Menu rozwijane

06 maja 2009

Szef Kancelarii Prezydenta tłumacząc w Trójce rezygnację Lecha Kaczyńskiego z udziału w szczycie w Pradze powiedział, że Prezydent jest już trochę zmęczony kłótniami pod byle pretekstem wyszukiwanym przez rządowych propagandystów. - Jeżeli pan minister Sikorski tak bardzo podkreśla, że to jest dzieło rządu, to niech już rząd spije tę śmietankę, niech cieszy się swoim sukcesem, a powiedzmy sobie szczerze, z punktu wiedzenia strategicznych interesów Polski, nie jest to sprawa najważniejsza – powiedział.

Dodał, że rezygnacja z udziału w szczycie nie oznacza rezygnacji z chęci wykonywania konstytucyjnych obowiązków związanych z polityką międzynarodową. - Prezydent będzie się nadal zajmował sprawami międzynarodowymi – zapewnił Piotr Kownacki

Minister dodał, że mimo iż zasada współdziałania powinna być podstawą relacji rząd-Prezydent, ze strony rządu nie ma takiej chęci. Jako przykład Piotr Kownacki podał wizytę ministra spraw zagranicznych w Moskwie. - Rosja jest wielkim sąsiadem, stosunki z Rosja nie układają się najlepiej, tego typu wizyta jest pewnym ewenementem, jest ważną rzeczą, nie ma żadnej komunikacji, żadnej próby rozmowy z prezydentem, poradzenia się, poinformowania o zamiarach, a przecież to są elementarne rzeczy, które powinny być robione.

Komentując wypowiedź amerykańskiej negocjatorki Rose Gottemoeller, zdaniem której Stany Zjednoczone powinny rozważyć budowę radaru w Azerbejdżanie zamiast tarczy w Polsce i Czechach, minister Kownacki stwierdził, że byłoby bardzo źle, gdyby tarcza w Polsce nie powstała.

Dodał, że gdyby nie opóźnienia polskiego rządu, być może jeszcze w ubiegłym roku, a więc przez wyborami prezydenckimi w USA zapadłyby kluczowe dla tego projektu decyzje.

Minister Kownacki zauważył również, że Polska powinna brać czynny udział w dyskusji o tarczy. - Nie możemy się godzić, aby sprawy, które mają żywotne znaczenie dla naszego zupełnie podstawowego interesu były rozstrzygane bez naszego udziału – odniósł się w ten sposób do informacji, że być może przyszłość tarczy zależy od rozmów Rosja-USA.

Dodał, że minister Sikorski powinien domagać się w Moskwie, by Rosja nie wtrącała się do spraw, które nie dotyczą relacji między Polską a Rosją i nie dyktowała nam, jak mamy prowadzić swoją politykę bezpieczeństwa. - To, czy w Polsce będzie amerykańska instalacja wojskowa, nie dotyczy Rosji. Wypowiedzi rosyjskie na ten temat są wysoce nie na miejscu – zauważył.

Zdaniem ministra Kownackiego Radosław Sikorski powinien poruszyć w Moskwie także kwestię bezpieczeństwa energetycznego. - Rosja pokazała, że nie tylko grozi, ale potrafi wstrzymać dostawy surowców energetycznych, czego dowodzą kolejne kryzysy gazowe i co wynika z faktu, że naftociąg do Możejek ciągle jest zamknięty. Rosja stosuje szantaż energetyczny w polityce wobec Unii Europejskiej, a zwłaszcza takich krajów jak Polska, Czechy, Słowacja, Litwa. To jest niedopuszczalne. Nie wyobrażam sobie, żeby minister Sikorski mógł o tym nie mówić. To są kluczowe sprawy, które rzutują na relacje między naszymi państwami – powiedział minister Kownacki.

Komentując zapowiedź odwołania przez rząd obchodów 4 czerwca pod pretekstem strajków stoczniowców, Kownacki stwierdził, ze powód może być inny. - Pewnie się nie udało zaprosić kogoś, kogo zamierzano zaprosić – przecież nic nie wiemy na temat tego, jaki był odzew na te zaproszenia – pewnie się zorientowano, że wyjdzie klapa i teraz jest szukane jakieś usprawiedliwienie, zwalanie winy na stoczniowców. To jest nieładne - powiedział.