Menu rozwijane

05 maja 2009
Minister Piotr Kownacki we wtorek w rozmowie z dziennikarzami potwierdził, że początkowo Prezydent planował udać się na szczyt, ale po otrzymaniu od ministra Radosława Sikorskiego stanowiska rządu zmienił zdanie.

- Prezydent nie chce dać pretekstu do kolejnego konfliktu. Minister Sikorski uznał za celowe tak bardzo podkreślać, że jest to inicjatywa rządowa, to proszę bardzo, niech rząd nie ma wrażenia, że pan Prezydent próbuje odebrać sukces czy splendor – powiedział szef Kancelarii Prezydenta.

Minister Kownacki zaznaczył, że decyzja o rezygnacji z udziału w spotkaniu w Pradze nie oznacza, że Prezydent nie będzie uczestniczył w kolejnych szczytach. - Nie będzie tak, że od tej chwili każdy szczyt unijny będzie poświęcony Partnerstwu Wschodniemu i że w przypadku każdego szczytu rząd będzie występował ze stanowiskiem, iż to jest jego szczególna inicjatywa - podkreślił.

Według Piotra Kownackiego Prezydent dostał w poniedziałek "uprzejmy list" od szefa dyplomacji Radosława Sikorskiego. - Podkreślano w nim, że Partnerstwo Wschodnie jest inicjatywą rządu od początku do końca prowadzoną przez ministra spraw zagranicznych i że jest sprawą rządu, by zajmować się tą kwestią - relacjonował.

Prezydencki minister zaprzeczył, by rząd sugerował, aby Lech Kaczyński nie eksponował swojego zdecydowanego stanowiska np. w sprawie Gruzji czy Ukrainy.

- Ze strony rządu nie ma woli współdziałania. Stanowiska są wypracowywane w ostatniej chwili. Bywa, że stanowisko wpływa po fakcie albo na pięć minut przed faktem - podkreślił minister Kownacki.

Według niego gdyby Prezydent był w prawidłowy sposób informowany o działaniach rządu, to nie trzeba by było potem zmieniać decyzji.(PAP, inf własna)