- Prezydent Lech Kaczyński nie obawia się ewentualnego startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich b. premiera, a obecnie senatora Włodzimierza Cimoszewicza - powiedział w poniedziałek prezydencki minister Paweł Wypych.
Wypych pytany w TVN24, czy na marginesie wtorkowej porażki Cimoszewicza w wyborach na stanowisko sekretarza generalnego Rady Europy Lech Kaczyński obawia się, że może to ułatwić b. premierowi ewentualny start w wyborach prezydenckich, odparł, że w Pałacu Prezydenckim nie ma takiej obawy.
- Pan prezydent Lech Kaczyński nie obawia się, bo wiadomo, że w wyborach prezydenckich zawsze bierze udział kilku kandydatów. Pytanie jest do Włodzimierza Cimoszewicza co chce zrobić - powiedział Wypych.
- To jest pytanie o przyszłość, bo ani prezydent Lech Kaczyński, ani premier Donald Tusk, ani jak rozumiem też Włodzimierz Cimoszewicz, a nawet Andrzej Olechowski nie potwierdzili startu w tej kampanii. Dajmy wszystkim kandydatom trochę czasu - podkreślił minister w Kancelarii Prezydenta.
Komentując porażkę Cimoszewicza, który w wyborach na sekretarza generalnego RE uzyskał 80 głosów przy 165 głosach oddanych na b. premiera Norwegii Thorbjoerna Jaglana, Wypych powiedział, że prezydent był zwolennikiem kandydatury Polaka.
- Pan prezydent był zwolennikiem tego, by Polacy obejmowali jak najwyższe stanowiska w Europie. Panu Cimoszewiczowi trochę nie pomogło to, że Jerzy Buzek objął swoje stanowisko (szefa Parlamentu Europejskiego) i to, że Donald Tusk nie do końca tę kandydaturę wspierał, tak mocno jak Jerzego Buzka - powiedział Paweł Wypych.
– Myślę, że można było zrobić więcej – dodał minister, zwracajac uwagę, że różnica głosów jest za duża i ewidentnie krzywdząca dla Cimoszewicza.
Pytany o sprawę reżysera Romana Polańskiego Paweł Wypych przypomniał, że prezydent przekazał sprawę swoim prawnikom do zaopiniowania. Jednocześnie minister podkreślił, że Lech Kaczyński wychodzi z założenia, że wszyscy są równi wobec prawa. – Nie powinno się odchodzić od tej zasady – dodał minister.
(PAP, inf. własna)