Menu rozwijane

26 kwietnia 2009

Piotr Kownacki w rozmowie z TVP Info powiedział, że generalny kryzys zaufania do władzy, o jakim mówią sondaże, to efekt nieustannych ataków, których głównym celem jest Prezydent. - Polacy są tym zmęczeni i odwracają się od polityki – powiedział.

Odnosząc się do zarzutu trzymania w szachu rządu w sprawie ambasadorów szef Kancelarii Prezydenta powiedział: - W normalnym, praworządnym państwie rząd uzgadnia z Prezydentem kandydatury na ambasadorów. To głowa państwa ma bowiem prawo do powoływania i odwoływania ambasadorów. Tymczasem minister Sikorski najpierw informuje kraj, do którego przedstawiciel Polski ma pojechać, a potem Prezydenta. Żaden cywilizowany minister spraw zagranicznych tak nie postępuje. I to jest prawdziwy problem.

Dodał, że minister Fotyga, która jest kandydatem na ambasadora Polski przy ONZ, świetnie nadaje się na to stanowisko. - Pani minister Anna Fotyga zaprezentowała się jako osoba kompetentna, dobrze znająca realia pracy dyplomatycznej. Jestem przekonany, że będzie skutecznym ambasadorem lojalnym wobec Polski – stwierdził.

Odpowiadając na pytanie, czy ambasador Polski może sobie pozwolić na tak druzgocącą krytykę polityki zagranicznej rządu, Kownacki stwierdził, że wyrażenie własnej opinii nie jest druzgocącą krytyką. - Ambasador to człowiek myślący, potrafiący dokonać własnej oceny, a nie bierny wykonawca poleceń. Sejmowa komisja spraw zagranicznych powinna być miejscem, gdzie dyskutuje się o polskiej polityce zagranicznej a nie tylko komplementuje ministra – powiedział. Dodał, że wypowiedź ministra Sikorskiego, w której stwierdził, że oczekuje „karności” od przyszłego ambasadora, była nie na miejscu zwłaszcza, że adresatką tych słów jest kobieta.

Pytany o udział Prezydneta w obchodach wybuchu II wojny światowej, obalenia komunizmu, czy rocznicy wejścia Polski do UE, szef Kancelarii Prezydenta wyraził nadzieję, że przynajmniej część tych obchodów uda się zorganizować wspólnie. Dodał jednak, że Kancelaria Premiera nie ułatwia współpracy.

- Bo jak ocenić fakt, że zaproszenie na obchody wejścia do UE jakie otrzymał Prezydent wygląda tak, jakby było wysłane do zwykłego urzędnika? Jest na nim informacja, że Prezydent ma się zjawić pół godziny wcześniej, ponieważ takie są wymogi BOR-u. Nikt nawet nie spytał Lecha Kaczyńskiego, czy chce przemawiać. Nie tak traktuje się głowę państwa. To nie jest zjazd przodujących dojarek. Tę uroczystość organizuje państwo. I to państwo tak traktuje swojego Prezydenta? – pytał minister Kownacki.