Menu rozwijane

13 maja 2009

Poparcie na drodze do Europy

Celem kilkugodzinnej wizyty roboczej w Republice Serbii było omówienie głównych kwestii w relacjach dwustronnych, jak również tematów związanych z procesem integracji Serbii ze strukturami Unii Europejskiej i NATO.

Lech Kaczyński usłyszał od serbskiego Prezydenta Borisa Tadića podziękowania za poparcie europejskich aspiracji Serbii. - Ogromnie się cieszę się, że Prezydent Kaczyński po raz kolejny potwierdził, że Polska popiera Serbię na jej drodze do Europy - mówił Tadić na wspólnej konferencji prasowej. Jak podkreślił, wejście do UE jest głównym celem jego kraju.

Dziękując polskiemu Prezydentowi za przyjazd do Belgradu, nazwał go swoim przyjacielem. - Prowadziliśmy jak zawsze przyjacielską rozmowę, przyjacielski dialog. Potwierdziliśmy nadzwyczaj dobre stosunki dwustronne między Polską i Serbią - powiedział Tadić.

Polski Prezydent zwrócił uwagę, że sytuacja w UE jest skomplikowana, ale - jak zapewnił - on należy do tych polityków europejskich, którzy uważają, iż drzwi do Wspólnoty powinny pozostać otwarte. - Jest oczywiste, że Serbia powinna z tego skorzystać. Temu regionowi potrzebne jest umocnienie stabilizacji - mówił.

Lech Kaczyński ocenił, że kryzys gospodarczy, w jakim znajduje się UE, nie będzie trwał wiele lat. Zaznaczył, że gdy on się skończy, warunki do rozszerzenia Wspólnoty się poprawią. - Państwa takie, jak Chorwacja, Serbia, Macedonia, Bośnia i Hercegowina, mają prawo do otwartych drzwi, ale to prawo powinno dotyczyć również Ukrainy, a w przyszłości także Gruzji - mówił polski Prezydent.

Polityka wobec Kosowa

Serbski Prezydent dziękował Lechowi Kaczyńskiemu za to, że nie był przychylny uznaniu przez Polskę Kosowa. - Wyraziłem wdzięczność za to, że Prezydent nie udzielił poparcia jednostronnej deklaracji o proklamowaniu niepodległości Kosowa i nie udzielił poparcia jego uznania - oświadczył Tadić.

Odnosząc się do sprawy Kosowa, Lech Kaczyński tłumaczył, że zostało ono uznane przez polski rząd, który miał zgodnie z naszą konstytucją takie uprawnienie. - Ale nie kryję, że to było w warunkach takich, kiedy Prezydent i rząd nie są tego samego zdania - zaznaczył.

Podkreślił, że demokratycznie wybrany rząd miał prawo podjąć taką decyzję. Wyraził jednocześnie przekonanie, że sprawa Kosowa jest problemem do rozwiązania. Oświadczył, że jest gorącym zwolennikiem polityki Serbii w tej kwestii, prowadzonej przez Tadića.

- Namawiam pana Prezydenta do stawiania sprawy konsekwentnie, tak jak dotąd - oświadczył Lech Kaczyński.

Jednodniowa wizyta zakończyła się uroczystą kolacją wydaną przez gospodarza na cześć polskiego Prezydenta, po której Lech Kaczyński wrócił do Warszawy. (PAP, inf. własna)

Lokalizacja