Prezydent RP wygłosił również oświadczenie dla mediów:
„Przerwałem urlop, ze względu na sytuację w kraju, który jest naszym strategicznym sojusznikiem, czyli w Gruzji. Idzie o działania rosyjskie w Południowej Osetii, o coraz groźniejsze informacje, które stamtąd przychodzą. Przedwczoraj rozmawiałem z panem prezydentem Saakaszwilim. Wczoraj dwukrotnie z ministrem spraw zagranicznych, panem Radosławem Sikorskim, dziś przed południem z Prezesem Rady Ministrów. Jestem przekonany, że nasze działania w tym zakresie będą skoordynowane. Bardzo mnie to cieszy. Z drugiej strony chciałem wyraźnie powiedzieć, że dziś po południu uzgodniliśmy z prezydentami Estonii, Łotwy i Litwy wspólne oświadczenie. Jest to oświadczenie ostre, ale sytuacja tego wymaga. Ostatnie 48 godzin pogłębiło kryzys związany z Południową Osetią i Abchazją w stopniu, którego dotąd, mówiąc szczerze, się nie spodziewaliśmy. Doszło do otwartej interwencji na obcym terytorium. Już we wczorajszym oświadczeniu powiedziałem wyraźnie, że Południowa Osetia i Abchazja są częściami Republiki Gruzji. I nic nie jest wstanie zmienić tego faktu. Działania sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej na terytorium Południowej Osetii są sprzeczne z prawem międzynarodowym. Są w istocie aktem agresji. Dlatego też chcieliśmy wezwać wszystkie kraje Unii Europejskiej i NATO do odpowiedniej reakcji. W oświadczeniu jest stwierdzenie, że tym razem nie może się skończyć na nic nieznaczących oświadczeniach. Tym razem reakcja całego cywilizowanego świata musi być reakcją jednoznaczną. Mam nadzieję, jeżeli to będzie technicznie możliwe, że zgodnie z naszą umowa z przedwczoraj, będę jeszcze dzisiaj rozmawiał z panem prezydentem Saakaszwilim. Chciałem też oświadczyć, że oświadczenie Państw Bałtyckich i Polski jest oświadczeniem otwartym. Mogą się do niego dołączać inne państwa. Istnieje prawdopodobieństwo, że jedno z dużych państw, leżących poza dzisiejszą Unią Europejską i poza dzisiejszym NATO się do tego dołączy. Ale nie chciałbym uprzedzać faktów w żadnym wypadku. Jestem gotowy do podejmowania wszelkich działań, które maja na celu zmianę obecnej sytuacji w Gruzji, zaprowadzenie tam pokoju, ale przede wszystkim poszanowanie integralności terytorialnej, nie mówiąc już o władzach Gruzji, ponieważ istnieje obawa, że obecna operacja ma na celu zmianę tych władz.”