Podczas uroczystości przedstawiciel Biura Inicjatyw Społecznych Kancelarii Prezydenta RP odczytał list Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP, Ewy Junczyk-Ziomeckiej skierowany do organizatorów i uczestników uroczystości. Przekazujemy treść listu:
„Zebraliśmy się w tym miejscu, aby uroczyście odsłonić pomnik, na który Wschowa czekała od wielu lat. Dziś, przy Zielonym Rynku, zapłonie symboliczna pochodnia. Taki kształt ma wzniesiony monument. Ogień będzie płonął dla Polaków poległych, zamordowanych i wypędzonych z Kresów Wschodnich.
65 lat temu krzyczał Wołyń. Jak u zarania dziejów Kain podniósł rękę na brata. Ukraińscy radykalni nacjonaliści zabijali mężczyzn, kobiety, dzieci, starców tylko dlatego, że byli innej narodowości, mieli inne wyznanie. Według ostrożnych szacunków na Wołyniu zginęło około sześćdziesięciu tysięcy naszych rodaków. Mordowano też Ukraińców pomagającym Polakom oraz Czechów, Żydów i polskich Ormian.
Wiele wsi zrównano z ziemią. Grupy rabunkowe zabierały wszystko, co zostało po zabitych: sprzęty domowe, zwierzęta gospodarskie, odzież, elementy budynków. W nieoznaczonych mogiłach grzebano ofiary, które skazano na zapomnienie. Pamięć została jednak uratowana. Kultywują ją Polacy, którzy wyjaśniają tragiczne wydarzenia w dialogu polityków i historyków, stawiają pomniki, palą znicze, składają wieńce i kwiaty. Pielęgnują ją ukraińscy intelektualiści, którzy w liście w 2003 roku prosili Polaków o wybaczenie.
Nie można usprawiedliwiać zbrodni. W żadnych okolicznościach człowiek nie może zadawać bólu i cierpienia bliźniemu. Dziś staramy się wybaczyć, lecz nie zapomnieć. Nie jesteśmy sami. Przy nas stoją ukraińscy intelektualiści i inni, którzy wiedzą, że na Wołyniu wymordowano niewinnych ludzi.
Ale pamiętajmy także o tym, co nasze narody łączyło i łączy, co jest i było dobre. Przypominajmy słowa polskiego papieża Jana Pawła II, który w czerwcu 2001 roku, podczas mszy we Lwowie, zaapelował, by „stawiać wyżej to, co jednoczy, niż to, co dzieli, aby razem budować przyszłość opartą na wzajemnym szacunku, braterskiej współpracy i autentycznej solidarności”.
W obliczu wiedzy o rzezi wołyńskiej należy jeszcze mocniej podkreślać znaczenie uniwersalnych wartości etycznych. To niekończące się zadanie. Trzeba to robić ciągle i wciąż na nowo. Wschowianie podjęli ten trud. Od dziś drogę do mądrego i trwałego pojednania oraz kultywowania pamięci będzie im oświetlać ogień pochodni, która stanęła przy Zielonym Rynku.”