Lech Kaczyński wraz z Małżonką udał się do Bukaresztu we wtorek wieczorem. Zasadnicza część wizyty rozpoczęła się w środę od spotkania z prezydentem Rumunii Traianem Basescu i podpisania porozumienia o partnerstwie strategicznym.
Współpraca strategiczna
Minister Mariusz Handzlik powiedział jeszcze przed wyjazdem, że Polska i Rumunia oceniając dotychczasowy dorobek w swoich stosunkach chcą podnieść poziom współpracy politycznej, na - można powiedzieć jeden z najwyższych wśród sojuszników i partnerów - poziom strategiczny.
Minister Handzlik zaznaczył, że taki wymiar stosunków będzie polegał na ścisłej współpracy politycznej, gospodarczej, kulturalnej, a także ściślejszej kooperacji w sprawach bezpieczeństwa i obronności.
- Rumunia jest otwarta, mamy coraz większe zainteresowanie inwestorów tym krajem. To jest duży rynek, prawie 20-milionowe państwo, to jest duża szansa zarówno dla Polski, jak i Rumunii - ocenił prezydencki minister.
Rumunia jest obecnie 21 partnerem handlowym Polski i 15 w UE, z udziałem w obrotach na poziomie ok. 1 proc. Z kolei Polska, jako partner handlowy Rumunii, znajduje się na 12 miejscu pod względem rumuńskiego eksportu i na 11 miejscu w imporcie.
Współpraca w ramach UE i NATO
Minister Handzlik zaznaczył, że Warszawa i Bukareszt mają duże pole do współpracy we wspieraniu integracji państw z regionów Europy Wschodniej i Bałkanów Zachodnich z NATO i UE. - Rumunia cały czas zwraca się do Polski, jako do państwa, które może dużo wnieść do współpracy politycznej i gospodarczej w obszarze Morza Czarnego, z kolei Polska proponuje Rumunii większe zaangażowanie się na Kaukazie i w stosunkach z Ukrainą - mówił prezydencki minister.
Lech Kaczyński będzie też rozmawiał z rumuńskimi politykami o współpracy obu krajów w ramach NATO. Handzlik podkreślił, że Polska i Rumunia mają takie samo stanowisko w sprawie obecności żołnierzy amerykańskich w Europie oraz współdziałania ze Stanami Zjednoczonymi w kwestii bezpieczeństwa.
Handzlik podkreślił, że zasługą Lecha Kaczyńskiego i Traiana Basescu było wpisanie w zapisach końcowych zeszłorocznego szczytu NATO w Bukareszcie perspektywy wejścia do Sojuszu dla Gruzji i Ukrainy.
Prezydenci będą też rozmawiać o współpracy krajów w ramach UE. Handzlik podkreślił, że Polska i Rumunia, jako kraje, które są we Wspólnocie stosunkowo niedługo mogą się dzielić swoimi doświadczeniami, a także wspomagać się w zabieganiu o swoje interesy. - To są przede wszystkim sprawy budżetowe, związane z rolnictwem, przemysłem. Będzie też nowa rzeczywistość po wejściu w życie Traktatu Lizbońskiego 1 stycznia 2010 r. - powiedział prezydencki minister.
Lech Kaczyński będzie też rozmawiał z głową rumuńskiego państwa o współpracy energetycznej. Rumunia to jeden z krajów, przez które planowany jest tranzyt surowców energetycznych. Bukareszt też jest zainteresowany rozbudową sieci przesyłowych.
Nowa tarcza przeciwrakietowa
Do przedyskutowania - jak zaznaczył minister Handzlik - będzie też nowa propozycja administracji USA dla NATO dotycząca obrony przeciwrakietowej. 17 września Amerykanie ogłosili decyzję o porzuceniu planów ulokowania w Polsce i Czechach baz tarczy antyrakietowej. Nowy program obrony będzie się opierał na mobilnym nawodnym systemie, który w dalszej fazie ma być poszerzony o lądowe wersje rakiet rozmieszczonych w krajach sojuszniczych w Europie, w tym ewentualnie w Polsce.
Wspólnie o historii
Wizyta Lecha Kaczyńskiego - jak zaznaczył Handzlik - będzie też okazją do podsumowania wydarzeń związanych z rocznicą wybuchu II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku Rumunia przyjęła rząd polski, prezydenta, nasz Sztab Główny i Wodza Naczelnego, a także około 30 tysięcy żołnierzy oraz 20 tysięcy osób cywilnych. - Nigdy to nie zostało zapomniane i w Rumunii i w Polsce - powiedział Handzlik.
W czasie pobytu w Rumunii prezydent spotkał się z Polakami, którzy tam mieszkają. Lech Kaczyński odznaczył w Bukareszcie grono osób, zarówno Polaków, jak i Rumunów "zasłużonych dla krzewienia polskości".
Poza prezydentem L. Kaczyński spotkał się też z szefem rumuńskiego rządu, a także z przewodniczącymi tamtejszego Sejmu i Senatu. (PAP, inf. własna)