Podczas wizyty w Skarżysku-Kamiennej Lech Kaczyński odwiedził 85-letnie Zakłady Metalowe "Mesko", w których powstał nowoczesny wydział utylizacji amunicji, zapalników, granatów, min i prochu.
- Dużemu europejskiemu państwu wypada mieć taki przemysł i takie zakłady jak tutaj, które produkują nowoczesną broń przede wszystkim dla naszych sił zbrojnych, a także dla innych – powiedział podczas spotkania z załogą Lech Kaczyński.
Jak dodał, wszyscy byśmy chcieli widzieć ziemię i ludzkość, której przemysł zbrojeniowy nie jest potrzebny, ale świat nie jest taki i choć szczerze bym chciał, nieprędko taki będzie.
W opinii Lecha Kaczyńskiego po 1989 roku polski przemysł zbrojeniowy został w znacznym stopniu ograniczony, co nie było dobre dla naszego kraju. Jak zauważył, trudny może być również ten rok. - Mimo że Mesko realizuje na ogół wieloletnie programy, skala ograniczeń środków na siły zbrojne, nowa koncepcja dotycząca ich liczebności budzi duże wątpliwości - powiedział Lech Kaczyński.
- Dlatego, właśnie tu w Polsce musimy wiedzieć, że jesteśmy obywatelami państwa, które nie jest ani małe, ani słabe. Nie mówmy ciągle o sobie „średnie państwo, nieduże państwo, niewielki naród”. Duży naród, duże państwo i dwudziesta na świecie gospodarka. A więc i porządna armia - mówił Prezydent.
Lech Kaczyński stwierdził, że 23-proc. bezrobocie w powiecie skarżyskim., to bardzo dużo i że to charakteryzuje nasz kraj. Dodał, że w Warszawie wydaje się, iż kryzysu nie ma, ale - w Radomiu, Skarżysku, Stalowej Woli, Krośnie widać, że jest istotny kryzys i najgorszy tego objaw - bezrobocie.
Prezydent nazwał bezrobocie największym nieszczęściem, z którym trzeba walczyć aktywnie. - To jest obowiązek nie tylko miejscowych przedsiębiorców i władz samorządowych. To jest także obowiązek władz Rzeczypospolitej - podstawowy i najważniejszy - podkreślił Lech Kaczyński.
Zaznaczył, że od wielu miesięcy próbuje gromadzić ekonomistów, przedsiębiorców, ludzi sektora finansowego, związkowców, przedstawicieli pracodawców i rozmawiać o tym, jak aktywnie walczyć z bezrobociem, szczególnie poza wielkimi ośrodkami. - Trzeba walczyć zdecydowanie aktywniej niż dotąd, tak jak walczy się w krajach Unii Europejskiej - dodał.
- Mieszkańcom ziemi świętokrzyskiej mogę powiedzieć, że będę robił wszystko co w mojej mocy, żeby z tym groźnym zjawiskiem walczyć tak bardzo, jak się da. Nie mogę zastępować rządu, ale będę się starał przekonywać, pokazywać, naciskać, krytykować bo to mi wolno, od tego jestem prezydentem - dodał Lech Kaczyński.
Prezydent Skarżyska Roman Wojcieszek witając Lecha Kaczyńskiego, podkreślił, że miasto to czekało 76 lat na oficjalną wizytę głowy państwa - w 1933 roku Skarżysko i ówczesną Państwową Fabrykę Amunicji (dzisiejsze Mesko) odwiedził prezydent Ignacy Mościcki.
Podczas wizyty w zakładach Lech Kaczyński złożył kwiaty pod pomnikiem ofiar przyzakładowego obozu pracy koncernu Hasag - 35 tys. osób zamordowanych przez Niemców, którzy zarządzali skarżyskimi zakładami zbrojeniowymi w okresie II wojny światowej. Zwiedził także wydział utylizacji zbędnych środków bojowych, uruchomiony w Mesko w 2007 roku.
Istniejące od 85 lat skarżyskie zakłady metalowe produkują m.in. amunicję, przeciwlotnicze zestawy rakietowe "Spike" oraz przeciwpancerne zestawy rakietowe "Grom". Nowoczesny wydział utylizacji amunicji, zapalników, granatów, min i prochu powstał w ramach umów offsetowych i dzięki dofinansowaniu UE. Kosztował kilkadziesiąt mln zł.
W Skarżysku Lech Kaczyński odwiedził także powstałe przed 20 laty sanktuarium Matki Boskiej Ostrobramskiej - patronki miasta.
Kustosz sanktuarium ks. Jerzy Karbownik dziękował małżonce Prezydenta, która swoimi darami wsparła bal charytatywny na rzecz Domu Miłosierdzia działającego przy sanktuarium. Kustosz podarował prezydentowi kopię cudownego obrazu.
Ukoronowaną w 2005 r. kopię słynącego łaskami XVII-wiecznego wizerunku Matki Boskiej Miłosiernej z Ostrej Bramy w Wilnie nawiedziło w zeszłym roku 80 tys. pielgrzymów. W Domu Miłosierdzia funkcjonuje m.in. świetlica dla dzieci i są wydawane obiady dla bezdomnych.
Ze Skarżyska Lech Kaczyński pojechał do Jędrzejowa, gdzie zwiedził XII-wieczne archiopactwo oo. cystersów, które dzięki zabiegom konserwatorskim odzyskuje dawny blask. - Polska ma niewiele takich zabytków. Trzeba to mocno reklamować, także wśród Europejczyków - powiedział do jędrzejowian.
Opactwo w Jędrzejowie to najstarszy klasztor cysterski w Polsce - powstało w 1140 roku. Spędził w nim ostatnie lata życia Wincenty Kadłubek (+1223) - pierwszy polski autor kroniki. W bryle kościoła zachowały się fragmenty murów późnoromańskiej bazyliki. XVIII-wieczne organy zaliczane są do najcenniejszych w Europie. Spotka się także z mieszkańcami miasta i rolnikami powiatu jędrzejowskiego. (PAP, inf. własna)