Menu rozwijane

15 października 2009

W Iwanowicach k. Kalisza odbył się pogrzeb 22-letniego kaprala Radosława Szyszkiewicza, który w piątek zginął w Afganistanie. Podczas uroczystości szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło odczytał list kondolencyjny od prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego:

Wielce Szanowni Państwo!
Szanowni Członkowie Rodziny!

Żegnamy dziś kaprala Radosława Szyszkiewicza z 5. Pułku Inżynieryjnego ze Szczecina, który złożył najwyższą ofiarę – ofiarę życia, realizując zadania służbowe w odległym Afganistanie.

Łączymy się w bólu z bliskimi kaprala Radosława Szyszkiewicza, z rodziną, Jego przełożonymi i przyjaciółmi. Był przecież nie tylko wzorowym żołnierzem, był także synem, kolegą, którego nigdy nie zapomnimy! Wojsko było dla niego wszystkim, stało się treścią jego życia. Bronił najwyższych wartości, życia innych, a także bezpieczeństwa i pokoju. Poprzez wypełnianie obowiązków żołnierskich, przyczyniał się do odzyskania przez społeczeństwo afgańskie pełni praw i godnych warunków życia.

Wszystkie te słowa wobec śmierci i tragedii, jaką przeżywają najbliżsi wydają się nieodpowiednie, bo czy można powiedzieć, że taki jest żołnierski los? – że ryzyko, nawet najwyższe, wpisane jest w żołnierską służbę? Wiemy, że w niespokojnym Afganistanie, nasi żołnierze – nawet przy największych środkach ostrożności – są narażeni na wielkie niebezpieczeństwo. Najlepiej wiedzą o tym oni sami i liczą się z tym. A jednak śmierć – zadana z niewiadomego powodu i przez nieznanych sprawców – spada na nas jak cios. Jesteśmy wstrząśnięci kolejnym aktem terroru skierowanym wobec ludzi, wobec człowieka dobrej woli!

Kapral Radosław Szyszkiewicz był profesjonalistą, z dumą nosił polski mundur. Do kontrolowanej przez naszych żołnierzy strefy stabilizacyjnej w Afganistanie pojechał z przekonaniem, że wypełnia misję wielkiej wagi, dając świadectwo naszej polskiej współodpowiedzialności za wolność waszą i naszą.

Nie ma słów, które w obliczu tragedii, jaką jest śmierć, wydają się odpowiednie. Wiemy jednak, że sensem służby żołnierza jest poświęcanie się dla innych. Nie ma zaś większej ofiary niż oddać za kogoś życie. Musimy wierzyć, że ta ofiara nie poszła na marne.

Każda śmierć staje się ofiarą, aby ożyli inni powołani do życia i do trudu w czasie, który Bóg im naznaczył. Żołnierz nie umiera. On oddaje swoje życie. Kapral Radosław Szyszkiewicz oddał swoje życie, aby inni mogli żyć. Dziś zwracamy Go polskiej ziemi.

Oddajmy cześć pamięci żołnierza Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej, kaprala Radosława Szyszkiewicza!

Lech Kaczyński

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej