W Krakowie rozpoczął się Kongres Kultury Polskiej, w którym uczestniczy ponad tysiąc artystów, animatorów życia kulturalnego, naukowców i dziennikarzy. Prezydent Lech Kaczyński wystosował do uczestników i organizatorów Kongresu list, który publikujemy poniżej:
Organizatorzy i Uczestnicy
VI Kongresu Kultury Polskiej
w Krakowie
Eminencjo Księże Kardynale!
Panie Premierze, Panie Ministrze!
Magnificencjo Panie Rektorze!
Panie Przewodniczący Rady Programowej!
Szanowni Państwo!
Serdecznie pozdrawiam wszystkich zgromadzonych w Auditorium Maximum Uniwersytetu Jagiellońskiego z okazji inauguracji Kongresu Kultury Polskiej. Słowa osobnego powitania pragnę skierować do uczonych, pisarzy, reżyserów, aktorów, przedstawicieli wszystkich środowisk kultury przybyłych na rozpoczynające się obrady.
Wydarzenie to wpisuje się w długą tradycję polskich kongresów kultury. Miała ona momenty wielkie, jak w roku 1981, kiedy odbywające się bez cenzorsko-partyjnych ingerencji obrady zostały przez władze przerwane po ogłoszeniu stanu wojennego, a niektórych uczestników internowano. Ale mieszczą się w niej również epizody, o których wolelibyśmy zapomnieć – chodzi tu zwłaszcza o zjazd wrocławski z 1948 roku, który posłużył komunistom do legitymizowania wobec Zachodu swojej władzy i mieścił się w implantowanej Polsce polityce ZSRR. Pamiętając o całym historycznym kontekście obecnego spotkania, miejmy zatem na uwadze, że jest to przede wszystkim wielkie święto twórców i że rozmawiać się tutaj powinno właśnie o sprawach im bliskich: o wizji kultury polskiej w początkach XXI wieku; o projektach i programach, których realizacja przyniosłaby jej dalszy rozwój; o metodach podnoszenia wśród kolejnych pokoleń Polaków kompetencji kulturowych, intelektualnej i artystycznej; wreszcie o trudnościach, z jakimi ludzie kultury muszą się mierzyć, oraz o sposobach zaradzenia im.
Panie i Panowie!
Spotykamy się w czasie wyjątkowym, w roku obchodów dwóch ważnych jubileuszy związanych z dziejami państwa polskiego i polskiej kultury w XX stuleciu. Pomiędzy rokiem 1939 a 1989 zamyka się okres, w którym Polacy najpierw byli zniewoleni przez dwa totalitarne systemy: niemiecki nazizm i sowiecki komunizm, a po roku 1956 mogli korzystać z niezależności jedynie w bardzo ograniczonym zakresie. Sytuacja polityczna zaś przez całe to dramatyczne półwiecze wywierała przemożny wpływ na polskie życie duchowe.
Spotykamy się dziś w kraju na powrót niepodległym i demokratycznym, gdzie obywatelom przysługuje pełnia konstytucyjnie zagwarantowanych swobód. Dla ludzi sztuki i intelektu szczególne znaczenie posiada wolność słowa – wypowiadania poprzez twórczość własnych sądów i opinii. Z perspektywy minionych 20 lat widać jednak, że samo zniesienie ograniczeń cenzuralnych i presji ideologicznej jeszcze nie gwarantuje rzeczywistej możliwości korzystania z tych uprawnień.
Logika wolnego rynku okazała się dalece niewystarczająca jako mechanizm kierujący sprawami kultury. Zbyt wiele znamy przykładów dzieł ważnych i ambitnych, którym nie dane było powstać lub na które z powodu ograniczeń natury materialnej musieliśmy długo czekać, podczas gdy inna twórczość znajdowała szybką ścieżkę realizacji. Tę niekorzystną tendencję dodatkowo wzmocnił trwający ogólnoświatowy kryzys gospodarczy. A przecież każdy naród, więc także współczesne polskie społeczeństwo potrzebuje myśli i sztuki, i to stojącej na najwyższym poziomie myślowym i artystycznym, aby zachowywać i rozwijać swoją tożsamość w twórczym dialogu z odziedziczoną po przodkach tradycją.
Jestem również przekonany, że wolność, którą wszyscy się obecnie cieszymy, zawdzięcza Polska w ogromnej mierze właśnie ludziom kultury – ich odważnemu zaangażowaniu na rzecz przemian w czasie, kiedy wiązało się to z poważnym ryzykiem represji i szykan. Być może nadszedł teraz czas, by Rzeczpospolita podjęła w większym niż dotychczas stopniu odpowiedzialność za to historyczne zobowiązanie wobec twórców. Wyrazem tej wdzięczności dziejowej, o której pisał Karol Ludwik Koniński, mogłoby być rozwinięcie aktywniejszego mecenatu publicznego – wsparcia ze strony władz i instytucji państwowych i samorządowych dla działań polskich intelektualistów i artystów.
Szanowni Państwo!
Nie jest to jedynie niejasna wizja przyszłości, lecz można śmiało powiedzieć, że tego rodzaju zmiany już od kilku lat faktycznie dokonywały się w polityce kulturalnej państwa. Można też wskazać na szereg inicjatyw, które już wywarły wpływ na rozwój polskiej twórczości. Takim przykładem jest Polski Instytut Sztuki Filmowej, którego powołanie i – co za tym idzie – ustanowienie solidnego mecenatu nad krajową kinematografią zaowocowało nie tylko potrojeniem liczby polskich produkcji oraz szeregiem dobrych, niekiedy wręcz znakomitych obrazów, ale ukształtowaniem całego nurtu, który zaczyna się obecnie określać jako nową „szkołę polską”. Ten sukces artystyczny już dziś przynosi zarazem wymierne korzyści gospodarcze poprzez tworzenie miejsc pracy i przychody z podatków. Powinno to skłaniać do zastanowienia nad możliwością powstania na wzór PISF-u podobnych, wyposażonych w odpowiednie środki instytucji, które wspierałyby inne dziedziny kultury, opierając się na sprawdzonych już zasadach finansowania i gwarancji niezależności.
Niedawne projekty zmiany obowiązujących zasad finansowania mediów publicznych sprawiły, że – dzięki zaangażowaniu środowisk artystycznych i intelektualnych w obronę abonamentu – do świadomości elit politycznych mocniej niż wcześniej dotarła potrzeba i wartość istnienia Polskiego Radia i Telewizji. Ich działalność misyjna wyraża się wszak zarówno w produkcji emitowanych audycji, jak też we wspieraniu twórczości i utrzymywaniu tak ważnych ośrodków, jak choćby orkiestry kameralne i symfoniczne. Z kolei w dziele przybliżania Polakom sztuk plastycznych ogromne nadzieje wiąże się słusznie z Muzeum Sztuki Nowoczesnej – przedsięwzięciem rozwijającym się już dziś bardzo intensywnie, mimo że wciąż nie posiadającym docelowej własnej siedziby.
Bardzo ważnym impulsem dla wzmożenia aktywności publicznej w sferze kultury było utworzenie Muzeum Powstania Warszawskiego, na które patrzą kolejne powstające placówki: Muzeum Historii Żydów Polskich, Muzeum II Wojny Światowej, także dwa wielkie projekty, które obecnie kontynuowane są, niestety tylko w pewnym zakresie – Muzeum Historii Polski i Muzeum Ziem Zachodnich. Wszystkie je łączy atrakcyjna, nowoczesna forma ekspozycji oraz fakt, że stawiają sobie za cel nie tylko dokumentować przeszłość, ale jednocześnie dbać o jej obecność w żywej pamięci Polaków, w tym też w twórczości artystów i pisarzy oraz badaniach uczonych, wreszcie – aktywnie wpływać na aktualnie toczące się debaty dotyczące najnowszej historii Europy. W takim rozumieniu znaczenia kultury jako przestrzeni formowania naszej tożsamości i miejsca we Wspólnocie, a zarazem składnika modernizacyjnego kraju, stwierdzenie, że dzięki takim działaniom Polska zamieni się w „państwo nekropolii i muzeów” nie może nie budzić nieufności do deklarowanej przez władze przychylności dla spraw kultury.
A przecież wszystkie wymienione przykłady, a reprezentują one tylko niewielką część mecenatu publicznego w Polsce, dowodzą wagi i zasadności wspierania twórczości oraz potrzeby dalszego poszerzania form i zwiększania środków zaangażowanych w politykę kulturalną państwa.
Szanowni Państwo!
Staranie o rozwój gospodarczy i cywilizacyjny, zapewnienie bezpieczeństwa naszego kraju i dążenie budowania jego silnej pozycji na arenie międzynarodowej należą do niezmiennych priorytetów polskiej racji stanu, łącząc całą klasę rządzącą ponad podziałami partyjnymi. Wszystko to może jednak okazać się ułudą, jeśli lekceważona będzie rola życia duchowego dla przyszłości narodu, jeśli zaniedbana zostanie promocja kultury. Rzeczpospolita potrzebuje na tym polu aktywnych działań, ponieważ potrzebuje książek współczesnych pisarzy polskich, filmów i przedstawień teatralnych, wystaw polskich artystów, debat intelektualnych na tematy nurtujące rodaków. Życzę wszystkim Państwu, życzę nam wszystkim, także sobie samemu, żeby rozpoczynający się Kongres Kultury Polskiej stał się ważnym krokiem na drodze doskonalenia dotychczasowych form mecenatu publicznego oraz przyczynił się do wypracowania nowych, lepszych sposobów wspierania twórczości.
Lech Kaczyński
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej