Menu rozwijane

01 września 2008

1 września 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński udał się do Brukseli na nadzwyczajne posiedzenie Rady Europejskiej. Razem z Prezydentem RP do Brukseli udali się Prezes Rady Ministrów Donald Tusk oraz Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski.

Przed rozpoczęciem posiedzenia Rady Europejskiej Prezydent Lech Kaczyński spotkał się Prezydentem Litwy Valdasem Adamkusem.

Po południu odbyła się robocza sesja posiedzenia Rady Europejskiej. Po jej zakończeniu odbyła się wspólna konferencja prasowa Prezydenta Lecha Kaczyńskiego oraz Premiera Donalda Tuska.

Podczas konferencji prasowej Prezydent RP powiedział:

„Mieliśmy dzisiaj na pewno niełatwy dzień, ponieważ stanowiska na posiedzeniu Rady Europejskiej były bardzo mocno zróżnicowane. Były państwa, które zajmowały stanowiska podobne do naszego, były dwie wypowiedzi nieco dalej idące niż nasze, były też kraje, które zajmowały stanowisko odmienne. Nie chcę w tej chwili wymieniać tych państw, ponieważ wszyscy jesteśmy sojusznikami, wszyscy jesteśmy przyjaciółmi, a to że mamy różne punkty widzenia w niektórych sprawach, to dopóki państwa będą odrębne to będzie to całkowicie oczywiste.

Prezydencja Francuska, z Panem Prezydentem Sarkozym na czele, przygotowała projekt konkluzji, który uległ jednak bardzo znacznym zmianom – korzystnym z punktu widzenia Polski. Nie wszystkie z przyjętych propozycji były akurat propozycjami polskimi, ale myśmy zebrali wszystkich, z pomocą Pana Ministra Spraw Zagranicznych oraz Pana Ministra Davida Milibanda, Ministra Spraw Zagranicznych Wielkiej Brytanii, udało nam się zebrać tych, którzy mieli jakieś dalej idące uwagi i przeprowadzić odrębne spotkanie, już nie na poziome szefów rządów, które dało pewne rezultaty.

Osiągnięciem wydaje nam się wzmianka dotycząca polityki energetycznej. Tutaj nas energicznie popierał Pan Premier Brown, Premier Wielkiej Brytanii. Dalej rozwiązania, może nie jest to za daleko idące, że najbliższy szczyt Unia – Ukraina, który się odbędzie 9 września, czyli dzień po wizycie Pana Prezydenta Sarkozy’ego, Pana Ministra Solany i Pana Przewodniczącego Barrosso, że ten szczyt łączy się ze szczególnymi nadziejami. To jest z naszego punktu widzenia rzecz istotna i w końcu jest jasno sformułowane, że Pan Prezydent Sarkozy uda się 8 września do Moskwy i że dalsze działania będą związane z tym, co Rosja zdoła zrealizować, Polska oczywiście dla planu sześciopunktowego dała swoje poparcie, i że to będzie przedmiotem sprawozdania i dalszych obrad, gdyby była taka potrzeba. Na razie pewne rozmowy, w szczególności rozmowy w sprawach nowego układu o współpracy strategicznej, zostaną odsunięte.

Czy Polska była odosobniona w swoim stanowisku? Nie byliśmy odosobnieni. Działaliśmy w grupie państw – większej niż tylko państwa bałtyckie i Polska, bo do tego na pewno można dodać Republikę Czeską, na pewno Szwecję, na pewno Wielką Brytanię. Co najmniej te kraje. Oczywiście każde porozumienie – a te konkluzje w istocie są porozumieniem – zawiera wiele elementów kompromisu, inaczej być nie może. Ale jest to kompromis, którego bym nie ocenił na piątkę, ale kompromisy z reguły nie mają tego rodzaju oceny, oceniłbym go na ocenę dobrą, może dobrą z minusem. Jesteśmy jak sądzę na dobrej drodze. Teraz bardzo dużo zależy od tego, co osiągnie Pan Prezydent Sarkozy w Moskwie w rozmowie z Panami: Prezydentem Miedwiediewem i Premierem Putinem. Miejmy jednak nadzieję, że konflikt gruziński zakończy się pozytywnie. Odmowa uznania dla secesji była powszechna, absolutnie powszechna. Nawet te kraje, które postulowały umiarkowaną postawę, z tymi decyzjami – a w szczególności z uznaniem przez Moskwę tych decyzji - się nie zgadzały. I to jest rzecz optymistyczna. Jeśli ktoś z Państwa by obserwował Rady Unii Europejskiej sprzed dwóch lat, to tu jest zmiana, którą należy uznać za optymistyczną. Oczywiście jest wiara w dalszą współpracę z Rosją, ale padały pytania - nie ze strony polskiej delegacji – czy ta współpraca może mieć charakter strategiczny w dalszym ciągu. Po 8 września będziemy mieli kolejny etap, który będzie podsumowany 15 października, bo to zdaje się jest termin oficjalny posiedzenia Rady Europejskiej. Myślę, że mogę tu w imieniu Pana Premiera i Pana Ministra powiedzieć, że współpraca w naszej delegacji była zdecydowanie dobra. Pan Minister ciężko pracował nad tymi rozwiązaniami, które się wiązały z podjęciem różnych rozmów zakulisowych, a rozpoznanie wśród ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej zawsze się w takiej sytuacji bardzo przydaje.”

Lokalizacja