27 listopada 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński odwiedził Opole w ramach obchodów 90. rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.
Prezydent RP nadał ordery i odznaczenia osobom zasłużonym w służbie państwu i społeczeństwu, osobom związanym z ziemią opolską.
Postanowieniem Prezydenta RP odznaczeni zostali:
za wybitne zasługi dla rozwoju ruchu harcerskiego, za działalność na rzecz kształtowania moralności i patriotycznej postawy polskiej młodzieży:
KRZYŻEM OFICERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI
Pani Maria FURMANEK,*
za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za działalność na rzecz środowisk kombatanckich:
KRZYŻEM OFICERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI
Pan Józef KOZIARSKI,
KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI
Pani Mieczysława DEMPNIAK, *
za wybitne zasługi w działalności na rzecz umacniania polskości Śląska, za osiągnięcia w pracy społecznej:
Pan Brunon MIKUŁA, *
Pani Gertruda NOLEPA, *
za zasługi w popularyzowaniu historii Polski, za osiągnięcia w pracy zawodowej:
ZŁOTYM KRZYŻEM ZASŁUGI
Pan Marek Sebastian BIAŁOKUR.
Prezydent RP Lech Kaczyński wygłosił przemówienie podczas wręczania odznaczeń w Opolu:
„Panie Wojewodo, Panie Prezydencie, Panie, Panowie Posłowie, Moi Szanowni Koledzy z Kancelarii, Szanowni Państwo,
bardzo się cieszę ze słów, które usłyszałem z ust Pani Marszałek, z ust Pana Prezydenta. Przyjechałem dzisiaj do dawnej stolicy Górnego Śląska, historycznej stolicy, do miejsca, które było po pierwszej wojnie światowej przedmiotem sporu między Polską a Niemcami, gdzie toczyły się walki trzeciego Powstania Śląskiego. Tego największego, tego, które zgromadziło pięćdziesiąt tysięcy żołnierzy po naszej stronie, które było w istocie formą walki naszego państwa o wywalczenie takich granic, które odpowiadałyby składowi narodowościowemu tej ziemi, Ziemi Opolskiej. A tu, jak powiedział przed chwilą pan prezydent przez wieki, przez wiele wieków, nie było naszego państwa, nasze państwo, jak wiemy, zniknęło, na istotnie, sto dwadzieścia trzy lata, ale Śląsk odpadł od Polski znacznie wcześniej, fragmentami, nie od razu cały. Polskość Ziemi Opolskiej zachowała się w szczególnie dużym stopniu i ten fakt jest i powinien być podkreślany tak samo jak należy podkreślać zasługi tych, którzy przed osiemdziesięciu pięciu laty, jak o tym była mowa, zakładali tutaj pierwszą dzielnicę Związku Polaków w Niemczech, byli później, szczególnie po dojściu do władzy Hitlera, a szczególnie po roku 1938-1939, represjonowani jak wiemy, niewielu z nich przeżyło.
Ci, którzy przeżyli mają za sobą dzisiaj bardzo długie życie, najlepszy dowód, że tylko pana Józef Koziarskiego, mogłem osobiście odznaczyć. Chciałbym raz jeszcze podkreślić, że na tej ziemi, którą istotnie po wojnie ostatecznie odzyskiwali dla Polski Ślązacy, z jednej strony, z drugiej strony ludzie z Kresów, ale także ludzie z innych części Polski, po części ze zburzonej kompletnie po wojnie Warszawy także, że ci ludzie stworzyli tutaj nową społeczność, która jest społecznością polską. Oczywiście mamy na Śląsku ludzi, którzy należą do mniejszości niemieckiej i największa jej grupa mieszka właśnie na terenie województwa śląskiego, nie odmawiamy im żadnych praw. Mają w Polsce prawa można powiedzieć szczególne, które powodują, że zawsze mniejszość niemiecka ma przedstawicieli w Sejmie, nie kryję, że chciałbym żeby podobnie było, jeżeli idzie o licznych Polaków mieszkających dzisiaj na terenie Niemiec, a tak nie jest. Nie jest tak, mimo umów zawartych miedzy Polską a Niemcami przed wieloma już laty. Nie chodzi oczywiście o całkowite odbicie, żeby te wszystkie rozwiązania były takie same, ale trzeba wziąć pod uwagę, że Polacy są w istocie dzisiaj mniejszością narodową w państwie niemieckim, niezależnie od tego, że niewielu z nich mieszka tam od pokoleń. To tak na marginesie.
Szanowni Państwo w ciągu niespełna trzech lat swojej kadencji starałem się prowadzić politykę w zakresie spraw związanych z prerogatywą Prezydenta, jakim są odznaczenia państwowe opartą o tak zwaną historyczną, przyznaję się do tego jest ona potrzebna, jest ona konieczna, stąd moje spojrzenie na ludzi pierwszej konspiracji, żołnierzy Armii Krajowej przede wszystkim, którzy także tutaj zamieszkali po wojnie, często tu „zniknęli” po wojnie w tym sensie, że tu ich mniej szukano, na żołnierzy innych organizacji podziemnych, ale pamiętamy też o tych, którzy walczyli o Polskę w innych warunkach, właśnie choćby w Związku Polaków w Niemczech. Pamiętamy ludzi spod znaku „Rodła”. Pamiętamy i będziemy o nich pamiętać. To także część naszej polskiej historii, historii bohaterskiej. My chcemy, aby ludzie mieli swoje lokalne ojczyzny, małe, to ważne, każdy z nas ma pewne miejsce, do którego jest szczególnie przywiązany. I takim miejscem może być również Opolszczyzna - to jasne, może być Śląsk Górny może być Śląsk Dolny, ale całe obchody dziewięćdziesiątej rocznicy odzyskania niepodległości, przynajmniej, jako prezydent Rzeczypospolitej przeprowadzałem pod jednym hasłem: „Polska jest jedna”.
Owszem istotne są małe ojczyzny, ale one nigdy ani na sekundę nie mogą przesłonić tej jednej jedynej, jaką jest Polska. Dotyczy to w tym samym stopniu ludzi z Warszawy jak ja. Choć Panie Prezydencie szmat życia spędziłem na wybrzeżu, też w miejscu, gdzie przed wojną nie było Polski. Przed wojną, choć nie przez tyle wieków, a także ludzie z Opolszczyzny, z Wybrzeża, z Białostockiego, z Podlasia czy Lubelszczyzny, pod tym względem mamy jeden dość duży europejski kraj. Ludzi mówiących jednym językiem, ludzi o wspólnej tożsamości kulturowej, ludzi o wspólnej historii, nie chodzi tutaj o wspólnotę krwi. Współczesny naród nie jest wspólnotą krwi, bo nie jest plemieniem jest narodem. Wielu bardzo wielu z nas jest ludźmi różnego pochodzenia, tak wyglądała nasza historia, ale właśnie z tych ludzi powstał przed wiekami naród, który odgrywał istotną rolę w Europie, przestał ją odgrywać, ale niepodległość dwukrotnie odzyskał i chce dalej tą rolę odgrywać, dziś w pierwszym rzędzie w ramach Unii Europejskiej, w ramach Paktu Północno Atlantyckiego, ale też prowadząc własną autonomiczną politykę. Do tego, żeby móc ją skutecznie prowadzić potrzebne jest nam jednolite, silne i zwarte państwo - to jest nasza przewaga nad niejednym z innych państw europejskich, to zachowaliśmy, bo samorząd regionalny, powiatowy, czy gminny, który w Polsce w istocie jest najsilniejszy, to nie jest coś, co stoi na przeszkodzie. Samorząd jest formą organizowania państwa, ja nie mówię nigdy władza państwowa i samorządowa. Mówię władza rządowa i samorządowa. Samorząd po prostu jest sposobem organizowania się państwa na poziomie niższym niż kraje jako całość. I bardzo dobrze, że są zarządy, że są marszałkowie województw zgodnie z polską tradycją, to raczej przewodniczący sejmiku powinien się nazywać marszałkiem, ale tak ustalono, już niech tak już zostanie, dobrze, że są prezydenci miast, sam przed laty miałem pewne wątpliwości, czy zasada wyboru Prezydenta, burmistrza w wyborach powszechnych jest dobra, inna sprawa sam z tego skorzystałem w największej gminie i powiecie w Polsce, ale nie byłem pewien, czy to jest dobre. Dzisiaj jestem do tego przekonany.
Tak samo sprawdził się samorząd regionalny, powtarzam, nie trzeba tutaj niczego ograniczać, chcę jednak powiedzieć, że postać przedstawiciela rządu w danym województwie, czyli wojewody, w tym przypadku Pana Wojewody, jest i powinna pozostać istotna, jeżeli mamy do czynienia z jedną Polska. To bardzo ważne. Takie są moje głębokie przekonania, które wyrażam nie jako człowiek, który pochodzi z tej, czy innej części naszego kraju, to nie ma znaczenia, szczególnie, że właśnie, dlatego że los mnie rzucał w różne miejsca. Jako Polak, który stara się rozumieć interesy swojej Ojczyzny, który widzi, jak wyglądają mechanizmy w innych państwach, który widzi te mechanizmy od ich strony pozytywnej, ale często i bardzo negatywnej, który wie jak reprezentowane są różne interesy w Unii Europejskiej, która dzisiaj i dla nas jest najważniejszą płaszczyzną odniesienia, chciałem to podkreślić. Mimo, i właśnie, dlatego tak istotna jest polityka wschodnia, żeby było jasne, tak istotna, ponieważ jedynie ona może umocnić naszą pozycję w Unii Europejskiej. Z tym przesłaniem tutaj do Was do Opola przyjechałem i muszę powiedzieć, że w tym, co powiedziała Pani Marszałek, w tym, co powiedział Pan Prezydent może używam tutaj zbyt nie, nie odpowiednio nieadekwatnego słowa, ale jestem oczarowany, to właśnie chciałem usłyszeć, chciałem też usłyszeć o tutejszym poecie, którego nazwisko znałem i który istotnie w czasie wojny przebywał w Warszawie. Dziękuję serdecznie.”
Podczas wizyty w Publicznej Szkole Podstawowej Nr 11 im. Orląt Lwowskich Prezydent RP odznaczył za wybitne zasługi dla niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, za działalność na rzecz środowisk kombatanckich KRZYŻEM KAWALERSKIM ORDERU ODRODZENIA POLSKI Pana Zdzisława KUHLA, Prezesa Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.
Podczas wizyty Prezydent wręczy nagrody dzieciom, które wygrały konkurs plastyczny pt. „Polska – Ojczyzna moich marzeń”.
Uczestniczył również w uroczystości nadania Publicznej Szkole Podstawowej nr 11 w Opolu imienia Orląt Lwowskich.
Po spotkaniu z przedstawicielami mediów Prezydent RP wziął udział w Mszy Świętej na Górze Św. Anny, a następnie złożył wieniec przy Pomniku Czynu Powstańczego. Wieczorem Prezydent Lech Kaczyński wrócił do Warszawy.
* Osobom, które nie mogły przybyć na uroczystość ordery zostaną wręczone w terminie późniejszym.