Menu rozwijane

04 października 2009

Uczestnicy uroczystych obchodów
70. rocznicy ostatniej bitwy
wojny obronnej 1939 roku
stoczonej pod Kockiem, Serokomlą,
Adamowem i Wolą Gułowską

Szanowni Państwo!

Serdecznie pozdrawiam organizatorów i uczestników obchodów 70. rocznicy bitwy pod Kockiem, Serokomlą, Adamowem i Wolą Gułowską. Wyrazy najwyższego szacunku pragnę przekazać kombatantom – żołnierzom Września i innych kampanii II wojny światowej. Obejmując te uroczystości honorowym patronatem pragnę w sposób szczególny oddać hołd bohaterskim żołnierzom Samodzielnej Grupy Operacyjnej “Polesie”, którzy stoczyli ostatnią i jedną z najważniejszych bitew wojny obronnej 1939 roku. Jest dla mnie wielkim zaszczytem, iż jako prezydent wolnej Rzeczypospolitej mogę dzisiaj odznaczyć dwu jej wspaniałych żołnierzy: generała Franciszka Kleeberga, który otrzymuje pośmiertnie Krzyż Wielki Orderu Odrodzenia Polski, oraz jednego z jego podkomendnych, niedawno zmarłego pana Bronisława Sawickiego, który zostanie odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Pragnę również pogratulować Panu Tomaszowi Futerze, którego osiągnięcia na polu utrwalania i popularyzacji wiedzy historycznej o Kocku i jego heroicznych obrońcach uhonorowane zostaną Złotym Krzyżem Zasługi.

Bitwa pod Kockiem – trwająca cztery dni walka polskiej piechoty i kawalerii pod komendą generała Franciszka Kleeberga oraz niemieckich oddziałów zmotoryzowanych zakończyła się kapitulacją naszych wojsk. Do przerwania ognia w nocy z 5 na 6 października zmusił Kleeberczyków dopiero brak amunicji i związana z tym beznadziejna sytuacja taktyczna.

Od tamtych wydarzeń minęło 70 lat. To długi czas. Ponad 20 lat minęło już od roku 1989, od obalenia komunizmu i anulowania konsekwencji geopolitycznych II wojny światowej. Warto więc zadać sobie pytanie: dlaczego teraz, w wolnej i bezpiecznej Polsce, w jednoczącej się Europie, co roku wracamy myślą do walk na ziemi lubartowskiej, do cmentarza wojennego w Kocku, do setek innych nekropolii wojskowych i cywilnych, do pomników i miejsc straceń?

Druga wojna światowa przyniosła straszliwe cierpienia i zbrodnie. Jednak nie brakło w tamtym czasie również takich wydarzeń, które chcemy i musimy zachować w pamięci. Jesteśmy bowiem narodem ceniącym pokój, ale też kochającym wolność i niezależność, w ich obronie gotowym do wielu poświęceń i walki. Dlatego też winni jesteśmy pamięć, cześć i szacunek naszym rodakom, którzy nawet w obliczu przeważających sił nieprzyjacielskich do końca bronili honoru i wolności Rzeczypospolitej. Wspominamy dzisiaj żołnierzy Września, żołnierzy 50 i 60 dywizji piechoty, Dywizji Kawalerii „Zaza” generała Zygmunta Podhorskiego – ale pamiętamy też o uczestnikach pięciu wcześniejszych bitew pod Kockiem: w 1809, podczas wojny polsko-austriackiej, w której poległ pułkownik Berek Joselewicz, w czerwcu i we wrześniu 1831 roku, podczas powstania listopadowego, w 1863, podczas powstania styczniowego, i w sierpniu 1920, podczas wojny polsko-bolszewickiej.

Szanowni Państwo!

Dzisiaj większość z nas reprezentuje pokolenia, które nie doświadczyły tragedii wojny. Ponad półwiecze pokoju i dobrobytu na kontynencie europejskim jest dla nas powodem do satysfakcji i radości. Jednak historia uczy, że wszędzie tam, gdzie pokój zaczyna się traktować jako dobro trwałe, dane raz na zawsze, gdy zanika pamięć o nieszczęściach, jakie niesie ze sobą każda wojna, gdy osłabia się motywacja do wytrwałej pracy na rzecz opartego na prawdzie i sprawiedliwości współistnienia ludzi różnych narodów, ras, kultur i religii – tam może pojawić się groźba konfrontacji. Uczyńmy wszystko, aby do tego nie dopuścić, aby ofiara setek tysięcy żołnierzy zabitych i rannych na wszystkich frontach I i II wojny światowej wciąż przemawiała do serc i sumień ich potomnych.


Cześć pamięci poległych!
Chwała żołnierzom Rzeczypospolitej!

Lech Kaczyński

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej