Menu rozwijane

25 września 2008
25 września 2008 r. w synagodze East Park na Manhattanie odbyła się uroczystość przekazania Krzyża Komandorskiego Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej nadanego pośmiertnie przez Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego Irenie Gut-Opdyke. Order odebrała córka, Pani Jeanne Smith. W uroczystości wzięła udział Małżonka Prezydenta RP Pani Maria Kaczyńska oraz Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta RP Ewa Junczyk-Ziomecka.

Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego Pani Irena Gut-Opdyke odznaczona została pośmiertnie za bohaterską postawę i niezwykłą odwagę wykazaną w ratowaniu życia Żydom podczas II wojny światowej, za wybitne zasługi w obronie godności człowieczeństwa i praw ludzkich, za działalność na rzecz rozwijania współpracy i przyjacielskich stosunków między Polską i Stanami Zjednoczonymi Ameryki oraz Izraelem.

MinisterJunczyk-Ziomecka przeczytała list Prezydenta RP. Przekazujemy treść listu:

“Szanowny Rabinie,
Szanowni Państwo,

Pragnę skierować na ręce Waszej Kongregacji i społeczności żydowskiej Nowego Jorku wyrazy szacunku i uznania. Składam też najserdeczniejsze gratulacje Rabinowi Arthurowi Schneierowi w uznaniu jego ponad czterdziestoletniej nieustającej walki o wolność, demokrację i prawa człowieka. Żałuję, iż osobiście nie mogłem uczestniczyć w tej ceremonii, jednakże szczerym sercem będę jej towarzyszył.

Piszę niniejszy list do Pana z Warszawy, która – jak wielu z Państwa wiadomo była od wieków duchowym centrum diaspory żydowskiej, tak jak Polska była miejscem zamieszkania większości ze światowej społeczności Żydów. Wojna zmieniła ten stan rzeczy. Obecnie serce diaspory bije w Nowym Jorku, ale jest to nadal to samo serce, które biło w pulsujących życiem społecznościach żydowskich nie tylko w Warszawie, lecz również w Jaśle i Krośnie, Lublinie, Krakowie, Łodzi, Częstochowie i w tysiącach innych gmin.

A w niektórych z nich to serce zaczyna znowu bić.

Fakt, iż nasz obecny Naczelny Rabin Rzeczypospolitej Polskiej pochodzi z Nowego Jorku jest wymowną ilustracją tego, jak silnie splecione są nasze losy. Tak samo jak i fakt, że w ubiegłym roku były Naczelny Rabin Izrael Meir Lau, urodzony Piotrkowie, przemawiał na uroczystości wmurowania aktu erekcyjnego pod budowę Muzeum Historii Żydów Polskich w Warszawie.

Gdy Prezydent Shimon Peres odwiedził Warszawę z okazji 65 rocznicy Powstania w Getcie Warszawskim w kwietniu tego roku, jego słowa były jednocześnie transmitowane do wielomilionowej rzeszy Polaków i Izraelczyków.

A kiedy miałem zaszczyt uczcić dokonania strażników polskiego dziedzictwa narodowego, z dumą mogłem uświadomić sobie, że wśród większości osób odznaczonych są polscy katolicy, którzy życie swe poświęcili zachowaniu żydowskiego dziedzictw znajdując w kulturze i tradycji żydowskiej źródło inspiracji.

Mimo iż skala działalności obywatelskiej i religijnej gmin żydowskich w Polsce w dniu dzisiejszym jest niewielka, to jednak życie ich kwitnie i wzrasta. Przez ostatnie dwa lata miałem przyjemność dołączyć do grona przedstawicieli Żydowskiej Gminy Wyznaniowej w Polsce i zapalić świece Chanuki w Pałacu Prezydenckim, uczestnicząc tym samym w bezprecedensowym wydarzeniu w całej historii naszego kraju. W tym roku, po raz pierwszy od 70 lat, grupa rabinów z warszawskiej Jesziwy otrzymała swoje nominacje.

Każdy miesiąc przynosi przynajmniej kilka wydarzeń związanych z żydowską kulturą i dziedzictwem w Polsce. W Krakowie co roku od 18 lat odbywa się Festiwal Kultury Żydowskiej i jest to największe wydarzenie tego typu w Europie. W Warszawie corocznie mają miejsce przynajmniej trzy duże festiwale inspirowane kulturą żydowską. Podobne imprezy pojawiają się w całym kraju, liderzy grup młodzieżowych rozpoczynają restaurację cmentarzy żydowskich i dokonują dokumentacji także innych obiektów i symboli kultury żydowskiej. Projekt artystyczny zapoczątkowany w szkole w Częstochowie stał się teraz ogólnokrajowym konkursem na nowe formy artystyczne inspirowane sztuką żydowską.

