Jego Magnificencja
Profesor Adam Budnikowski
Rektor
Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie
Uczestnicy uroczystości
inauguracji roku akademickiego 2009/2010
Magnificencjo Panie Rektorze!
Dostojni Członkowie Senatu!
Panie i Panowie Ministrowie!
Ekscelencjo Księże Biskupie!
Szanowni Pedagodzy, Profesorowie i Nauczyciele Akademiccy!
Drodzy Studenci!
Szanowni Państwo!
Serdecznie pozdrawiam wszystkich Państwa, przybyłych do Auli im. Oskara Langego w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie na inaugurację roku akademickiego 2009/2010. Z okazji dzisiejszej uroczystości całej społeczności tej wiodącej polskiej uczelni ekonomicznej życzę, aby była ona dla Państwa prawdziwą Alma Mater – jak matka serdeczną i troskliwą, ale też wymagającą i mądrze kierującą rozwojem.
Spotkaniom środowisk akademickich towarzyszą obecnie rozmowy na temat potrzeb i perspektyw polskiego szkolnictwa wyższego w związku z jego planowaną już od dłuższego czasu reformą. Dzięki długoletniemu doświadczeniu pracy uniwersyteckiej dobrze rozumiem obecną sytuację wykładowców i badaczy oraz różnorodne oczekiwania względem przyszłych zmian. Chciałbym dzisiaj wskazać trzy – moim zdaniem, najważniejsze – potrzeby, na które autorzy przyszłego projektu nowej ustawy powinni znaleźć odpowiedź. Mam na myśli: po pierwsze, uproszczenie ścieżki kariery młodych pracowników uczelni poprzez ścisłe powiązanie awansu zawodowego ze zdobywaniem kolejnych tytułów naukowych; po drugie, docenienie trudu dydaktyki i nagradzanie podejmujących go nauczycieli akademickich; po trzecie zaś, upowszechnienie wdrażania rodzimych osiągnięć w polskich przedsiębiorstwach.
Znaczenie relacji mistrz-uczeń, zupełnie wyjątkowe w humanistyce, pozostaje istotne również na gruncie innych nauk, w tym ekonomicznych. Sprawowanie osobistej pieczy nad rozwojem młodych uczonych wymaga jednak wysiłku i jest czasochłonne. Dlatego system edukacyjny musi zacząć tę aktywność wymiernie nagradzać, tak aby kultywowanie tego sprawdzonego przez stulecia i nadal aktualnego sposobu nauczania nie zmuszało wykładowców do niełatwych wyborów. Profesorowie kierujący instytutami, katedrami i zakładami, tworząc własne „szkoły”, wszak nie tylko przysparzają chwały sobie i swoim uczelniom, ale przyczyniają się do niwelowania dysproporcji między ogromnym wzrostem liczby studentów a znacznie wolniejszym wzrostem liczby pracowników nauki.
Wreszcie, za trzecie niezwykle ważne zadanie uważam promocję stosowania przez krajowe firmy i instytucje metod, technik i wszelkich, bardzo przecież licznych innowacji, które wypracowują polscy naukowcy. Ten ostatni postulat powinien wydać się szczególnie zrozumiały tutaj, w największej uczelni ekonomicznej w Polsce, która szczyci się już ponadstuletnimi tradycjami i odczuwa uzasadnioną dumę z sukcesów swoich współczesnych absolwentów. Sytuacja, w której praca krajowych badaczy nie przynosi należytego pożytku naszej gospodarce i społeczeństwu, powinna odejść do przeszłości.
To, że dzisiaj możemy mówić o takich kwestiach w odniesieniu do polskiego szkolnictwa akademickiego i nauki, wynika jednak z rzeczy całkowicie podstawowej – z wielkiej eksplozji edukacyjnej i wzrostu scholaryzacji w ostatnim dwudziestoleciu. Jestem przekonany, że ten olbrzymi wysiłek polskich uczelni zaowocuje trwałym i intensywnym rozwojem ekonomicznym i cywilizacyjnym naszego kraju. Za wkład, jaki w to dzieło wniosła i nadal wnosi warszawska Szkoła Główna Handlowa, pragnę dzisiaj Państwu podziękować.
Całej społeczności Szkoły – władzom uczelni, wykładowcom, wszystkim członkom kadry gratuluję dotychczasowych sukcesów badawczych i dydaktycznych. Studentom zaś życzę, aby przez cały rozpoczynający się rok nauki zachowali kreatywność, otwartość i chłonność umysłu – tak potrzebne do realizowania planów i ambicji. Każdemu z Państwa życzę spełnienia zamierzeń naukowych, a także wszelkiej pomyślności osobistej.
Lech Kaczyński
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej