Menu rozwijane

09 lipca 2008

9 lipca 2008 r. Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Lech Kaczyński powołał Piotra Kownackiego na stanowisko Sekretarza Stanu i Zastępcy Szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Ze stanowiska Sekretarza Stanu i Zastępcy Szefa Kancelarii Prezydenta RP odwołany został Pan Robert Draba, w wyniku złożonej przez niego rezygnacji.

Podczas uroczystości Prezydent Lech Kaczyński powiedział:

„Chciałbym zacząć od słów podziękowania dla Roberta Draby. Współpracowaliśmy przez pięć i pół roku. Od końca roku 2002, kiedy Pan Minister został dyrektorem biura prawnego Urzędu m.st. Warszawy. Był człowiekiem jak na to stanowisko bardzo młodym. A stanowisko to było w tworzonym od nowa mieście – w sensie administracyjnym – niezwykle trudne. I Robert stworzył drugą – co do swej potęgi – kancelarię prawną w Warszawie. Nie mówię tutaj o biurach, czy departamentach prawnych w poszczególnych urzędach. Cytuję jednego z wybitnych, warszawskich profesorów prawa. To była druga – pod względem siły – uwzględniając prywatne i zagraniczne kancelarie, kancelaria prawnicza w Warszawie, gdzie jest czternaście najsilniejszych. To był Twój, Robercie, olbrzymi sukces.

Później Pan Minister został wiceprezydentem Warszawy. Był człowiekiem od spraw niezwykle trudnych, od spraw między innymi związanych z nieruchomościami. Można powiedzieć, że była to „droga przez dżunglę” po poprzednich latach w Warszawie. „Droga przez dżunglę”, którą w znacznym stopniu udało się uporządkować. Zdołaliśmy wtedy, przełamać zasady działania, które przez wiele lat obowiązywały w naszym stołecznym mieście. To też Twoja olbrzymia zasługa. I w końcu od ponad dwóch i pół roku Robert Draba był Sekretarzem Stanu, nadzorującym biuro prawne i Zastępcą Szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczpospolitej, przy czym dwukrotnie, przez kilka miesięcy, pełnił obowiązki szefa tej kancelarii. Za to też chciałem najserdeczniej podziękować. To była praca, tym razem już w wielkim stopniu polityczna. To była praca związana z umiejętnością nawiązywania kontaktów w różnych krajach, bo tym również Robert Draba zajmował się z wielkim powodzeniem. To było pełnienie misji niezmiernie delikatnych – to również był sukces. I chciałem powiedzieć jasno - nie żadne „napięcia wewnątrz Kancelarii”, nie relacje związane ze stosunkami pomiędzy szefem a zastępcą – niczego takiego nie było - tylko sprawy, które leżą poza tą Kancelarią i są związane z życiem Roberta spowodowały, że odchodzi dziś do pracy, która w tej chwili jest lepsza. Życzę Ci Robercie, żebyś wrócił.

Z Piotrem Kownackim nasze drogi w życiu przecinają się po raz drugi. Przed laty byliśmy konkurentami – to najlepszy dowód, że można być w czwartek konkurentem, a w sobotę już ze sobą blisko współpracować. W czwartej, czy piątej rundzie wygrałem z nim bój o stanowisko Prezesa Najwyższej Izby Kontroli. A mimo wszystko znakomicie ze sobą współpracowaliśmy. Był wtedy urzędnikiem, działaczem państwowym nawet bardziej doświadczonym ode mnie, choć ja jestem starszy i całą swą wiedzę i umiejętności przekazał Izbie i jej prezesowi. Bardzo Ci za tamte lata dziękuję. Zresztą związki nasze się nie przerwały po moim odejściu. Nie pamiętam ile już lat Pan Prezes był Prezesem Najwyższej Izby Kontroli, ale dwukrotnie w życiu sprawdził się też na innych stanowiskach – wiceprezesa jednego z banków i prezesa naszego najpotężniejszego koncernu – PKN Orlen. Prezesa na stanowisku trudnym, w imperium, które w Polsce można porównać chyba tylko z Urzędem m.st. Warszawy. Dlatego też jestem pewien, że znakomicie wywiąże się ze swoich obowiązków i że to kolejna przygoda w Jego życiu.

Obydwu Panom najserdeczniej dziękuję i raz jeszcze gratuluję.”

...................................................................................................
Zapraszamy do oglądania zdjęć z tego wydarzenia w naszej Galerii!