Jestem przekonany, że powyższe wydarzenia które starałem się Panu przybliżyć są symbolem tego, co stanowi wartość i jest istotne dla Żydów w Ameryce i na całym świecie. Sądzę, że takie wydarzenia są ważnym aspektem procesu, w którym Polska – najlojalniejszy partner Izraela w Europie, powoli i nie bez trudu zrzuca z siebie brzemię komunistycznej przeszłości i staje się nowoczesnym, demokratycznym i otwartym społeczeństwem. Dzisiaj jesteśmy krajem ludzi młodych i przedsiębiorczych, mamy prężnie rozwijającą się gospodarkę. Jesteśmy członkiem Unii Europejskiej i obrońcą mniejszych narodów, które pragną demokracji, będąc jednak obecnie zagrożonymi przez agresję i imperialne ambicje ich sąsiadów. Jesteśmy narodem zdeterminowanym, by przezwyciężyć własne słabości i zaniedbania. Jesteśmy krajem, w którym narodziła się Solidarność.

Na za kończenie, jest jeszcze jedna sprawa ogromnej wagi, która nas ze sobą wiąże, być może nawet silniej niż wszystko, co wyliczyłem do tej pory: fakt, że ponad sześć tysięcy Polaków otrzymało tytuł Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata. Dzisiaj mam zaszczyć przyznać jedno z najbardziej zaszczytnych odznaczeń jednej z takich osób. Przez ponad pól wieku Polacy nie mogli publicznie oddawać czci ani też uczcić swoich prawdziwych bohaterów: tych, którzy walczyli w Powstaniu Warszawskim 1944 roku, tych, którzy zginęli w lesie katyńskim, członków demokratycznej opozycji lat 1970=tych – 80-tych i wreszcie tych, którzy ryzykowali życiem, by ratować swoich żydowskich współobywateli przez holokaustem. Jako Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej wziąłem na siebie obowiązek naprawienia tych szkód poprzez oddawanie czci zapomnianym bohaterom w ramach corocznych imprez, których świadkami są tysiące obecnych i miliony telewidzów.

Niemniej jednak, jest to pierwszy raz, gdy wysokie odznaczenie państwowe Rzeczypospolitej Polskiej przyznawane jest w Świątyni Żydowskiej. Dziękuję wszystkim za obecność w tak ważnej chwili i mam nadzieję, ze pomoże ona związać nas jeszcze bardziej ze sobą i z naszą wspólną historią.

Z wyrazami szacunku”

Po uroczystości zgromadzeni w synagodze goście udali się na przedstawienie pt.: „Irena’s Vow”, wystawiane obecnie w teatrze Invictus przy Uniwersytecie Nowojorskim Cuny.

***
Irena Gut-Opdyke - ur. w 1918 roku w Kozienicach, zm. w roku 2003. Po wybuchu wojny, gdy oddziały niemieckie i sowieckie zajęły terytorium Polski, rozpoczęła współpracę z podziemiem. Pojmana przez oddział radzieckich żołnierzy, została zmuszona do pracy na rzecz Armii Czerwonej. Po ucieczce została schwytana w łapance przez Niemców i skierowana do pracy przymusowej w fabryce amunicji. Gdy major SS uczynił ją swą gosposią wraz z nim trafiła do Lwowa, a następnie Tarnopola, gdzie została kierowniczką pralni, w której pracowali Żydzi z pobliskiego getta. Pralnia znajdowała się na terenie obozu pracy. Pani Irena pomagała żydowskim pracownikom, m.in. dostarczając im jedzenie. Wykorzystując swe wpływy, zdobyła przepustki umożliwiające Żydom robienie zakupów po aryjskiej stronie. W lipcu 1943 r., gdy Niemcy rozpoczęli likwidację getta, Irena Gut pomogła wielu Żydom znaleźć bezpieczne schronienie. Namówiła też komendanta obozu pracy, by wywiózł resztę pracowników do lasu, gdzie mogliby wykopać dla siebie kryjówki i przeżyć zagładę. Sama ukrywała 12 osób: w pomieszczeniu pralni oraz w willi majora. W marcu 1944 r., na krótko przed wkroczeniem Armii Czerwonej, pani Irena została aresztowana przez gestapo. Udało się jej uciec. Trafiła do radzieckiego obozu jenieckiego jako kolaborantka podziemia, skąd wyprowadzili ją – spotkani przypadkowo – uratowani przez nią Żydzi. Po wojnie wielu z uratowanych wyjechało do Izraela. Irena Gut w obozie przejściowym w Niemczech poznała swojego przyszłego męża, oficera amerykańskiego Williama Opdyke’a, z którym wyjechała do Stanów Zjednoczonych. W roku 1982 została włączona w poczet Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.