W czasie niemieckiej okupacji Pana stanowczość, męstwo i gotowość do realizacji hipokratejskich ideałów bez względu na grożące niebezpieczeństwo nie tylko ratowały zdrowie i życie żołnierzy polskiego podziemia oraz cywilnych mieszkańców Warszawy - szczególnie podczas 63 dni powstańczej epopei. Cnoty te były także wzorem dla innych, umocnieniem i inspiracją w godzinie próby.
Wielce Szanowny Panie Profesorze, w tym szczególnym dla Pana dniu - w dniu 5 sierpnia, w którym wszyscy wspominamy tragiczną śmierć lekarzy i personelu Szpitala Wolskiego podczas powstania warszawskiego, w dniu, który metaforycznie można określić jako rocznicę Pańskich „ponownych narodzin” - raz jeszcze składam Panu serdeczne życzenia zachowania tej wielkiej energii, pogody ducha i błyskotliwego intelektu, z których jest Pan znany, a także wszelkiej osobistej pomyślności.”