Lech Kaczyński przesłał do Prezesa Rady Ministrów list dotyczący bezpieczeństwa energetycznego Polski. O liście poinformował dziś wieczorem Szef Kancelarii Prezydenta. - Ten list nie jest po to, żeby się spierać, tylko żeby zachęcić do debaty na ten temat - powiedział Władysław Stasiak.
W wysłanym do premiera Donalda Tuska liście Lech Kaczyński zwraca się z pytaniami dotyczącymi kilku kluczowych kwestii związanych ze stanowiskiem negocjacyjnym polskiego rządu dotyczącym dostaw gazu z Rosji. Przedmiotem zainteresowania Prezydenta jest w szczególności długość obowiązywania kontraktu, wielkość wolumenu kupowanego gazu, formuły ustalania ceny gazu, a także procesy decyzyjne w spółce EuRoPol GAZ S.A i wysokość taryf przesyłowych.
Prezydent zadaje również pytania o rządową koncepcję dywersyfikacji dostaw gazu. W tym kontekście Prezydent pyta m.in. o losy projektu budowy Gazoportu w Świnoujściu i rurociągu Odessa-Brody-Gdańsk oraz o to, czy planowane jest połączenie polskiego systemu gazowego z projektowaną lądową częścią gazociągu Nord Stream na terenie Niemiec.
Prezydent pyta także, czy zdaniem rządu zwiększenie dostaw gazu z Rosji i wydłużenie kontraktu jamalskiego o 15 lat nie pogłębi uzależnienia Polski od dostaw strategicznego surowca z jednego kierunku i źródła. Zdaniem Prezydenta istotne jest również wyjaśnienie, czy strona polska miała jakikolwiek wpływ na zwiększenie udziałów rosyjskich w spółce EuRoPol GAZ S.A.. W swoim liście Prezydent podnosi również sprawę niewłączenia UE do rozmów z Rosją.