Menu rozwijane

12 maja 2009

Około południa Prezydent Lech Kaczyński przyleciał do Koprzywnicy, gdzie zwiedził Kościół Pocysterski Św. Floriana i spotkał się z okolicznymi sadownikami. Podczas tego spotkania Prezydent powiedział, że "trzeba walczyć o równe dopłaty Unii Europejskiej do produkcji rolnej i o narodowy program dla rolnictwa".

- W niewielu krajach jest tak wiele ziemi nadającej się do uprawy. Z tego trzeba korzystać. Dlatego pytam rządzących, mam do tego prawo, dlaczego produkcja rolnicza przestała się opłacać? - przemawiał Prezydent do ok. tysiąca osób zgromadzonych przed koprzywnickim kościołem św. Floriana.

Zapowiedział, że w trosce o przyszłość polskiego rolnictwa, które stało się nieopłacalne, w ciągu 8-9 dni zwoła krajową naradę poświęconą problemom, które w rolnictwie "zatrważają i niepokoją".

Rolnicy z Koprzywnicy i całego powiatu sandomierskiego są znaczącymi w regionie świętokrzyskim producentami owoców i warzyw.  W opinii Prezydenta, trzeba doceniać rolnictwo, ponieważ jest to nasz atut w UE, możemy więcej produkować na roli, a ponadto "pracujący na niej tworzą trwałe rodziny i inne wartości, na które powinna się otwierać cała Europa". Prezydent zdeklarował, że będzie robił wszystko, co w jego mocy, by rolnikom pomóc. Dodał, że trzeba też przeciwdziałać kryzysowi poza rolnictwem, w związku z prognozowanym na koniec roku 14-procentowym bezrobociem w kraju. To by oznaczało dwa miliony osób bez pracy, do powrotu bezrobocia w takiej skali nie możemy dopuścić - przekonywał Lech Kaczyński.

Przypomniał, że gdy ubiegał się o urząd Prezydenta, opowiadał się za Polską "solidarną", a więc taką dla wszystkich - "dla zamożnych i bogatych, a także dla tych, którym się nie powiodło". Jak zapewnił, w tej sprawie zdania nie zmienił.

Prezydent apelował do zebranych, żeby 4 czerwca uroczyście świętowali 20-lecie odzyskania przez ojczyznę niepodległości - "dzień naszego wspaniałego zwycięstwa", a w trzy dni później poszli do ważnych dla Polski wyborów posłów do Parlamentu Europejskiego. Jak mówił, należy zagłosować, by móc później sprawdzić, czy dotrzymane zostały obietnice.

Lech Kaczyński nawiązał do 800-letniej historii Koprzywnicy, związanej ze sprowadzeniem z Francji do tego miasteczka zasłużonego dla rozwoju kultury agrarnej zakonu cystersów.

- Odróżniam politykę i wiarę; jest podział na sacrum i profanum, ale ten kto nie docenia roli Kościoła w historii Polski, dobrze tej historii nie zna - zaznaczył Prezydent.

Lech Kaczyński zwiedził XIII-wieczne pocysterskie opactwo. Należący doń zabytkowy kościół zachował wiele elementów romańskiej architektury. W skrzydle dawnego klasztoru odnowiono kapitularz i armarium (zakrystię) - ma tam powstać muzeum pamiątek po cystersach.

Uczestnicy spotkania zaśpiewali Lechowi Kaczyńskiemu na pożegnanie "sto lat". "To miłe dla człowieka, który ciągle słyszy jaki jest okropny" - podziękował Prezydent.

Następnym punktem programu jest wizyta w Sandomierzu, gdzie w zabytkowym zamku królewskim Lech Kaczyński będzie rozmawiał z przedstawicielami środowisk lokalnych – samorządowcami, przedsiębiorcami, duchownymi, pracownikami naukowymi sandomierskich uczelni, a także studentami i uczniami. Na zamku Prezydent wręczy odznaczenia działaczom opozycji demokratycznej z terenu województwa świętokrzyskiego za wybitne zasługi w działalności na rzecz przemian demokratycznych w Polsce oraz za osiągnięcia w pracy zawodowej i społecznej.

Później, na rynku Lech Kaczyński spotka się z mieszkańcami Sandomierza, a następnie, w ratuszu, z mediami. Prezydent złoży też kwiaty pod tablicą ofiar walk o granice Rzeczpospolitej w latach 1918 – 1920.

Po południu Prezydent pojedzie do Tarnobrzega, gdzie spotka się z mieszkańcami oraz złoży kwiaty pod pomnikiem Bartosza Głowackiego.

W tarnobrzeskim ratuszu Lech Kaczyński rozmawiać będzie Zarządem Regionu i przewodniczącymi komisji zakładowych NSZZ Solidarność Ziemi Sandomierskiej.

Około 18.00 planowany jest powrót do Warszawy.  (PAP, inf. własne)

Lokalizacja