Minister Władysław Stasiak, który był gościem „Sygnałów Dnia” w Polskim Radiu powiedział, że w obecnej sytuacji data podpisania traktatu lizbońskiego nie ma znaczenia dla naszych unijnych partnerów. Minister dodał, że nie będzie dziś konferencji prasowej, na której Lech Kaczyński ogłosi podpisanie traktatu.
Prezydencki minister zaznaczył, że prezydent podtrzymuje swoją deklarację, iż podpisze Traktat po poparciu go przez Irlandczyków w referendum. - Wszystko pozostaje aktualne, jedyną uwagą jest to, że przecież nic nie przesądza o tym, że musimy gwałtownie się spieszyć - mówił.
- To nie jest tak i mylą się ci, którzy mówią, że jak natychmiast nastąpi podpis albo jeszcze przed śniadaniem, to coś to zmieni na forum UE. Nie, to naprawdę nie ma znaczenia - podkreślił minister.
Szef Kancelarii Prezydenta powiedział także, że warto byłoby zająć się ustawą kompetencyjną, która dobrze sprawdziła się na przykład w Niemczech. Minister dodał jednak, że Lech Kaczyński nie uzależnia jednak od tego podpisania traktatu.
Zdaniem Władysław Stasiaka powstanie komisji śledczej jest jednym z warunków przejrzystości dochodzenia, dotyczącego afery hazardowej. Minister stwierdził, że obecnie mamy do czynienia z sytuacją, która w pełni usprawiedliwia powołanie komisji.
- Komisje śledcze powołuje się, kiedy trzeba oceniać władze aktualnie rządzące - wyjaśnił Stasiak.
Szef Kancelarii Prezydenta zauważył, że do tej pory dochodziły sprzeczne sygnały na temat śledztwa, dotyczącego afery hazardowej. - Minister sprawiedliwości mówił na przykład, że wszczęto dochodzenie w sprawie przecieku z Kancelarii Premiera, a potem dementowano te informacje – zwrócił uwagę minister.