W czwartek po południu rozpoczęła się w Warszawie międzynarodowa konferencja pt. "Polska i UE. Pięć lat po rozszerzeniu", będąca głównym punktem obchodów 5. rocznicy przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.
Do Pałacu Kultury i Nauki przybył Prezydent Lech Kaczyński, który zabrał głos jako gość honorowy.
- Unia Europejska to wspaniała róża, ale nie bez kolców; to jeden z najbardziej udanych eksperymentów w historii, dlatego drzwi do niej powinny być otwarte dla kolejnych narodów - mówił w czwartek Prezydent Lech Kaczyński, zabierając głos podczas konferencji pt. "Polska i UE. Pięć lat po rozszerzeniu".
Prezydent podkreślił, że pięć lat obecności w UE przyniosło nam wiele korzyści; to nie tylko m.in. 14 mld euro uzyskanych netto w tym okresie, otwarcie rynków UE dla polskich produktów, ale także udział w "europejskiej grze".
- Z chwilą, gdy ktoś jest członkiem Unii Europejskiej, można powiedzieć, że w dzisiejszej Europie jest państwem w pełni europejskim. I dlatego właśnie Polska nigdy nie stała na stanowisku, że skoro nam się to udało, to na tym drzwi należy zamknąć - oświadczył Lech Kaczyński.
W ocenie Prezydenta, niezwykle ważne jest, aby drzwi do UE pozostały nadal otwarte. Argumentował, że najszybciej powinny zostać otwarte dla Chorwacji, a w dłuższej perspektywie także dla krajów na południowy-wschód od Polski.
- Ukraina i Gruzja powinny mieć drogę (do UE) otwartą, nawet jeżeli wiemy dzisiaj, że ta droga nie potrwa krótko, bo nie wolno nikomu odmawiać tego, że jest pełnoprawnym Europejczykiem - mówił Lech Kaczyński.
Lech Kaczyński kontynuował, że zaletą Unii jest to, że w wielkim stopniu zasada równowagi sił została zastąpiona przez zasadę solidarności. - Nie do końca, bo to niemożliwe, żyjemy w realnym świecie. Chociaż róża jest wspaniała, to zawsze ma kolce - powiedział Prezydent.
W ocenie Lecha Kaczyńskiego, Polska była i jest zwolennikiem unijnej solidarności i sprawiedliwości. Jak zaznaczył, Polska chce, żeby te zasady dotyczyły w równym stopniu największych państw członkowskich UE, jak i tych niedużych.
Prezydent chciałby, aby także za 10, 20 lat następcy uznali UE za jeden z największych i najbardziej udanych eksperymentów w historii. - Tego chciałbym życzyć swojemu narodowi, ale także wszystkim naszym siostrom i braciom z UE, tym, którzy należą do niej dziś i tych, którzy wejdą do niej jutro - mówił.
Lech Kaczyński w swoim przemówieniu nawiązywał także szeroko do historii Polski ostatnich 30 lat, wspominając m.in. powstanie KOR- u, ROPCiO, narodziny "Solidarności" czy wybór na papieża kardynała Karola Wojtyły.
Podkreślił wagę słynnych słów Jana Pawła II na pl. Zwycięstwa 2 czerwca 1979 r., które - jak mówił - wydawały się wtedy "mało ziszczalnym marzeniem".
Prezydent mówił także, że od grudnia 1981 roku do 1989 roku w Polsce istniało trzecie już polskie państwo podziemne. Wyraził jednocześnie nadzieję, że nigdy więcej nie będzie ono już potrzebne.
Lech Kaczyński mówiąc o wyborach w czerwcu 1989 roku, podkreślił także wagę powstania pierwszego niekomunistycznego rządu Tadeusza Mazowieckiego. To wówczas - jak zaznaczył Prezydent - "Polska ostatecznie się zmieniła", była to już III RP, Polska niepodległa, a tylko taka mogła wejść na drogę zbliżenia z UE i NATO.
Konferencję otworzył Donald Tusk i Jose Manuel Barroso. Głos zabrali również były premier Jan Krzysztof Bielecki - który podpisał umowę stowarzyszeniową z UE oraz były premier Leszek Miller (za jego rządów Polska wstąpiła do Unii).
Konferencję zorganizował Urząd Komitetu Integracji Europejskiej. Obrady totoczyły się w ramach dwóch paneli tematycznych - "Pięć lat po rozszerzeniu. Spoglądając wstecz" oraz "Zjednoczona Europa, Nowe wyzwania".(PAP, inf. własne)