Menu rozwijane

12 października 2009
Minister Paweł Wypych

Paweł Wypych podkreślił w wywiadzie dla TVP Info, że prezydent podchodzi do sprawy stoczni w sposób "wyjątkowo rozważny i poważny".

Minister ocenił, że spotkanie w sprawie afery hazardowej, w której uczestniczyli m.in. premier Donald Tusk, marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, wicemarszałkowie Sejmu Krzysztof Putra i Jerzy Szmajdziński, było poważną próbą ze strony prezydenta i próba ta okazała się nieudana.

Dodał, że podczas konferencji prasowej dotyczącej tzw. afery hazardowej premier Donald Tusk ogłosił stan oblężenia i mamy teraz do czynienia z takim językiem już raczej wojennym. - Pan prezydent na pewno nie chciałby być wplątany do tej wojenki - podkreślił minister Wypych odpowiadając na pytanie, czy Lech Kaczyński zamierza zorganizować spotkanie w sprawie informacji o możliwych nieprawidłowościach przy sprzedaży majątku stoczni w Gdyni i Szczecinie.

Pytany, czy powinna zostać powołana specjalna komisja śledcza ds. stoczni, powiedział, że potrzebna jest komisja śledcza do sprawy tzw. afery hazardowej, która być może powinna mieć nieco szerszy charakter. Komisja - zdaniem Wypycha - mogłaby się zająć zbadaniem funkcjonowania państwa.


- Mam nadzieję, że to byłaby bardziej komisja w stylu „Jan Rokita” niż „Sebastian Karpiniuk” - dodał. (PAP, inf. własna)